Bożena Ratter: Co robiła mniejszość ukraińska II RP w 1925 roku?
Bożena Ratter: Co robiła mniejszość ukraińska II RP w 1925 roku?
data:11 marca 2026 Redaktor: Anna
"W prasie zabieram głos jako muzułmanin, posiadający 13 pokoleń przodków, którzy chociaż muzułmanie, uważali się za Polaków i byli uważani za polskich obywateli. Jestem bardzo szczęśliwy, iż mogę w tym dniu, w imieniu swoich współwyznawców narodowości polskiej, złożyć narodowi egipskiemu najszczersze życzenia - wywiad w "La Liberte" Olgierda Najmana Kryczyńskiego, przedstawiciela mniejszości tatarskiej w II RP, wysłanego w 1925 roku przez rząd II RP, na Międzynarodowy Kongres Geograficzny w Kairze. Do jego zadań należało przede wszystkim nawiązanie stosunku z muzułmanami egipskimi i pozyskanie ich dla Polski. (Andrzej Borawski i Aleksander Dubiński, Tatarzy polscy. Dzieje, obrzędy, legendy, tradycje).
A co robiła mniejszość ukraińska II RP w 1925 roku? Szykowała zbrojne powstanie, które nie wybuchło skutkiem czujności władz polskich.

W Łucku w 1927 roku zakończył się proces przeciwko 151 ukraińskim komunistom. Władze policyjne w Łucku w listopadzie 1924 r. dowiedziały się, iż do miasta Sucha Wola przybył bolszewicki kierownik band dywersyjnych na terenie Polski, Grossmann vel Simionou, żyd ze Sławuty, i odbył konferencję z posłami na Sejm II RP, Pristupą i Paszczukiem, polecając im utworzenie powiatowego komitetu partii komunistycznej na terenie Suchej Woli i Dubna.
Na terenie Wołynia utworzono, obok sztabu, tzw. sotnie i kurenie. Ukraińskie bandy dokonały 10 napadów rabunkowych, w tym dwu morderstw rabunkowych, 8 podpaleń, 13 zabójstw rzekomych konfidentów policyjnych. Posłowie Pristupa i Paszczuk robili doskonałe interesy materialne , sprzedawali organizacji rewolwery, pochodzące z rabunków, dokonanych przez członków tej samej organizacji, brali od spiskowców pokwitowania na sumy większe, niż wypłacali. Poseł Paszczuk, jako kierownik części politycznej, przystąpił do utworzenia stałej przyszłej bolszewickiej administracji na Wołyniu, mianując komisarzy powiatowych, policyjnych, magistrackich itd. (Henryk Glass, Walka z bolszewizmem, 1927)
„Kryczyński odbył szereg spotkań z wieloma osobistościami egipskiego rządu, nauki, prasy i duchowieństwa. Otrzymał choćby wysokie oznaczenie egipskie, order Nilu. Kryczyński wygłosił interesujące przemówienie zamieszczone w całości w prasie, które zakończył słowami: o ile naród egipski zechce żywić dla Polski specjalną sympatię z tego względu, iż jest u nas znaczna liczba obywateli wyznania muzułmańskiego, którzy cieszą się wszystkimi prawami cywilnymi i politycznymi, byłbym bardzo szczęśliwy, iż mogłem spełnić bliską mi misję.
Inteligencję egipską, intrygował fakt przyjęcia przez muzułmanów polskich kultury europejskiej, przy jednoczesnym zachowaniu religii przodków. Z tego też powodu proszono Kryczyńskiego o literaturę oraz informacje o ludności tatarskiej zamieszkującej ziemie Rzeczypospolitej. Sądzono bowiem, iż pewne doświadczenia naszych muzułmanów mogą być pomocne przy europeizacji Egiptu.
Entuzjastyczne przyjęcie zgotowane Kryczyńskiemu nad Nilem skłoniło go do odbycia podróży po krajach Bliskiego Wschodu. W ciągu niespełna dwóch miesięcy odwiedził Jerozolimę, Damaszek, Bejrut, Aleppo, Ankarę, Istambuł. Podczas podróży Kryczyński nie tylko zwiedził liczne sanktuaria muzułmańskie i zapoznał się z życiem religijnym tamtejszych społeczeństw, ale również nawiązał cenne kontakty z miejscowymi osobistościami. Znajomości te przyczyniły się do odnowienia i pogłębienia więzi tatarów polskich z muzułmańskim wschodem”. (Andrzej Borawski i Aleksander Dubiński, Tatarzy polscy. Dzieje, obrzędy, legendy, tradycje).
Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi w 1938 r. Podczas drugiej wojny światowej przebywał w Wilnie. 15.01.1941 r. aresztowany przez NKWD i przetrzymywany na Łukiszkach. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej wywieziony w głąb Związku Sowieckiego, do więzienia w Gorkim. Decyzją Specjalnego Trybunału przy NKWD rozstrzelany 2 czerwca 1942 r. Zrehabilitowany pośmiertnie 24.12.1989 r.
Jego brat Leon został zamordowany przez Niemców. Po zajęciu Gdyni przez wojska niemieckie Leon Kryczyński jako tzw. zakładnik, został aresztowany wraz z grupą inteligencji polskiej. Kiedy został uwolniony, pomimo ostrzeżeń nie zamierzał się ukrywać. Jako istotny urzędnik i prawnik chciał być użyteczny dla mieszkańców Gdyni i godnie reprezentować państwo polskie. Nie wiedział o przygotowywanej przez okupanta akcji mordowania elity społeczeństwa polskiego, polityków, inteligencji i urzędników (Akcja AB). Mógł prawdopodobnie uratować życie, gdyby zgodził się na współpracę z władzami III Rzeszy, przygotowującymi powołanie kolaboracyjnych oddziałów, złożonych z Tatarów krymskich i innych obywateli sowieckich. Niemcy rozstrzelali Leona w październiku, najpóźniej w listopadzie 1939 roku.
Bożena Ratter
Na terenie Wołynia utworzono, obok sztabu, tzw. sotnie i kurenie. Ukraińskie bandy dokonały 10 napadów rabunkowych, w tym dwu morderstw rabunkowych, 8 podpaleń, 13 zabójstw rzekomych konfidentów policyjnych. Posłowie Pristupa i Paszczuk robili doskonałe interesy materialne , sprzedawali organizacji rewolwery, pochodzące z rabunków, dokonanych przez członków tej samej organizacji, brali od spiskowców pokwitowania na sumy większe, niż wypłacali. Poseł Paszczuk, jako kierownik części politycznej, przystąpił do utworzenia stałej przyszłej bolszewickiej administracji na Wołyniu, mianując komisarzy powiatowych, policyjnych, magistrackich itd. (Henryk Glass, Walka z bolszewizmem, 1927)
„Kryczyński odbył szereg spotkań z wieloma osobistościami egipskiego rządu, nauki, prasy i duchowieństwa. Otrzymał choćby wysokie oznaczenie egipskie, order Nilu. Kryczyński wygłosił interesujące przemówienie zamieszczone w całości w prasie, które zakończył słowami: o ile naród egipski zechce żywić dla Polski specjalną sympatię z tego względu, iż jest u nas znaczna liczba obywateli wyznania muzułmańskiego, którzy cieszą się wszystkimi prawami cywilnymi i politycznymi, byłbym bardzo szczęśliwy, iż mogłem spełnić bliską mi misję.
Inteligencję egipską, intrygował fakt przyjęcia przez muzułmanów polskich kultury europejskiej, przy jednoczesnym zachowaniu religii przodków. Z tego też powodu proszono Kryczyńskiego o literaturę oraz informacje o ludności tatarskiej zamieszkującej ziemie Rzeczypospolitej. Sądzono bowiem, iż pewne doświadczenia naszych muzułmanów mogą być pomocne przy europeizacji Egiptu.
Entuzjastyczne przyjęcie zgotowane Kryczyńskiemu nad Nilem skłoniło go do odbycia podróży po krajach Bliskiego Wschodu. W ciągu niespełna dwóch miesięcy odwiedził Jerozolimę, Damaszek, Bejrut, Aleppo, Ankarę, Istambuł. Podczas podróży Kryczyński nie tylko zwiedził liczne sanktuaria muzułmańskie i zapoznał się z życiem religijnym tamtejszych społeczeństw, ale również nawiązał cenne kontakty z miejscowymi osobistościami. Znajomości te przyczyniły się do odnowienia i pogłębienia więzi tatarów polskich z muzułmańskim wschodem”. (Andrzej Borawski i Aleksander Dubiński, Tatarzy polscy. Dzieje, obrzędy, legendy, tradycje).
Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi w 1938 r. Podczas drugiej wojny światowej przebywał w Wilnie. 15.01.1941 r. aresztowany przez NKWD i przetrzymywany na Łukiszkach. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej wywieziony w głąb Związku Sowieckiego, do więzienia w Gorkim. Decyzją Specjalnego Trybunału przy NKWD rozstrzelany 2 czerwca 1942 r. Zrehabilitowany pośmiertnie 24.12.1989 r.
Jego brat Leon został zamordowany przez Niemców. Po zajęciu Gdyni przez wojska niemieckie Leon Kryczyński jako tzw. zakładnik, został aresztowany wraz z grupą inteligencji polskiej. Kiedy został uwolniony, pomimo ostrzeżeń nie zamierzał się ukrywać. Jako istotny urzędnik i prawnik chciał być użyteczny dla mieszkańców Gdyni i godnie reprezentować państwo polskie. Nie wiedział o przygotowywanej przez okupanta akcji mordowania elity społeczeństwa polskiego, polityków, inteligencji i urzędników (Akcja AB). Mógł prawdopodobnie uratować życie, gdyby zgodził się na współpracę z władzami III Rzeszy, przygotowującymi powołanie kolaboracyjnych oddziałów, złożonych z Tatarów krymskich i innych obywateli sowieckich. Niemcy rozstrzelali Leona w październiku, najpóźniej w listopadzie 1939 roku.
Bożena Ratter










