Budowa nowego ośrodka zdrowia w Pińczowie, która od dłuższego czasu budzi zainteresowanie mieszkańców, przez cały czas pozostaje niedokończona. Z udostępnionych informacji publicznych wynika, iż inwestycja pochłonęła już znaczące środki, jednak prace budowlane zostały wstrzymane.
Zgodnie z odpowiedzią udzieloną przez Samorządowy Zakład Opieki Zdrowotnej w Pińczowie z dn. 12.02.26 r., łączna kwota wydatkowana dotychczas na realizację zadania pn. „Budynek usługowy – zespół gabinetów medycznych” wyniosła 2 639 041,24 zł. Największe nakłady poniesiono w ostatnich dwóch latach. W 2024 roku wydatki sięgnęły 1 767 755,23 zł, natomiast w 2025 roku – 731 564,15 zł. Wcześniejsze koszty obejmowały głównie prace przygotowawcze. Całość dotychczasowych nakładów pochodziła ze środków własnych zakładu.

Stan surowy zamknięty, ale bez dalszych prac.
SZOZ informuje, iż na terenie budowy wykonano przekładki sieci oraz doprowadzono obiekt do stanu surowego zamkniętego. Oznacza to, iż powstały fundamenty, piwnice, kondygnacje, zamontowano stolarkę okienną i drzwiową oraz wykonano dach. Od około roku na placu budowy nie są prowadzone dalsze roboty. Powodem – jak wskazuje zakład – są kwestie finansowe. „Ogłaszane były dwa postępowania: w pierwszym nie została złożona żadna oferta, a w kolejnym najkorzystniejsza oferta przewyższała kwotę, jaką możemy przeznaczyć. Prace nie są kontynuowane ze względu na zbyt małe środki finansowe.” – czytamy w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną.



Brakuje ponad 3 mln zł.
Zakład szacuje, iż brakująca kwota niezbędna do dokończenia inwestycji wynosi 3 148 459,69 zł. Z tego:
- 2 256 072,69 zł potrzebne jest na dokończenie robót budowlanych,
- 892 387,00 zł – na wyposażenie placówki.
Aktualna kwota kosztorysowa dokończenia samej budowy pokrywa się z wartością robót budowlanych wskazaną przez SZOZ.
Kontekst polityczny i kadrowy.
Budowa przychodni ruszyła hucznie w roku wyborczym, kiedy burmistrzem miasta i gminy Pińczów był Włodzimierz Badurak, który pod koniec stycznia 2026 roku zrezygnował z pełnienia funkcji. Dyrektorem zakładu w tym czasie był Marcin Wojniak, w tej chwili jeden z kandydatów na nowego burmistrza. Choć nie ma w tej chwili terminu wznowienia prac, w tle tych decyzji kadrowych widoczny jest kontekst polityczny, w którym powstawała inwestycja.

Na razie bez terminu zakończenia.
Zakład deklaruje, iż monitoruje pojawiające się programy dofinansowań oraz współpracuje z Gminą Pińczów w zakresie możliwości pozyskania środków zewnętrznych. W przypadku ogłoszenia odpowiednich naborów ma zostać złożony wniosek o dofinansowanie. Na dziś nie jest jednak znany planowany termin zakończenia budowy i oddania obiektu do użytkowania.
Warto dodać, iż niedługo po uzyskaniu informacji publicznej w Biuletynie Informacji Publicznej pojawiło się ogłoszenie o nowym przetargu dotyczącym dokończenia inwestycji (link). Ogłoszenie było jednak dostępne jedynie przez kilka dni i zostało następnie usunięte ze strony. Rodzi to kolejne pytania: dlaczego postępowanie zniknęło tak szybko? Czy zostało unieważnione, czy jedynie wycofane z powodów formalnych? Czy oznacza to, iż pojawiła się szansa na wznowienie prac, czy wręcz przeciwnie, iż inwestycja przez cały czas napotyka trudności organizacyjne lub finansowe? Na razie brak oficjalnych wyjaśnień w tej sprawie.

Jak poinformował SZOZ, inwestycja nie była dotychczas objęta kontrolą ani audytem. Dla mieszkańców oznacza to, iż nowy ośrodek zdrowia, mimo znacznych nakładów finansowych i zaawansowanego etapu budowy, przez cały czas pozostaje w sferze planów, a nie realnie dostępnej infrastruktury medycznej. Na koniec kolejne pytania nasuwają się same: Dlaczego kosztorys inwestycji był niższy niż realne oferty firm? Czy istnieje plan pozyskania brakujących 3 mln zł? Czy budynek jest zabezpieczony przed degradacją i wilgocią? Dlaczego inwestycja nie została objęta audytem? Na te oraz pozostałe pytania na chwilę obecną odpowiedzi brak.
Poniżej pełna treść wniosku oraz udzielona odpowiedź:


2 dni temu










