Bohater PiS trafi do więzienia, Nowogrodzka w amoku. Ale wszystkich i tak przebił Czarnek. „Stoją tam, gdzie ZOMO”

1 dzień temu
Były opozycjonista Adam Borowski nie przeprosił mecenasa Romana Giertycha i ostatecznie trafi za kratki. Decyzja sądu sprawiła, iż w PiS dostali białej gorączki. „My stoimy tam gdzie wtedy. Oni stoją tam gdzie ZOMO” – napisał Przemysław Czarnek. Znieważył, nie przeprosił, trafi za kratki – Ja chciałbym, żeby wszyscy, którzy stwierdzą, iż wyroki sądu należy respektować, wyobrazili sobie sytuację taką, iż żyjemy w latach 30. i ja w Ameryce mówię, iż Al Capone jest mordercą. I on mnie skarży, iż przecież nie jest mordercą, bo nic mu nie udowodnili. Wszyscy wiedzą, iż jest mafiozem, mordercą. Ja mam iść do więzienia za to, iż powiedziałem prawdę. Za prawdę się nie przeprasza – powiedział Adam Borowski cytowany przez wnet.fm. Były opozycjoniosta z czasów PRL miał szansę przeprosić za znieważenie Romana Giertycha (miał na to rok!), ale tego nie uczynił. Efekt? Trafi na pół roku do więzienia. – Uprzedzałem wszystkich, jak się zaczynało to bezprawie w Polsce, iż walka o wolność, o praworządność, o prawdę czasami kosztuje. I my musimy być wszyscy przygotowani na represję (…) Ja to mówiłem przed telewizją. No i sprawdza się. Ja ludziom wszystkim, do których to mówiłem, mówię: jestem gotów na tę represję – dodał Borowski. A więc tak:
Idź do oryginalnego materiału