W Brukseli narasta zaniepokojenie przeciągającym się sporem wokół polskiego udziału w programie SAFE. Oficjalnie Komisja Europejska utrzymuje, iż polski plan jest „bardzo solidny”, ale z ustaleń RMF FM wynika, iż w unijnych instytucjach rośnie niepewność związana z konfliktem między rządem Donalda Tuska a Karolem Nawrockim. Sprawa dotyczy największego narodowego pakietu finansowania obronnego w całym unijnym programie.

Fot. youtube
Największy beneficjent programu
SAFE, czyli Security Action for Europe, to unijny instrument pożyczkowy wart do 150 mld euro, przygotowany po to, by państwa członkowskie mogły finansować inwestycje obronne. Polska może otrzymać z tego mechanizmu 43,734 mld euro, czyli najwięcej spośród wszystkich uczestników programu. Rząd Donalda Tuska podkreśla, iż uruchomienie tych środków wymaga przyjęcia krajowych rozwiązań ustawowych i sfinalizowania procedury wdrożeniowej. Z perspektywy Komisji Europejskiej ma to znaczenie dla harmonogramu uruchomienia programu.
Spór między rządem a prezydentem
Źródłem napięcia pozostaje stanowisko Karola Nawrockiego wobec ustawy dotyczącej wdrożenia SAFE w Polsce. Zamiast poprzeć rządowe rozwiązanie, prezydent przedstawił alternatywną koncepcję pod nazwą „Polski SAFE 0%”. Z komunikatów Pałacu Prezydenckiego wynika, iż model ten miałby opierać się na krajowych zasobach i potencjalnych zyskach Narodowego Banku Polskiego, bez uruchamiania unijnej pożyczki. Rząd odpowiada, iż proponowane rozwiązanie nie jest tożsame z instrumentem uzgodnionym na poziomie UE i nie daje dziś tej samej podstawy prawnej ani finansowej.
Ścieżka ustawowa wciąż trwa
Choć w kuluarach coraz częściej mówi się o możliwym sprzeciwie prezydenta, formalnie procedura wciąż trwa. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez szefa Kancelarii Prezydenta, Karol Nawrocki ma czas do 20 marca na decyzję w sprawie ustawy dotyczącej wdrożenia SAFE w Polsce. Dla Komisji Europejskiej ma to znaczenie, ponieważ chodzi o mechanizm niezbędny do uruchomienia polskiej części unijnego programu finansowania obronności, z którego Polska może otrzymać 43,734 mld euro. Każdy kolejny dzień zwłoki wydłuża stan niepewności wokół największego narodowego pakietu w całym instrumencie i wzmacnia pytania o to, czy Warszawa zdoła przejść od politycznego sporu do formalnego wdrożenia programu.
Oficjalne stanowisko i nieoficjalne sygnały z Brukseli
Komisja Europejska nie ogłosiła publicznie, iż zmienia ocenę polskiego planu. Oficjalny przekaz pozostaje ostrożny i sprowadza się do podkreślania, iż Polska jest największym beneficjentem programu SAFE. Równocześnie RMF FM i Onet, powołując się na nieoficjalne źródła w Brukseli, informują o „poważnym zaniepokojeniu” sytuacją i o obawach dotyczących przewidywalności polskiego wdrożenia.
Stawka sporu
Spór dotyczy nie tylko trybu uruchomienia środków, ale też skali planowanych inwestycji. SAFE ma finansować zakupy wojskowe, infrastrukturę, mobilność wojskową oraz część przedsięwzięć związanych ze wzmacnianiem odporności państwa. Rząd podkreśla, iż duża część środków mogłaby pozostać w kraju i wesprzeć polski przemysł obronny oraz zaplecze logistyczne. Z punktu widzenia instytucji unijnych znaczenie ma to, iż chodzi o program, w którym Polska odgrywa rolę centralną ze względu na skalę przyznanego finansowania.
DF, thefad.pl / Źródło: RMF FM

2 godzin temu






![Trump i jego asy. Głupia wojna, którą już przegrali wszyscy [WIDZĘ TO TAK]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=84;0;91;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/03/AFP__20260307__A2DQ4A2__v1__MidRes__UsPoliticsTrump.jpg)

