Sejm wybrał w piątek sześcioro sędziów TK. To pierwszy taki wybór od czterech lat, kiedy to jeszcze poprzednia sejmowa większość Prawa i Sprawiedliwości skierowała w 2022 r. do Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego, obecnego prezesa tej instytucji. Sejm obecnej kadencji do tej pory sędziów TK nie wybierał.
REKLAMA
Nowymi członkami TK zostali: prof. Krystian Markiewicz (dotychczas przewodniczący działającej w ramach MS komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury oraz szef stowarzyszenia sędziów Iustitia), dr hab. Maciej Taborowski (były zastępca RPO), Anna Korwin-Piotrowska (prezeska SO w Opolu oraz szefowa stowarzyszenia sędziów Themis), adwokatka, dr Magdalena Bentkowska, dr hab. Marcin Dziurda (były szef Prokuratorii Generalnej) a także dr hab. Dariusz Szostek (radca prawny i profesor Uniwersytetu Śląskiego). Cała szóstka to wspólni kandydaci koalicji rządzącej. Sejm odrzucił przy tym dwie kandydatury zgłoszone przez PiS: prof. Artura Kotowskiego z UKSW oraz prof. Michała Skwarzyńskiego z KUL.
Zobacz wideo Zmowa cenowa lekarzy ginekologów i firm farmaceutycznych utrudnia aborcję w Polsce
Prezydent Nawrocki przyjmie ślubowanie?
Aby sześcioro wybranych w piątek nowych sędziów TK mogło zacząć orzekać w Trybunale, ślubowanie musi przyjąć od nich prezydent Karol Nawrocki. Co zrobi prezydent? O to zapytaliśmy w piątek w Sejmie szefa jego kancelarii Zbigniewa Boguckiego. - Nie wiem, jaka będzie decyzja prezydenta, ale wiem jedno - iż większość parlamentarna przez ponad dwa lata nie wybierała sędziów TK, mimo iż miała do tego prawo i to był obowiązek, żeby uzupełniać skład Trybunału Konstytucyjnego - powiedział prezydencki minister. - A nie robili tego, tylko dlatego, żeby nie legitymizować Trybunału i żeby nie mieć kontroli konstytucyjnego organu nad swymi działaniami, bo przecież mówili, iż Trybunału nie ma - dodał Bogucki.
Wyraził przy tym pogląd, iż ta sytuacja "jak na dłoni" pokazuje intencje obecnej władzy, której - według niego - chodzi o przejęcie kolejnej instytucji. - Dzisiaj próbują w 48 godzin zrobić taki swoisty areszt dla Trybunału Konstytucyjnego - ocenił szef KPRP.
Przypomniał, iż w TK na rozstrzygnięcie czeka wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości dotyczący zbadania zgodności z konstytucją przepisów ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego (chodzi m.in. o art. 2, zgodnie z którym zasady wyboru członków tego gremium określa Regulamin Sejmu, a także art. 4 ustawy, w zakresie w jakim zobowiązuje on prezydenta RP do przyjęcia ślubowania od nowo wybranego przez Sejm sędziego Trybunału). - Jakie będzie rozstrzygnięcie Trybunału, nie wiem, ale na pewno pan prezydent, jak w każdym przypadku, będzie stosował się do wyroków Trybunału - zaznaczył Bogucki.
Prezydent wpadł w pułapkę: PiS ma problemy ze spadkami, z konfliktem frakcji, z Braunem. To wszystko podpowiada zwrot ku radykalizmowi - mówi "Wyborczej" prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
"Plan B koalicji na TK"
O tym, iż w tej chwili rządzący spodziewają się odmowy przyjęcia ślubowania od nowo wybranych sędziów TK, pisaliśmy na Gazeta.pl we wtorek. Nasi rozmówcy z Koalicji 15 października zapewniają, iż są przygotowani na taką sytuację. - Odrobiliśmy lekcję z 2015 roku - mówił nam parlamentarzysta KO.
W razie gdyby prezydent nie zaprzysiągł wybranej w piątek szóstki, w grę ma wchodzić m.in. opcja złożenia ślubowania na piśmie lub przed Zgromadzeniem Narodowym.
Redagowała Kamila Cieślik

3 godzin temu






