Bohater drugiego planu podczas przemówienia. Parodiował ruchy Donalda Trumpa

1 godzina temu

Donald Trump prawdopodobnie nie spodziewał się, iż jego przemówienie w stanie Georgia poniesie się szerokim echem w mediach społecznościowych. Tym razem jednak nie słowa amerykańskiego prezydenta, a to co działo się w tle wzbudziło wielkie zainteresowanie. Jeden z siedzących za Trumpem mężczyzn zaczął parodiować gestykulację polityka.

PAP/EPA/JIM LO SCALZO; Right Side Broadcasting Network
Donald Trump przemawiał, gdy za jego plecami parodiował go inny mężczyzna

W środę Donald Trump przemawiał w placówce Wheeler High School w mieście Marietta w stanie Georgia. Jego wystąpienie było transmitowane na żywo w internecie. Gdy mówił o sytuacji na Bliskim Wschodzie, związanej z wojną z Iranem i mówił m.in. o tym iż strona irańska ciągle zmienia ustalone warunki zawarcia pokoju, jeden z siedzących za nim mężczyzn zaczął parodiować mimikę amerykańskiego prezydenta.

Trump parodiowany podczas przemówienia

Bohater drugiego planu trzymał transparent z adresem strony internetowej TrumpAccounts.com - amerykańskiego programu pozwalającego na inwestycyjne oszczędzanie dzięki rachunkom z saldem początkowym (1 tys. dol.), który ma objąć dzieci urodzone między 1 stycznia 2025 r. a 31 grudnia 2028 r.

Utrwalony na nagraniu na żywo mężczyzna w garniturze, mający na sobie ciemnoczerwony krawat wielokrotnie wykonywał gesty rękami oraz naśladował mimikę twarzy, z którą kojarzony jest Donald Trump. Utrwalone w mediach społecznościowych nagranie wskazuje, jak siedzący za Trumpem wielokrotnie w charakterystyczny dla amerykańskiego prezydenta sposób układa dłonie, przekrzywia twarz czy wydyma usta.

A person in the crowd imitates Trump's mannerisms behind him during a speech in Georgia.pic.twitter.com/DTKRErrx9G

— Clash Report (@clashreport) July 23, 2026

Przed wystąpieniem w stanie Georgi Trump wziął udział w ceremonii powrotu do kraju ciał czworga amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli w miniony weekend na Bliskim Wschodzie. Przyznał, iż to dla niego jedna z najtrudniejszych chwil jako prezydenta.

- Oddamy im cześć. To jedna z najtrudniejszych rzeczy do zrobienia dla mnie, to jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie muszę zrobić jako prezydent. Ale trzeba to zrobić - powiedział Trump przed odlotem do bazy sił powietrznych Dover w stanie Delaware, gdzie odbyła się uroczystość powrotu ciał poległych.

Idź do oryginalnego materiału