

W opinii gazety jak dotąd „szczytowym momentem” relacji między politykami było pierwsze spotkanie, do którego doszło 14 sierpnia, po którym Tusk stwierdził, iż udało im się dojść do porozumienia w jednej sprawie, iż „mamy kochane rodziny i fantastyczne dzieci”.
Jak relacjonuje „FT”, Nawrocki tuż po objęciu prezydentury gwałtownie zawetował ustawy rządowe, w tym tę dotyczącą świadczeń dla uchodźców z Ukrainy. „Rzucił również wyzwanie Tuskowi w kwestii tego, kto powinien kierować polityką zagraniczną i być partnerem do rozmów z Donalda Trumpa” — pisze dziennik.
„Gra o władzę”
Prof. Monika Sus z Polskiej Akademii Nauk powiedziała w rozmowie z „FT”, iż politycy powinni podzielić między sobą pracę, gdzie „Tusk zająłby się europejskimi partnerami, a Nawrocki administracją amerykańską”. W opinii politolożki, zamiast tego trwa w Polsce „gra o władzę”. Obecna sytuacja martwi rozmówczynię „FT”, szczególnie jeżeli chodzi o polską politykę zagraniczną, także w odniesieniu do Ukrainy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dziennik zwrócił uwagę, iż „Nawrocki, 42-letni historyk, a w tej chwili polityk, wykorzystuje rosnące nastroje antyimigranckie i zmęczenie uchodźcami, aby zaznaczyć swoją obecność wśród prawicowej opozycji w Polsce, w której od dawna dominuje starzejący się lider PiS, Jarosław Kaczyński”.
„Duży problem” Donald Tuska
W rozmowie z gazetą prof. Agnieszka Kasińska-Metryka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach oceniła, iż Nawrocki, będąc politycznym nowicjuszem, ma „ogromne aspiracje i chce być prezydentem przez dwie kadencje”. Według politolożki „Tusk ma duży problem, gdyż poparcie dla niego spada, obietnice pozostają niespełnione, a Nawrocki blokuje każdą ustawę”.
W artykule „FT” czytamy, iż „napięcia między Tuskiem a Nawrockim zaostrzają się także w kwestii budżetu na 2026 rok, gdyż rząd walczy o utrzymanie rekordowych wydatków na obronę, nie łamiąc przy tym unijnych zasad fiskalnych”. Jednocześnie przytoczono zapowiedź prezydenta dotyczącą zawetowania ustawy, która podwyższyłaby podatki na alkohol i cukier. Według brytyjskiej gazety jest to przykład „wywierania presji na Tuska, aby dokonał dalszych cięć wydatków lub wykorzystał środki finansowe gdzie indziej”.
„Choć Tusk ma większość w parlamencie, a prezydent nie może zawetować budżetu, to Nawrocki mógłby skierować go do Trybunału Konstytucyjnego, w którym zasiadają sędziowie z PiS” — spekuluje dziennik. Przywołuje on komentarz prof. Kasińskiej-Metryki, która powiedziała, iż „celem Nawrockiego jest zniszczenie tego rządu, a niezaakceptowanie budżetu sprawi, iż cel ten będzie coraz bardziej realistyczny”.