Budujemy północną bramę gazową Europy Środkowo-Wschodniej

tunele.inzynieria.com 14 godzin temu

Łukasz Madej: Miniony rok był rekordowy pod względem wolumenu – 22,8 mld mł przesłanego gazu, w tym 2 mld mł eksportu. Jak ten wynik przekłada się na rolę GAZ-SYSTEMU w polskiej i regionalnej gospodarce?
Sławomir Hinc: Ten rekord pokazuje, iż zbudowaliśmy infrastrukturę dokładnie wtedy, kiedy była najbardziej potrzebna. Terminal LNG, Baltic Pipe i interkonektory dają nam realne bezpieczeństwo, dzięki czemu nasz system w pełni zabezpiecza obecne krajowe potrzeby. To była inwestycja w suwerenność energetyczną – i widać, iż ona się po prostu opłaciła. Teraz najważniejszym dla nas projektem jest wybudowanie pływającego terminala w Zatoce Gdańskiej, za pomocą którego nie tylko zdołamy zaspokoić prognozowane zapotrzebowanie na gaz w Polsce, ale zwiększymy możliwości kierowania wolumenów LNG do państw regionu.

Ł.M.: Czy rosnący wolumen eksportu oznacza trwałą zmianę pozycji Polski w regionalnym systemie gazowym – z odbiorcy na państwo wspierające bezpieczeństwo dostaw w regionie?
S.H.: Dokładnie tak. Dzięki zbudowanej infrastrukturze możemy nie tylko stabilnie obsługiwać krajowy rynek, ale też umożliwiać handel gazem i wspierać sąsiadów, co realnie wzmacnia pozycję Polski w regionalnej gospodarce i zwiększa jej znaczenie strategiczne. Możemy wykorzystać rosnącą rolę LNG w zapewnianiu bezpieczeństwa energetycznego Europy, która intensywnie szuka alternatyw dla gazu pochodzącego z Rosji. Jako operator obserwujemy duże zainteresowanie rynkowe w odniesieniu do rozbudowy mocy regazyfikacyjnych Terminala FSRU. Właśnie z tego powodu rozpoczęliśmy procedurę Open Season dla drugiego FSRU, który mógłby obsługiwać dostawy skroplonego gazu przeznaczone dla Słowacji, Węgier, Ukrainy i innych państw Europy Środkowej. Pierwszy statek FSRU będzie odbierał ok. 6,1 mld m3 gazu rocznie, a drugi mógłby dostarczać ok. 4,5 mld m3.

Ł.M.: Patrząc z perspektywy kilku lat eksploatacji Baltic Pipe – jakie wnioski organizacyjne i systemowe okazały się najważniejsze dla GAZ-SYSTEMU jako operatora infrastruktury krytycznej?
S.H.: Myślę, iż najważniejsza dla zapewnienia bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej jest współpraca. Bałtyk stał się newralgicznym punktem na mapie Europy i ta świadomość jest już powszechna. w tej chwili powstaje Centrum Bezpieczeństwa Morskiego, które będzie koordynować ochronę infrastruktury na morzu, monitorować sytuację i w razie potrzeby gwałtownie przekazywać informacje do odpowiednich służb. Tak więc współdziałanie to klucz do skutecznej ochrony infrastruktury krytycznej. Bo sama technologia, systemy radarowe czy monitoring nie wystarczą, jeżeli nie ma szybkiego przepływu informacji i skoordynowanej reakcji. Dlatego GAZ-SYSTEM jako operator gazociągu Baltic Pipe, ale także operator i właściciel Terminala LNG w Świnoujściu działa w ścisłym powiązaniu z innymi służbami, zarówno krajowymi, jak i międzynarodowymi.

Ł.M.: Od lutego 2026 roku zwiększają Państwo przepustowość w kierunku Ukrainy. Czy są planowane dalsze działania na tym połączeniu?
S.H.: W 2025 roku praktycznie cały nasz eksport był skierowany na Ukrainę. W tym roku będzie on jeszcze większy niż dotychczas, ponieważ zmodernizowaliśmy stację pomiarową Hermanowice, co zwiększyło techniczne możliwości przesyłu. Od lutego do końca kwietnia udało nam się czasowo zwiększyć przepustowość gazociągu w tym kierunku do 720 tys. m3 na godzinę. Rozwój technicznych możliwości eksportowych gwarantujących trwałe, większe dostawy gazu ziemnego w kierunku Ukrainy wymagać będzie jednak dodatkowych inwestycji w infrastrukturę przesyłową. Dlatego w tej chwili prowadzimy tzw. procedurę incremental, która pozwala operatorom systemów przesyłowych sprawdzić, czy rynek faktycznie potrzebuje dodatkowych zdolności przesyłowych, zanim zostaną podjęte kosztowne inwestycje w infrastrukturę. Dopiero po potwierdzeniu zapotrzebowania oraz pozytywnym wyniku testu ekonomicznego możliwe będzie podjęcie decyzji o zwiększeniu przepustowości na granicy polsko-ukraińskiej.

Ł.M.: Po rozmowach międzyrządowych w Bratysławie pojawiły się sygnały o dalszym zacieśnianiu współpracy regionalnej. Jaką rolę GAZ-SYSTEM może odegrać w tym procesie w najbliższych latach?
S.H.: Naszą rolą jest przede wszystkim spinać region infrastrukturą i umożliwiać faktyczne przepływy gazu. Rozmawiamy z naszymi słowackimi partnerami o pełniejszym wykorzystaniu interkonektora Polska–Słowacja, który już dziś daje prawie 5 mld m3 rocznie w kierunku południowym. Do tego dochodzi LNG – w tym przyszły FSRU w Gdańsku, który może zasilać nie tylko krajowy rynek, ale cały region. W praktyce oznacza to, iż Polska coraz wyraźniej pozycjonuje się jako północna brama gazowa dla Europy Środkowo-Wschodniej. A GAZ-SYSTEM ma ambicje być operatorem, który tę bramę buduje, rozwija i udostępnia rynkowi. Zainteresowanie przepustowościami FSRU już teraz pokazuje, iż ten kierunek ma sens i będzie się wzmacniał w kolejnych latach.

Ł.M.: Minęło 10 lat od pierwszej dostawy LNG do Terminala w Świnoujściu, który wciąż bije rekordy dostaw. Jak ta dekada doświadczeń zmieniła sposób zarządzania infrastrukturą krytyczną?
S.H.: Minione dziesięć lat bardzo zmieniło nasze podejście do zarządzania infrastrukturą krytyczną. Terminal w Świnoujściu stał się jednym z filarów bezpieczeństwa energetycznego państwa. Dziś około jedna czwarta gazu trafia do Polski przez Świnoujście, a kolejna jedna czwarta przez podmorski gazociąg Baltic Pipe. Zarządzanie taką infrastrukturą oznacza znacznie więcej niż tylko kwestie techniczne – to także odporność systemu, cyberbezpieczeństwo, elastyczność handlowa. W perspektywie budowy pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej widać wyraźnie, iż Morze Bałtyckie stało się newralgicznym obszarem dla całego rynku gazu w regionie. To wymusza myślenie systemowe – o skoordynowanej ochronie, współpracy międzynarodowej i zarządzaniu ryzykiem na poziomie całego regionu, a nie tylko pojedynczych instalacji.

Ł.M.: Wspominany pływający terminal w Zatoce Gdańskiej to jeden z najważniejszych Państwa projektów inwestycyjnych. Na jakim etapie znajduje się dziś jego realizacja i jakie działania będą najważniejsze w najbliższym czasie?
S.H.: Trwają intensywne prace zarówno w części morskiej, jak i części lądowej Programu FSRU. W tym roku wykonamy mikrotunel dla gazociągu podmorskiego, rozpoczniemy zasadnicze prace budowlane na morzu, zakończymy budowę gazociągu Gdańsk–Gustorzyn. Tak więc realizacja projektu postępuje zgodnie z harmonogramem i Terminal FSRU zostanie uruchomiony w pierwszej połowie 2028 r.

Ł.M.: Z kolei uruchomienie w październiku 2025 r. gazociągu Rembelszczyzna–Mory było istotnym elementem nowej koncepcji zasilania Warszawy. Jak adekwatnie bezpieczeństwo dużych aglomeracji wpływa na planowanie inwestycji przesyłowych?
S.H.: Gazociąg Rembelszczyzna–Mory to jeden z kluczowych elementów gazowej obwodnicy Warszawy. Ma ponad 28 km długości i łączy tłocznię w Rembelszczyźnie z Morami w gminie Ożarów Mazowiecki. Co ważne, jest częścią większego programu inwestycyjnego, w ramach którego powstanie łącznie ok. 90 km nowych gazociągów wzmacniających tzw. pierścień warszawski. Dzięki temu stolica może być zasilana z różnych kierunków, co znacząco zwiększa bezpieczeństwo dostaw. To także inwestycja planowana z myślą o rozwoju miasta. Nowe połączenie umożliwia przyłączanie kolejnych odbiorców – w tym elektrociepłowni i ciepłowni – a więc realnie wspiera rozwój niskoemisyjnych źródeł energii i poprawę jakości powietrza. W praktyce bezpieczeństwo dużej aglomeracji oznacza dziś nie tylko stabilne dostawy gazu, ale też inwestowanie w infrastrukturę, która jest odporna, elastyczna i przygotowana na przyszłość – również pod kątem transportu biometanu.

Ł.M.: W ostatnim czasie rozpoczęli Państwo konsultacje rynkowe dotyczące zakupu biometanu do wykorzystania w procesach technologicznych. Jak duże wyzwanie organizacyjne i systemowe stanowią takie działania dla operatora systemu przesyłowego?
S.H.: Nie jest to duże wyzwanie. Mówimy bowiem o paliwie, które pod względem technicznym jest porównywalne z gazem ziemnym. Konsultacje rynkowe mają na celu nie tylko przygotowanie przyszłego zakupu, ale przede wszystkim dialog z rynkiem. Chodzi nam o rozpoznanie realnych możliwości produkcyjnych, warunków handlowych oraz kierunków, w jakich ten sektor będzie się rozwijał. Dla operatora oznacza to konieczność pogodzenia ambicji transformacyjnych z odpowiedzialnością systemową i kosztową. Zależy nam na budowaniu rozwiązań, które będą bezpieczne oraz racjonalne ekonomicznie i które jednocześnie będą wpisywać się w realizację naszej strategii transformacji energetycznej poprzez ograniczanie śladu węglowego procesów technologicznych.

GAZ-SYSTEM
Odpowiada za przesył gazu ziemnego i zarządzanie kluczowymi gazociągami w kraju, w tym podmorskim Baltic Pipe. Jest właścicielem i operatorem Terminala LNG w Świnoujściu oraz właścicielem spółki Gas Storage Poland – operatora magazynów gazu ziemnego. w tej chwili realizuje budowę pływającego terminala FSRU w Zatoce Gdańskiej, który ma zwiększyć bezpieczeństwo i stabilność dostaw. Spółka rozwija także projekty związane z przesyłem biometanu i wodoru w ramach transformacji i dekarbonizacji gospodarki.

Ł.M.: Rekordowe wolumeny, liczne inwestycje i intensywna kooperacja międzynarodowa – co z perspektywy zarządczej było najtrudniejszym elementem roku 2025?
S.H.: Obecnie nasza sieć przesyłowa ma łączne zdolności importowe sięgające ponad 37 mld m3 rocznie i eksportowe na poziomie ponad 12 mld m3. Tym samym są zdecydowanie większe, niż w tej chwili wykorzystujemy. To otwiera nowe możliwości. Strategiczne zarządzanie tym procesem jest zadaniem niezwykle odpowiedzialnym, ale też bardzo satysfakcjonującym. Mam poczucie, iż wchodzimy w fazę wyraźnego przyspieszenia. Chciałbym podkreślić, iż rok 2025 był rekordowy, ale historyczne rekordy padły w tym roku. adekwatnie padają dzień po dniu. 2 lutego zapotrzebowanie na gaz osiągnęło historyczny poziom 102,6 mln mł, a już 3 lutego mieliśmy rekordowy przesył 115,4 mln mł. Również eksport gazu osiągnął bezprecedensowy poziom – 5 lutego łączny wolumen przesyłu w kierunku Ukrainy i Litwy wyniósł 16,4 mln mł na dobę. Wyniki te stanowią namacalny dowód na coraz silniejszą pozycję Polski jako tworzącego się regionalnego hubu gazowego.

Ł.M.: Rok 2026 zapowiada się jako okres zwiększonej odpowiedzialności regionalnej i dalszej transformacji. Co będzie największym wyzwaniem w najbliższych miesiącach?
S.H.: Tak jak już wspomniałem, mamy teraz przed sobą duże wyzwanie w postaci organizacji procedury Open Season dla drugiego pływającego terminala gazowego w Gdańsku. Na podstawie jej wyników będziemy mogli podjąć ewentualną decyzję inwestycyjną. W drugiej połowie lutego będzie gotowa dokumentacja, a badanie zakończymy do maja lub czerwca. Naszym celem jest stworzenie prorynkowych, elastycznych warunków handlowych, bo w taki właśnie sposób możemy przekładać potencjał infrastruktury na realne decyzje rynkowe.

Ł.M.: Dziękuję za rozmowę.

Idź do oryginalnego materiału