Robert Siemko został odwołany ze stanowiska 14 września. Burmistrz Szczebrzeszyna Rafał Kowalik nie podaje powodów swojej decyzji. Odwołanie wywołało duże emocje w gminie. Siemko kilka miesięcy temu został wybrany na prezesa Zarządu Oddziału Miejsko-Gminnego Związku OSP w Szczebrzeszynie. Mimo odwołania z funkcji wiceburmistrza, przez cały czas pozostaje prezesem strażackich
struktur.Bez gospodarzyWłaśnie jego nieobecność była widoczna podczas zawodów, które przeprowadzono 19 września na Stadionie Miejskim w Szczebrzeszynie. Zawody sportowo-pożarnicze są dla ochotników nie tylko rywalizacją, ale również okazją do zaprezentowania umiejętności i integracji jednostek. Ale na stadionie zabrakło wszystkich jednostek OSP z gminy Szczebrzeszyn, a jest ich 11, w tym założona w 1905 r. OSP Szczebrzeszyn, jedna z najstarszych jednostek na Zamojszczyźnie. W zawodach zmagały się więc wyłącznie strażacy z gminy Zwierzyniec. Zwyciężyła OSP Turzyniec, drugie miejsce zajęła OSP w Kosobudach, a trzecie OSP Wywłoczka. Kobieca drużyna OSP Kosobudy nie miała z kim rywalizować, ale w zawodach wystartowała, żeby przynajmniej sprawdzić swoje umiejętnoś
ci.CZYTAJ TEŻ: Szczebrzeszyn: Burmistrz zachwycony pracami na Wieprzu. Ale w internecie zawrzałoMieszkańcy łączą kropki. – Burmistrz odwołał zastępcę, strażacy stanęli za swoim prezesem i wyszło, jak wyszło – mówi jeden z nich. – Burmistrz ma teraz zagwozdkę, bo takich numerów jeszcze u nas nie był
o.Jak wynika z relacji uczestników, sytuacja zaskoczyła choćby funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu, którzy byli sędziami zawodó
w.Kowalik swojej decyzji nie chce komentowaćRobert Siemko został powołany na stanowisko zastępcy burmistrza Szczebrzeszyna 1 września 2024 r. Emerytowany oficer policji zastąpił Wojciecha Świergonia, który został odwołany przez Rafała Kowalika po niespełna dwóch miesiącach pracy jako wiceburmistrz. W poście zamieszczonym w mediach społecznościowych Kowalik napisał, iż Siemko jest oficerem dyplomowanym po Wyższej Szkole Policji w Szczytnie oraz weteranem misji w Iraku, a na emeryturę odszedł w stopniu pułkownika, opuszczając stanowisko wicedyrektora lubelskiego inspektoratu Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Teraz go odwołał, a swojej decyzji nie chce komentować. Świergoń był wiceburmistrzem niecałe dwa miesiące, Siemko – dwa lata. Czy będzie ktoś trzeci? Na razie nie
wiadomo.Nie wiadomo też, czy konflikt wokół odwołania Roberta Siemki będzie miał dalsze konsekwencje. Przypomnijmy, iż w czerwcu, podczas sesji absolutoryjnej, Kowalik po raz kolejny nie uzyskał wotum zaufania. Wytknięto mu przede wszystkim brak współpracy ("Czuje się pan jak Bóg Słońce". Burmistrz Szczebrzeszyna po raz drugi bez wotum zaufania). Kowalik zarzucił radnym, iż potrafią jedynie negować jego działania i „szyć w kuluarach” plan jego odwołania, po czym sam zwrócił się do radnych słowami: „Sprawdźmy się”, nawiązując do możliwości przeprowadzenia referendum w sprawie jego odwołania. Czy sprawa Roberta Siemki doprowadzi do ponownego otwarcia tego tematu? Na razie jest to tylko pytanie. Faktem pozostaje natomiast, iż odwołanie wiceburmistrza doprowadziło do sytuacji, jakiej podczas zawodów OSP w Szczebrzeszynie dotąd nie obserwowano.