Budżet 2027: 17 mld zł więcej na zdrowie, ale rząd podnosi podatki

dzienniknarodowy.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Budżet 2027: 17 mld zł więcej na zdrowie, ale rząd podnosi podatki


Rząd Donalda Tuska 28 sierpnia o godz. 9 rozpoczął posiedzenie poświęcone założeniom budżetu na 2027 rok. Zapowiedziano 17 mld zł więcej na ochronę zdrowia, utrzymanie wydatków obronnych blisko 5 proc. PKB oraz zmiany w PIT i CIT. Dla Polaków oznacza to jednocześnie większe wydatki państwa i nowy rachunek podatkowy.

Zdrowie, obronność i inwestycje na pierwszym planie

Rada Ministrów zajęła się 28 sierpnia założeniami budżetu państwa na 2027 rok. Donald Tusk wskazał trzy główne kierunki: bezpieczeństwo, ochronę zdrowia i inwestycje. Według zapowiedzi premiera nakłady na zdrowie mają wzrosnąć o 17 mld zł, a wydatki obronne mają pozostać na poziomie około 5 proc. PKB. To priorytety, których w obecnym położeniu Polski nie sposób kwestionować. Państwo musi chronić granice, armię i dostęp obywateli do leczenia.

Rząd zapowiada również wielomiliardowe nakłady na energetykę, kolej i drogi. Każda z tych dziedzin ma znaczenie dla suwerenności gospodarczej. Polska potrzebuje własnej, stabilnej energii, sprawnego transportu i infrastruktury zdolnej obsłużyć rozwój krajowego przemysłu. Same hasła nie wystarczą jednak do oceny budżetu. Rozstrzygające będzie to, jakie projekty otrzymają pieniądze, kto je wykona i czy wydatki przełożą się na trwały polski majątek.

Podatkowa ulga z jednej strony, podwyżki z drugiej

Najbardziej odczuwalna dla obywateli i przedsiębiorców część planu dotyczy podatków. Próg wejścia w wyższą stawkę PIT ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł rocznie. Między 130 a 150 tys. zł ma obowiązywać nowa stawka 24 proc., natomiast 32 proc. obejmie dochody powyżej 150 tys. zł. Rząd przedstawia to jako ulgę dla części podatników. Szczegółowy rachunek zmian w PIT i CIT pokazuje jednak, iż łagodniejszy próg dla jednych idzie w parze z większym ciężarem dla innych.

Resort finansów proponuje podniesienie CIT z 19 do 22 proc. dla podmiotów z rocznymi przychodami przekraczającymi 50 mln euro. Danina solidarnościowa dla osób zarabiających ponad 1 mln zł rocznie ma wzrosnąć z 4 do 5 proc. Plan zakłada też obniżenie limitu przychodów uprawniającego do ryczałtu z 2 mln euro do 250 tys. euro oraz stawkę 17 proc. dla przychodów ponad 300 tys. euro. Oceniany wcześniej przez DN bilans reformy podatkowej przypomina, iż każda dodatkowa złotówka w kasie państwa ma swoje źródło w portfelu obywatela lub firmy.

Polski kapitał nie może być łatwym celem

Tu przebiega zasadnicza granica odpowiedzialnej polityki. Finansowanie armii i ochrony zdrowia jest konieczne, ale nie może polegać na osłabianiu przedsiębiorstw, które inwestują i tworzą miejsca pracy w Polsce. Wyższy CIT dla dużych podmiotów brzmi politycznie wygodnie, ale rzeczywisty skutek zależy od tego, kto poniesie koszt: zagraniczna centrala, polski właściciel, pracownik czy klient. Bez rzetelnej oceny skutków łatwo zamienić podatek od firmy w podatek ukryty w cenie produktu.

Podobnie jest z gwałtownym obniżeniem limitu ryczałtu. Zmiana z 2 mln euro do 250 tys. euro nie jest techniczną korektą. To zasadnicze przestawienie reguł dla wielu przedsiębiorców. Państwo, które oczekuje inwestycji, powinno dawać stabilność i przewidywalność, a nie co roku przebudowywać system danin. Wolność gospodarcza nie jest przywilejem. Jest warunkiem siły narodu i niezależności państwa.

Ostateczny projekt musi pokazać cały rachunek

Rząd ma czas do 30 września na przyjęcie ostatecznego projektu ustawy budżetowej i przekazanie go Sejmowi. Czerwcowe założenia makroekonomiczne przewidują w 2027 roku wzrost PKB o 3,1 proc., średnioroczną inflację na poziomie 2,5 proc. i bezrobocie rejestrowane wynoszące 5,6 proc. To prognozy, od których będzie zależała wiarygodność dochodów i wydatków.

Dopiero pełny projekt pokaże deficyt, źródła finansowania i dokładny podział środków. Polacy mają prawo wiedzieć, ile kosztują zapowiadane priorytety i kto faktycznie za nie zapłaci. Bezpieczeństwo i zdrowie wymagają pieniędzy, ale silne państwo nie buduje ich kosztem zduszonej przedsiębiorczości. Budżet musi służyć polskiemu interesowi narodowemu także po stronie dochodów.

Źródło: Money.pl

Źródło: Money.pl

Idź do oryginalnego materiału