Grzegorz Braun i Konfederacja Korony Polskiej 3 października odrzucili zarzut, iż ich kontakty z partnerami z Indii służyły sprowadzaniu pracowników do Polski. Ujawnione nagrania dotyczą planowanego forum Polska i Azja, ale nie zawierają ustalenia o rekrutacji. Sprawa pozostawia jednak obowiązek wyjaśnienia, kogo zapraszano do współpracy i z jakim celem.
Oskarżenie mocniejsze niż przedstawiony dowód
PRZEkanał opublikował 2 października materiał Bartłomieja Graczaka oparty na rozmowach zarejestrowanych w kwietniu 2026 roku. Grzegorz Braun, Włodzimierz Skalik, prof. Jacek Janowski i Dominik Chmielewski rozmawiali w nich o organizacji międzynarodowego forum gospodarczego. W planach była liczna reprezentacja Indii, ale spotkanie miało objąć także delegacje z innych państw Azji.
Najcięższy zarzut wyrósł ze słów prof. Janowskiego, który w rozmowie z Chmielewskim stwierdził, iż nie podoba mu się, iż Braun chce sprowadzać Hindusów do Polski. To istotny sygnał o obawach wewnątrz środowiska, ale przez cały czas opinia rozmówcy. Z przytoczonych nagrań nie wynika decyzja Brauna o uruchomieniu rekrutacji ani ustalenie liczby pracowników, branż czy terminów ich przyjazdu. W tak poważnej sprawie skojarzenie nie może zastępować dowodu.
Jawne spotkanie w Parlamencie Europejskim
Punktem wyjścia było spotkanie z 18 lutego w Parlamencie Europejskim. Braun przyjął delegację, w której znaleźli się przedstawiciele rządzącej w Indiach partii Bharatiya Janata Party oraz Pathway Global Alliance. Polityk publicznie zapowiadał wtedy konferencję przedsiębiorców z Polski i Indii oraz rozmowy o współpracy gospodarczej. Mówił też o zaproszeniu indyjskich obserwatorów na wybory parlamentarne w Polsce w 2027 roku.
Sam fakt rozmów z Indiami nie jest kompromitacją. Polska potrzebuje eksportu, dostępu do wielkich rynków i polityki zagranicznej prowadzonej według własnego interesu. Taką logikę Korona przedstawiała już przy okazji sporu o suwerenność i przekazywanie kompetencji Brukseli. Handel z państwem liczącym blisko półtora miliarda mieszkańców może służyć Polsce. Nie wymaga to otwierania polskiego rynku pracy na masową migrację.
Partnerzy muszą przejść twardą weryfikację
Pytania nie znikają jednak wraz z odrzuceniem głównej tezy reportażu. Pathway Global Alliance przedstawia się jako platforma współpracy gospodarczej i instytucjonalnej, natomiast autor materiału wskazał również na jej działalność wokół mobilności pracowników oraz kontakty z podmiotami rosyjskimi. Rzeczpospolita podała, iż organizacja ma biura w Pendżabie i Moskwie, a we wrześniu 2025 roku miała zawrzeć porozumienie z agencją Sputnik. To są twierdzenia wymagające pełnej weryfikacji i wyjaśnienia przez organizatorów.
Prawo do prowadzenia jawnej dyplomacji gospodarczej nie zwalnia polityków z ostrożności. Każdy partner mający związki z rosyjskim aparatem wpływu lub biznesem pośrednictwa pracy powinien zostać dokładnie sprawdzony, zanim otrzyma dostęp do polskich środowisk politycznych i przedsiębiorców. Rosja prowadzi przeciw Polsce działania hybrydowe. Lekkomyślność w takich kontaktach byłaby sprzeczna z elementarnym realizmem narodowym.
Korona zaprzecza planom migracyjnym
Biuro prasowe Konfederacji Korony Polskiej oświadczyło 3 października, iż ugrupowanie nie prowadziło i nie planuje działań na rzecz sprowadzania cudzoziemców do Polski. Według partii reportaż połączył prawdziwe informacje o rozmowach gospodarczych z wnioskiem, którego materiał nie potwierdza. Korona podkreśliła, iż celem było zwiększenie polskiego eksportu, a decyzje o granicach i zatrudnianiu cudzoziemców powinny pozostać w rękach państwa polskiego.
To stanowisko jest spójne z oczekiwaniami wyborców, zwłaszcza w chwili, gdy partia Brauna notuje rosnące poparcie. Właśnie dlatego odpowiedź nie może kończyć debaty. Ugrupowanie powinno ujawnić kryteria doboru partnerów, zakres planowanego forum i rolę wszystkich pośredników. Przejrzystość chroni wiarygodność prawicy skuteczniej niż oburzenie na krytyków.
Stawką jest wiarygodna polityka migracyjna
Polacy mają prawo wymagać dwóch rzeczy naraz. Po pierwsze, żadna partia nie może po cichu budować kanałów masowego importu pracowników, który obniża presję na wzrost płac i przerzuca koszty na społeczeństwo. Po drugie, media nie mogą ogłaszać takiego planu bez twardego materiału. Kontrola migracji jest zbyt poważną sprawą, by zamieniać ją w wojnę sugestii.
Na dziś przedstawione nagrania uzasadniają pytania o ostrożność i dobór zagranicznych partnerów. Nie dowodzą jednak, iż Braun podjął decyzję o sprowadzaniu pracowników z Indii. o ile pojawią się dokumenty, umowy lub konkretne ustalenia rekrutacyjne, opinia publiczna powinna je poznać. Do tego czasu uczciwość nakazuje oddzielić uzasadnioną kontrolę od politycznego wyroku wydanego na podstawie montażu.
Źródła: PRZEkanał, Konfederacja Korony Polskiej, Rzeczpospolita, VideoParlament.








![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [4-10-2026]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-27-9-2026-1791065244.jpg)