Prezydent Boliwii Rodrigo Paz ogłosił w sobotę stan wyjątkowy na terytorium całego kraju po ponad sześciu tygodniach protestów i blokad dróg, które sparaliżowały gospodarkę tego południowoamerykańskiego państwa – podała agencja AFP.
– Po wyczerpaniu wszystkich możliwości dialogu, zawarciu porozumień z tymi, których postulaty były uzasadnione, oraz zidentyfikowaniu osób stosujących przemoc w celu destabilizacji Boliwii, podjęliśmy decyzję o ogłoszeniu stanu wyjątkowego na całym terytorium kraju – oświadczył Paz w przemówieniu skierowanym do narodu, cytowanym przez AFP.
Kilka godzin wcześniej prezydent ogłosił porozumienie z główną boliwijską centralą związkową COB, mające na celu złagodzenie napięć.
Ogłoszenie stanu wyjątkowego daje prezydentowi Pazowi szersze uprawnienia konstytucyjne w celu przywrócenia porządku, takie jak wysłanie sił zbrojnych w celu usunięcia blokad.
Od początku maja rzesze rolników, górników, pracowników transportu i przedstawicieli innych grup zawodowych blokują drogi w wielu miejscach Boliwii, domagając się ustąpienia prezydenta, który rządzi krajem od listopada ubiegłego roku. Blokady poważnie zakłócają dostawy żywności, paliw i innych towarów pierwszej potrzeby, szczególnie do stolicy kraju, La Paz, i przylegającego do niej miasta El Alto. Łącznie mieszka tam około 2 mln osób.
Według cytowanego przez agencję Reutera raportu rzecznika praw obywatelskich z piątku, w wyniku protestów życie straciło co najmniej 14 osób, w tym pacjenci, którzy nie mogli dotrzeć do szpitala, oraz pracownicy transportu, u których wystąpiły nagłe przypadki medyczne.
AB, PAP

3 godzin temu














