Bożena Ratter: Zadaniem "inkluzji" jest zapewnić dobre samopoczucie uczniów

solidarni2010.pl 2 dni temu
Felietony
Bożena Ratter: Zadaniem "inkluzji" jest zapewnić dobre samopoczucie uczniów
data:24 marca 2026 Redaktor: Anna

Przyszłość edukacji stanowi „inkluzja” (edukacja włączająca), której zadaniem jest zapewnić dobre samopoczucie uczniów, dostęp do wsparcia zdrowia psychicznego, odżywiania i umiejętności cyfrowych, a przede wszystkim poczucie przynależności do społeczności, którą stanowić będą w klasie dzieci o różnym stopniu zaburzeń, wraz z głębokim upośledzeniem umysłowym, oraz dzieci pochodzące z różnych kultur i cywilizacji –wytyczne dla edukacji podaje Europejska Agencja ds. Specjalnych Potrzeb i Edukacji Włączającej (EASNIE) (www.european-agency.org). Szkoły mają funkcjonować jako: „centra społecznościowe, które integrują usługi, rozwijają integracyjne, reagują na kulturowe zaangażowanie uczniów, oferują zróżnicowane możliwości uczenia się i wspierają spójność społeczną” - zalecenia EASNIE wdraża Minister Nowacka, zastępując klasyczną edukację kompetencjami do zbierania szparagów w przyszłości, w podstawach programowych o nazwie Reforma 26. Kompas Jutra.


Na edukację włączającą, czyli przygotowania polskich dzieci do naciskania guzików i pełnienia opiekunów niepełnosprawnych, otrzymała Polska 350 miliardów złotych- na podstawie umowy partnerskiej zawartej między Unią Europejską a rządem Rzeczypospolitej Polskiej w 2022 roku. (https://www.facebook.com/share/r/14XZRrkqe9j/ Organizacje międzynarodowe, Unia Europejska, UNESCO, OECD- to autorzy tego projektu).

O zasadach alokacji środków finansowych czytamy na stronie EASNIE : „ Przydziel zasoby strategicznie, aby wzmocnić edukację włączającą. Inwestycje muszą dotrzeć do osoby uczącej się o największych potrzebach. Uregulować należy zaangażowanie sektora prywatnego w celu podtrzymania dobra publicznego”.

Z tego prawdopodobnie wynika potrzeba kasowania lekcji klasycznej edukacji, lektur szkolnych, likwidacja pracowni fizycznych, biologicznych, chemicznych, geograficznych, by wyposażyć sale szkolne w środki stosowane w specjalistycznych placówkach dla osób niepełnosprawnych, zwłaszcza intelektualnie, zapasy pampersów i środków czystości oraz przedmioty kultur innych cywilizacji, afrykańskich, azjatyckich - by każde dziecko dobrze się czuło. Ciekawe, co dla dzieci z Ukrainy, gdzie panuje kult banderyzmu, skoro celem ma być „rozkwit” każdego dziecka.

„Do roku 1942 ok. 1,5 min uczniów korzystało z podstawowej edukacji prowadzonej w podziemiu. W następnych dwóch latach ponad 6 tys. nauczycieli prowadziło zajęcia na poziomie licealnym dla 90 tys. uczniów w Warszawie, Krakowie, Radomiu i Lublinie. W czasie okupacji jedno na troje dzieci uczęszczało do którejś z podziemnych instytucji edukacyjnych. W Warszawie było ponad 70 konspiracyjnym szkół średnich, w których 2 tys. nauczycieli prowadziło zajęcia dla 21 tys. uczniów”- Richard S. Fuegner, Niepokorny naród.
Uczniowie w czasie okupacji niemieckiej zdawali egzaminy z jęz. polskiego, angielskiego, łaciny, fizyki, matematyki -w formie ustnej i pisemnej.
„Podczas okupacji dbano o sztukę i naukę. Bardzo pomagał w tym zdaniu spontaniczny prywatny mecenat. Arystokraci i posiadacze ziemscy zapewnili im szerokie wsparcie materialne, otwierając swoje domy dla ludzi nauki i kultury, jako swojego rodzaju rezydenci otrzymywali oni wikt i opiekunek oraz przestrzeń, gdzie mogli pracować”- Richard S. Fuegner o zaangażowaniu sektora prywatnego, „by uratować naszą kulturę przed okupacją i pomóc w odrodzeniu duszy narodu, co było warunkiem jego politycznego zmartwychwstania".
Obecnie „sektor prywatny, zaangażowany w dobro publiczne" według EASNIE, rękoma Minister Nowackiej upośledza intelektualnie i emocjonalnie polskie dzieci i zabija kulturę i tradycję narodu polskiego - na wniosek i dla dobra autorów i aktorów Głębokiego Resetu ( tak obecny stan określa profesor Jacek Janowski). (https://youtu.be/9vsmpGujlzY?is=nRpx_jLYMHbirFPh)

„Teatr Rapsodyczny był blisko związany z inną organizacją konspiracyjną, Unią, którą tworzyło kilka wcześniejszych stowarzyszeń podziemnych. Członkiem jednego z nich był Karol Wojtyła. Unia starała się stosować chrześcijańskie zasady moralne i katolicką naukę społeczną w życiu publicznym w czasie, kiedy dla Polaków oficjalnie nic istniało żadne życie publiczne. Jej nazwa, Unia, wyrażała wizję powojennej Polski jako państwa, w którym zostaną przezwyciężone wszelkie różnice etniczne, religijne i klasowe, dzięki dwóm wyznawanym przekonaniom: polityką i ekonomią winno kierować uniwersalne prawo moralne, jedyne prawomocne źródło władzy publicznej, a wolne jednostki powinny uczynić swoim priorytetem w życiu publicznym dobro wspólne, nowe państwo, które w swoich prawach, ekonomii i etosie publicznym uwzględniałoby wspólnotowe wątki katolickiej nauki społecznej, rozwiniętej przez papieży Leona XIII i Piusa XI: wspieranie rodziny jako podstawowej komórki społecznej, antytotalitarną zasadę pomocniczości, zgodnie z którą podejmowanie decyzji powinno być pozostawione na jak najniższym szczeblu społecznym oraz samorządność (Richard S. Fuegner, Niepokorny naród).

Bożena Ratter
Idź do oryginalnego materiału