Boldrini kpi z kontroli granicznych. Tecce: Schengen nie jest dogmatem

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Boldrini kpi z kontroli granicznych. Tecce: Schengen nie jest dogmatem


Włoska deputowana Laura Boldrini starła się w programie telewizji La7 z Laurą Tecce o kontrole podróżnych ze Hiszpanii po kryzysie w Ceucie. Boldrini nazwała działania rządu polityczną zemstą i propagandą, Tecce broniła ich jako narzędzia bezpieczeństwa. Spór pokazuje, iż swobodny ruch nie może odbierać państwu prawa do ochrony granic.

Ostry spór w studiu La7

Laura Boldrini, była przewodnicząca Izby Deputowanych i obecna posłanka Partii Demokratycznej, przekonywała w programie „L'aria che tira”, iż włoskie kontrole wobec osób przybywających z Hiszpanii nie przyniosły wyniku uzasadniającego tak daleko idący środek. Przypomniała, iż Ceuta należy do Hiszpanii, ale leży w Afryce Północnej, a przemieszczanie się z enklawy na kontynent podlega kontroli. Jej zdaniem rząd Giorgii Meloni wykorzystał kryzys do politycznej konfrontacji z gabinetem Pedra Sáncheza.

Tecce odpowiedziała, iż Schengen jest porozumieniem, a nie dogmatem. Gdy państwo ocenia, iż istnieje ryzyko dla bezpieczeństwa, może czasowo przywrócić kontrole. Zwróciła też uwagę na presję Maroka wobec Hiszpanii i odrzuciła sprowadzanie decyzji Rzymu do sporu Sáncheza z Donaldem Trumpem. Jednocześnie zaznaczyła rzecz podstawową: migranci są ludźmi, a ocena zagrożenia nie oznacza przypisywania terroryzmu każdemu przybyszowi.

Liczby stawiają pytanie o proporcje

Dane przywołane w debacie wymagają precyzji. W sierpniu włoskie służby sprawdziły listy pasażerów obejmujące blisko 500 tys. osób, a ponad 180 tys. podróżnych zidentyfikowano przy wjeździe. Wydano 31 decyzji o odmowie wjazdu i dokonano sześciu zatrzymań. Osiem odmów dotyczyło obywateli Maroka. Antonio Tajani potwierdzał liczbę 31 odmów i ośmiu obywateli Maroka. Nie wykazano, by osoby te przybyły wcześniej przez Ceutę.

To daje przeciwnikom decyzji mocny argument w sporze o jej skuteczność. Kontrola graniczna nie jest jednak oceniana wyłącznie liczbą zatrzymanych. Jej zadaniem jest także weryfikacja, prewencja i odzyskanie wiedzy o tym, kto przekracza granicę. Rząd musi przy tym jasno wykazać zakres ryzyka, czas obowiązywania środka i jego koszty. Państwowa powaga nie polega na stałym zamykaniu granic, ale na zdolności ich kontrolowania wtedy, gdy sytuacja tego wymaga.

Ceuta obnażyła słabość europejskiego systemu

Kryzys zaczął się pod koniec lipca, gdy dziesiątki tysięcy ludzi przedostały się z Maroka do hiszpańskiej enklawy. Późniejsze szybkie powroty do Maroka ograniczyły możliwość dalszego przemieszczania się, ale Ceuta przez cały czas mierzyła się z przepełnieniem i napięciem. Właśnie ten fakt powinien być punktem wyjścia uczciwej debaty. Skuteczna ochrona granicy zewnętrznej uspokaja sytuację wewnątrz strefy Schengen. Zaniedbanie tej ochrony przerzuca ciężar na kolejne państwa.

Włochy czasowo przywróciły kontrole na połączeniach lotniczych i morskich z Hiszpanią dla obywateli państw spoza Unii Europejskiej. Madryt odpowiedział własnymi kontrolami, co zamieniło kryzys migracyjny w spór między dwoma państwami Schengen. Taki konflikt pokazuje cenę braku wspólnej odpowiedzialności za granicę zewnętrzną Europy.

Wniosek istotny także dla Polski

Dla Polski stawka jest czytelna. Schengen ułatwia handel, podróże i codzienne życie milionów ludzi, ale nie może być mechanizmem rozbrajającym państwo. Warszawa musi zachować możliwość szybkiego reagowania na presję migracyjną, działania hybrydowe i konkretne sygnały służb. Kontrole powinny być legalne, czasowe i proporcjonalne. Prawo do ich zastosowania nie podlega jednak ideologicznemu zakazowi.

Boldrini trafnie domaga się rozliczenia rządu z efektów i proporcji decyzji. Myli się, gdy z niskiej liczby odmów wyprowadza wniosek, iż sama ochrona granic jest propagandą. Tecce postawiła sprawę bliżej realiów: swobodny przepływ działa wyłącznie wtedy, gdy państwa pilnują wspólnych reguł. Bez tego Schengen z umowy służącej Europejczykom staje się alibi dla politycznej bezczynności.

Źródła: „Libero Quotidiano”, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Włoch, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Włoch, ANSA.

Źródło: liberoquotidiano

Idź do oryginalnego materiału