Bożena Ratter: W stosunkach z Ukrainą musimy ustalić granicę własności i interesów

solidarni2010.pl 3 dni temu
Felietony
Bożena Ratter: W stosunkach z Ukrainą musimy ustalić granicę własności i interesów
data:10 września 2026 Redaktor: Anna

"Początki struktur konspiracyjnych na obszarze przedwojennego województwa tarnopolskiego sięgają jeszcze września 1939 roku. Wtedy to zaczęły na tym terenie powstawać pierwsze grupy konspiracyjne. Jedną z nich była organizacja działająca w stolicy województwa - Tarnopolu. Złożona ona była w przeważającej większości z młodzieży gimnazjalnej. Na jej czele stali Jan Runiewicz i Kazimierz Horodyński. Współpracowali z nimi dr Złonkiewicz oraz adwokat Kazimierz Świrski . Grupa ta wydawała pismo „Jestem Polakiem” w nakładzie ok. 50 egzemplarzy" ( Tomasz Dudek Cracovia Leopolis ). Agresja Niemiec i Rosji we wrześniu 1939 roku na Rzeczypospolitą Polską nie spowodowała, iż Polacy przenieśli się do innego państwa, by przerobić je na „wolną Polskę” za pieniądze jego podatnika, by domagać się dla siebie takich samych świadczeń i praw i zmieniać jego historiografię, by realizować na jego terenie swoją „imperialistyczną wizję państwa”.

Agresja Rosji na Ukrainę pokazała nam po raz kolejny zachowanie inne, zachowanie przedstawicieli cywilizacji bizantyjsko turańskiej. Pisał o tym Władysław Świrski czasie II wojny światowej, w Zagadnieniach Ukraińskich, które prof. Czesław Partacz w swojej pracy zaprezentował : Świrski nie widział możliwości pracy dla wspólnego państwa- mimo oczekiwań strony polskiej- ale mimo to, proponował współpracę Polaków i Ukraińców wspólnie zagrożonych przez dwa imperializmy: niemiecki i rosyjski.

Władysław Świrski Zagadnienia Ukraińskie : OUN głosiło, iż Polska jest największym wrogiem Ukraińców i nakazywała najbezwzględniejszą z nią walkę. KPZU istniała wprawdzie pod auspicjami ZSSR, ale prowadzenie swoje i popularność w województwach południowo-wschodnich niewątpliwie zawdzięczała nie hasłom komunistycznym, których lud nie rozumiał bądź nie uznawał, ale powszechnej nienawiści do polskości i uświadomionym poczuciem owej odrębności.

Obydwa opisane ruchy wyzwoleńcze wydatnie pogłębiły nienawiść Ukraińców do Polski i Polaków i ugruntowały tradycję z Polakami. Zachodzi więc pytanie, czy wobec takiej postawy może być dzisiaj mowa o rzeczowym porozumieniu i w jakim celu ?

Jeśliby więc wypadło im znowu dzielić żywot z nami po wojnie, to nie będą oni myśleli o budowie naszego (wspólnego) państwa, choćby taka postawa z naszej strony była szczera, ale zostawią nam samym tę troskę, dążąc tym usilniej do zrealizowania swego celu. Im będzie im u nas lepiej, tym silniej będą działać, przysposabiając nam kłopotu, bo jeżeli w Polsce będą mieli swobody, to zjedzie tu wyciskana z Wielkiej Ukrainy ukraińska inteligencja i te swobody wykorzysta w Polsce, jak głosiła przed wojną OUN, jako bazę wypadową przeciwko wszystkim, którzy staną na przeszkodzie ich wyzwoleniu.

Będzie to więc wysiłek STWORZENIA PAŃSTWA W PAŃSTWIE. Przeszkodzić temu nie zdołamy choćby dając Ukraińcom autonomią, bo oni zawsze będą mieli oczy obrócone na Kijów i Charków, gdzie będzie spoczywał cały ciężar ich zainteresowań, nie zapominając o haśle, iż Wielka Ukraina to obszar „od Sanu po Kaukaz”.

Rezultaty więc naszego współżycia byłyby następujące: Ukraińcy legalnie ukrainizowaliby nam ludność jeszcze dotychczas nieuświadomioną politycznie i przygotowywali narodowe powstanie zarówno przeciw Rosji, jak i Polsce, a nam pozostawiliby trud budowania własnego państwa, w którego sile bynajmniej nie byliby zainteresowani. Dodatkowo mielibyśmy stały konflikt z Rosją która miałaby pretekst do mieszania się w nasze sprawy.

Musimy więc ustalić wyraźną granicę naszych odrębnych własności i interesów. Jest to dziejowa konieczność- pisał Władysław Świrski w latach 1939-1944. W czasie okupacji sowieckiej, a następnie niemieckiej redagował pismo Wytrwamy, ukazujące się od 1939 roku pod nazwą Biuletyn. W 1944 roku aresztowany przez NKWD i skazany na 20 lat łagrów. Z zesłania wrócił w 1956 roku i osiadł we Wrocławiu. Współpracował wtedy z KAW i Śląskim Instytutem Naukowym w Opolu. Zmarł w 1971 roku. Żył i tworzył dla Polski 77 lat. (prof. Czesław Partacz).

Dzisiaj, w 2026 roku musimy ustalić wyraźną granicę naszych odrębnych własności i interesów. Jest to dziejowa konieczność! – Tylko kto to uczyni ? Czy są z nami politycy i media kreujące świadomość, potomkowie grupy, która podczas pełnoskalowej wojny z Niemcami i Rosją wydawała na terenie okupowanej Rzeczypospolitej Polskiej pismo „Jestem Polakiem”?

Przewidywał Władysław Świrski: Niewątpliwie Polska będzie państwem demokratycznym, będzie potrzebowała sił wszystkich swoich obywateli i nie będzie miała ochoty, ani czasu ani możliwości walki z Ukraińcami. Dlatego tym więcej należy zabiegać, byśmy Ukraińców w granicach swego państwa nie mieli. Ukraińcy w Polsce to konieczność walki z nimi, co zużyłoby bezużytecznie wiele polskiej energii.

W dzisiejszej rzeczywistości nie widzę warunków powstania szczerego porozumienia ku pracy dla wspólnego państwa, choć rozumiem pragnienie takiego porozumienia z naszej strony. W okresie toczącej się wojny Ukraińcy dwukrotnie zademonstrowali uczucia nienawiści i wrogości względem Polaków: za okupacji bolszewickiej, kiedy to masowo przyczynili się z własnego popędu do mordowania polskich żołnierzy i ludności cywilnej i w okresie okupacji niemieckiej, kiedy to działalność wroga Ukraińców względem polskości doszła do takiego natężenia, iż niejednokrotnie były wypadki choćby niemieckiej interwencji na rzecz Polaków!. Porozumienie byłoby dla nas celowe tylko w wypadku możliwości pozyskania Ukraińców dla budowy wspólnego państwa jako pełnoprawnych i pełnowartościowych obywateli. Jednakże taka federacja, możliwa jest między mniej - więcej jednakowo dojrzałymi politycznie narodami. Dziś mamy istotny spór o własność. Nie możemy choćby przekonywać, iż to będzie teraz wspólne, nasze, bo oni domagają się „wyjścia z niepodzielności” i chcą co ich, połączyć z Wielką Ukrainą. (Władysław Świrski, Zagadnienia ukraińskie).

Bożena Ratter
Zdjęcie: net

Idź do oryginalnego materiału