- choćby jego dobrzy prawnicy mieli problem z wytłumaczeniem tej decyzji - mówił Krzysztof Bosak w programie "Gość Wydarzeń" odpowiadając na pytanie, na jakiej podstawie prezydent nie przyjął ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Poseł Konfederacji zabrał też głos w sprawie możliwości przyznania Marcinowi Horale stanowiska wicemarszałka.
Bosak o decyzji Nawrockiego. "Nawet jego prawnicy mieli problem"

- Czułbym się lepiej słuchając komentarzy profesorów prawa konstytucyjnego, konstytucyjnego, niż będąc zmuszonym do komentowania tej sytuacji - mówił w "Gościu Wydarzeń" Krzysztof Bosak pytany o sprawę sędziów Trybunału Konstytucyjnego, od których Karol Nawrocki nie przyjął ślubowania.
- Mam pewną swoją teorię, iż rozumie to (prezydent - red.) jako sposób wykonywania swoich obowiązków konstytucyjnych. Natomiast nawet jego dobrzy prawnicy mieli problem z wytłumaczeniem tej decyzji. W Konstytucji zbyt jasno nie wynika podstawa do tego, żeby odmawiać przyjęcia tych ślubowań - powiedział lider Konfederacji.
Wicemarszałek dla Marcina Horały? Krzysztof Bosak komentuje
W programie pojawił się również wątek obsadzenia funkcji wicemarszałka Sejmu. W mediach pojawiają się pogłoski, iż może ją objąć Marcin Horała. Poseł należał wcześniej do PiS-u, a w tej chwili znajduje się w szeregach Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego. Krzysztof Bosak został zapytany, czy posłowie Koalicji Obywatelskiej mogą wybrać Horałę na wicemarszałka wbrew oczekiwaniom PiS-u.
ZOBACZ: "To jest antypaństwowe". Bosak o sporze rządu z Nawrockim w rok prezydentury
- Koalicja rządząca ma większość, w związku z tym jest w stanie zrobić wszystko. Jeżeli będą chcieli być złośliwi wobec PiS-u, to oczywiście mogą tak zrobić, iż wybiorą eks-PiS-owca na miejsce, którego PiS wcześniej nie obsadził - stwierdził polityk.
Prowadzący Marek Tejchman dopytał, czy taki wybór byłby politycznie opłacalny dla PiS-u. - Każdy może sobie to rozważanie przeprowadzić. To jest trochę gra. Ja uważam, iż w ogóle za dużo poświęcamy temu uwagi. Więcej powinniśmy się skupić na legislacji, na polityce szczebla państwowego niż na podziale funkcji w Sejmie - odparł gość programu.
Komisja ws. Zondacrypto. Bosak o pomyśle Kaczyńskiego
We wtorek Jarosław Kaczyński zaproponował powołanie specjalnej apolitycznej komisji zaufania publicznego, która miałaby zająć się wyjaśnieniem afery Zondacrypto. W jej składzie znalazłoby się 15 ekspertów. Dzień wcześniej własny pomysł na rozwiązanie sprawy zaproponował Mateusz Morawiecki, który chciałby powołania komisji śledczej.
ZOBACZ: Spór o ślubowanie sędziów. Prezes Trybunału Konstytucyjnego zabrał głos
- To jest pomysł, który należy interpretować włącznie w logice politycznej. On próbuje się odróżnić od propozycji Morawieckiego i zaproponował coś, co nie ma żadnego sensu - komentuje propozycję prezesa PiS-u Krzysztof Bosak.
Marek Tejchman dopytał posła Konfederacji, czy jego zdaniem PiS i Rozwój Plus "będą się tłukły o wszystko". - Tak działa polityka. Jedna partia pękła na pół i teraz będą udowadniać, iż się od siebie różnią, choćby jak się nie różnią - odpowiedział wicemarszałek Sejmu.
To jedyne, co ma Rosja. Bosak: Dzięki Bogu
W programie poruszono również temat zagrożenia ze strony Rosji. Poseł odniósł się do potencjalnego ataku na państwa europejskie. - Z pewnością na Kremlu analizowane są scenariusze takiego ataku, takiego robienia zamieszania, żeby rozbić sojusz, żeby spowodować sytuację, w której państwa nie będą działać wspólnie - mówił Krzysztof Bosak. - Natomiast intelekt polityków europejskich, wszystkich państw, i dużych, i małych, powinien być wysilony w kierunku, jak nie dać się wymanewrować przeciwko sobie, bo to jest tylko na korzyść Rosji - dodał.
- Mamy większy potencjał ekonomiczny, ludnościowy. Jedyne co mają Rosjanie, a czego dzięki Bogu nie ma w naszej części kontynentu, to jest ich dyktatura. Tutaj demokratycznie się podejmuje decyzje i to jest słabość, którą Rosjanie chcą wykorzystać - podsumował poseł Konfederacji.


1 godzina temu








