W gęsto zabudowanych metropoliach wolna działka to luksus. W Los Angeles – jednym z najbardziej rozbudowanych miast świata – ziemia jest ograniczona, droga i niemal zawsze już zajęta. A tymczasem potrzeba zielonych przestrzeni rośnie: zmiany klimatu nasilają fale upałów, nierówności w dostępie do parków pozostają głęboko zakorzenione, a mieszkańcy coraz wyraźniej odczuwają brak miejsc do odpoczynku, rekreacji i kontaktu z naturą. Odpowiedź na to wyzwanie coraz częściej polega na przemyśleniu tego, czym w ogóle może być park – zamiast szukać wolnych działek, miasta odzyskują tereny ukształtowane przez dawną infrastrukturę, przemysł i użytkowanie publiczne.
Oto 6 pomysłów jakie pojawiły się w LA:
1. Wysypisko zamienia się w park regionalny
Puente Hills Landfill w Los Angeles – jedno z największych dawnych składowisk odpadów w hrabstwie – staje się przykładem najbardziej ambitnych przekształceń tego rodzaju. Liczące ponad 1300 akrów składowisko jest właśnie zamieniane w park: 142 akry mają stać się pierwszym nowym parkiem regionalnym w hrabstwie od ponad 35 lat. Centralnym punktem będzie centrum edukacji ekologicznej i aktywności społecznej. Większość terenu pozostanie pod długoterminowym zarządem środowiskowym – ale już teraz pokazuje, iż choćby najbardziej skażone miejsca mogą stopniowo stawać się przestrzenią publiczną.
2. Stacje benzynowe jako kieszonkowe parki
To, co zaskakuje najbardziej, to skala nieoczywistych możliwości. Dawne stacje benzynowe – często klasyfikowane jako tereny z wyciekającymi podziemnymi zbiornikami paliwa, wymagające kosztownego oczyszczania – są identyfikowane jako rozproszona, ale znacząca szansa na miejskie zazielenianie. Choć pojedyncze działki są małe, ich łączny wpływ może być istotny zwłaszcza w gęstych dzielnicach, gdzie nie ma miejsca na większe inwestycje. Po odpowiednim oczyszczeniu i zagospodarowaniu mogą stać się kieszonkowymi parkami, placami lub innymi przestrzeniami służącymi lokalnej społeczności. Bliskość mieszkańców i widoczność w tkance miejskiej czynią je szczególnie wartościowymi.
3. Lotnisko jako wielki park miejski
Planowane zamknięcie lotniska Santa Monica stwarza wyjątkową okazję: 192 akry centralnie położonego terenu w gęsto zabudowanym mieście mogą zostać przekształcone w „Wielki Park” – z zielenią, terenami rekreacyjnymi i przestrzeniami publicznymi. Okazje tej skali są niezwykle rzadkie. Lotniska zajmują rozległe, dobrze skomunikowane działki, które niemal nigdy nie zwalniają się dla innego użytku. Gdy jednak to następuje, potencjał jest ogromny.
4. Pola naftowe do zadrzewienia
Hrabstwo Los Angeles walczy też z setkami hektarów terenów po wydobyciu ropy naftowej – wiele z nich leży w sąsiedztwie dzielnic mieszkaniowych, które od dawna borykają się z zanieczyszczeniem środowiska i brakiem dostępu do zieleni. Wycofywanie produkcji naftowej otwiera pytanie o to, co na tych terenach powstanie – i odpowiedź coraz częściej brzmi: park.
5. Nabrzeża jako zielone szlaki
Korytarze infrastruktury przeciwpowodziowej – setki mil zabetonowanych nabrzeży wzdłuż rzek Los Angeles i San Gabriel – są z kolei przekształcane w wielofunkcyjne trasy łączące rekreację, siedliska przyrodnicze i transport aktywny. Inicjatywa Urban Natureways tworzy nową kategorię terenów zielonych: korytarze, które jednocześnie pełnią funkcję ekologiczną, rekreacyjną i komunikacyjną – tam, gdzie tradycyjny park byłby niemożliwy do stworzenia.
6. Ulice do odchudzenia, chodniki do rozkucia
Wreszcie – ulice. Projekt DepaveLA analizuje możliwości usunięcia „zbędnego” asfaltu – powierzchni niepotrzebnych dla ruchu drogowego – i zastąpienia go zielenią, nawierzchniami przepuszczalnymi i małą infrastrukturą rekreacyjną na szkolnych podwórkach, parkingach i nieużywanych pasach drogowych. DepaveLA policzył zresztą, iż hrabstwo Los Angeles ma ponad 312,000 akrów (488 mil kwadratowych) chodnika – obszar tak duży, iż stanowiłby największe miasto Kalifornii – z czego około 40 proc. może nie być funkcjonalnie konieczna i może zostać przekształcona w powierzchnię zieloną i czynną biologicznie.
Inne spojrzenie na miasto
Za wszystkimi tymi inicjatywami kryje się jedna myśl: w mieście bez wolnych działek park nie musi powstawać na pustym miejscu – może powstawać w miejscu czegoś, co już swoją funkcję wypełniło. Wysypisko, stacja benzynowa, lotnisko, pole naftowe, betonowy kanał przeciwpowodziowy – każde z tych miejsc nosi w sobie potencjał przemiany. Wymaga to czasu, koordynacji i pieniędzy na rekultywację. Ale nagrodą jest zieleń w miejscach, gdzie mieszkańcy potrzebują jej najbardziej.
/Fot: Jeremy Bishop on Unsplash//

1 godzina temu











![Papież na zakończenie pobytu w Madrycie: Bóg porusza słońce i gwiazdy, a także serca [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/06/mid-epa13025656.jpg)


