Sprawa, za prawą której Kordian Kolbiarz wedle orzeczenia RKO dopuścił się naruszenia dyscypliny finansów publicznych, wpisuje się w szerszy problem dotyczący przyznawania dodatków specjalnych w samorządach. Na początku roku opisywaliśmy podobne zastrzeżenia Regionalnej Izby Obrachunkowej w Opolu wobec władz powiatu krapkowickiego. Kontrolerzy uznali wówczas, iż troje przedstawicieli samorządu otrzymywało dodatki bez wystarczającego uzasadnienia.
Jak wyjaśniał prezes opolskiej RIO Grzegorz Czarnocki, dodatki specjalne mogą być przyznawane wyłącznie za okresowe zwiększenie zakresu obowiązków lub realizację dodatkowych zadań wykraczających poza codzienne obowiązki pracownika.
– W krapkowickim starostwie dodatki specjalne nie miały takiego charakteru. Były po prostu dodatkowym składnikiem wynagrodzenia, pozwalającym przekroczyć maksymalne stawki płacowe – mówił Czarnocki. – Dochodziło do sytuacji kuriozalnych, jak przyznanie dodatku wicestaroście za zastępowanie starosty, choć właśnie na tym polega istota tej funkcji.
W objętym kontrolą okresie od marca 2022 do sierpnia 2025 roku wicestarosta Sabina Gorzkulla otrzymała z tego tytułu około 257 tys. zł, a skarbnik Ilona Adamkiewicz około 234 tys. zł. Znacznie mniej, bo niespełna 27 tys. zł, trafiło do członka zarządu powiatu Marka Markowskiego, który objął stanowisko dopiero po wyborach samorządowych w 2024 roku.
Podobne zastrzeżenia RIO zgłaszała również wobec starostwa w Głubczycach. Dodatki otrzymywali tam była wicestarosta Anita Juchno (81 tys. zł), obecny wicestarosta Artur Czechowicz (blisko 55 tys. zł) oraz skarbnik Anna Kasperek-Pindur (161 tys. zł). W tym przypadku kontrolerzy zwracali uwagę na przyznawanie dodatków na cały rok z góry oraz powtarzające się, niemal identyczne uzasadnienia.
Dodatki, jakie przyznawał Kordian Kolbiarz w Nysie, pod lupą rzecznika
W Nysie sprawą zajęto się po zawiadomieniu złożonym przez działaczy stowarzyszenia „Nysa Patrzy”, utworzonego przez osoby zaangażowane wcześniej w organizację referendum w mieście. Aktywiści zwrócili uwagę Aleksandry Bieniaszewskiej, rzecznika dyscypliny finansów publicznych przy RIO w Opolu, na dodatki przyznawane w latach 2024-2025 najbliższym współpracownikom burmistrza.
Chodzi o zastępców burmistrza Elwirę Ślimak i Marka Rymarza oraz sekretarza gminy Piotra Bobaka.
Oboje zastępcy otrzymywali miesięcznie po 4695 zł dodatku specjalnego. Oznacza to blisko 56,5 tys. zł rocznie i niemal 113 tys. zł w ciągu dwóch lat dla wszystkich z nich.
Sekretarz gminy otrzymywał co miesiąc 3960 zł. W skali roku dawało to ponad 47,5 tys. zł, a w całym badanym okresie około 95 tys. zł.
RKO: To był stały składnik wynagrodzenia
Po przeanalizowaniu sprawy rzeczniczka dyscypliny finansów publicznych skierowała do Regionalnego Kolegium Orzekającego przy RIO wniosek o ukaranie burmistrza Nysy. Kolegium uznało, iż Kordian Kolbiarz dopuścił się naruszenia dyscypliny finansów publicznych.
– W naszej ocenie nie były to dodatki okresowe – mówi Magdalena Przybylska, przewodnicząca RKO. – Stanowiły stały element wynagrodzenia dwóch zastępców burmistrza oraz sekretarza gminy.
Burmistrz stanowczo broni swoich decyzji. W odpowiedzi przesłanej redakcji podkreśla, iż dodatki były uzasadnione realizacją zadań o szczególnym znaczeniu dla miasta.
„W objętym postępowaniem okresie osoby te realizowały strategiczne i skomplikowane zadania oraz projekty inwestycyjne, które dalece wykraczały poza ich standardowe obowiązki służbowe. Określenie czasu trwania tych dodatków w ramach danego roku budżetowego było bezpośrednio powiązane z harmonogramem tych przedsięwzięć. Działanie to miało jasny charakter terminowy i zadaniowy, co w naszej ocenie wpisywało się w definicję tymczasowości przewidzianą przez ustawodawcę” – argumentuje Kordian Kolbiarz.
Magdalena Przybylska zaznacza jednak, iż postępowanie obejmowało wyłącznie lata 2024-2025, ponieważ taki zakres wskazano we wniosku rzecznika.
– Wiemy jednak, iż podobne dodatki były przyznawane tym samym osobom także wcześniej. Otrzymywały je rok po roku, a uzasadnienia były bardzo podobne – podkreśla przewodnicząca RKO.
Orzeczenie jeszcze nie jest prawomocne
Za naruszenie dyscypliny finansów publicznych Regionalne Kolegium Orzekające wymierzyło burmistrzowi Nysy karę upomnienia oraz zobowiązało go do zwrotu 777 zł kosztów postępowania.
– O taką właśnie karę wnosił rzecznik dyscypliny finansów publicznych przy RIO w Opolu – wyjaśnia Magdalena Przybylska.
Orzeczenie nie jest prawomocne. Do połowy listopada ma zostać sporządzone pisemne uzasadnienie. Od momentu jego doręczenia strony będą miały dwa tygodnie na wniesienie odwołania.
Kordian Kolbiarz nie wyklucza zaskarżenia decyzji. Jak podkreśla, ostateczna decyzja będzie zależeć od treści uzasadnienia.
Z rozstrzygnięcia zadowoleni są przedstawiciele stowarzyszenia „Nysa Patrzy”. Podkreślają, iż choć zastosowano najłagodniejszą z możliwych kar, najważniejsze jest samo stwierdzenie naruszenia przepisów przez niezależny organ.
„Niezależny organ orzekł, iż burmistrz naruszył dyscyplinę finansów publicznych, czyli zasady obowiązujące każdego, kto dysponuje publicznymi pieniędzmi” – podsumowują działacze stowarzyszenia.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

1 godzina temu














