gdy tak nocą
szedłem miastem
zauważyłem twarz w bramie
tam kryło się coś niedobrego
otworzyła oczy na życie po zmroku
to był znak zodiaku
to był strach przed wróżbą
boję się zasnąć
zanurzam pióro wieczne w atramencie
błękit mnie niesie po papierze
lęk przed słowami nie potrafię odpowiadać
piszę wiersz
po szkle hartowanym kruchym
błyszczą litery w ciemnościach
światło daleko stąd
zbuduję samotnię
wykuję w skale dom
dajcie znać czy przyszedł już Bóg


![Próba zmachu stanu w Nigrze. Doszło do ataku na pałac prezydencki [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2021/01/Niger.jpg)


![Policjanci z Katowic służą w Wenecji! Patrole w słonecznych Włoszech [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-08/783591751_1962712301227577_6092062511074319982_n.jpg)



