Bogucki: pomoc Ukrainie musi oznaczać wzajemność

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Bogucki: pomoc Ukrainie musi oznaczać wzajemność


Rosja pozostaje głównym zagrożeniem, ale polska pomoc dla Ukrainy nie może oznaczać rezygnacji z własnych interesów. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki opowiedział się za polityką transakcyjną: Warszawa daje bezpieczeństwo humanitarne i militarne, więc ma prawo oczekiwać wzajemności.

Bezpieczeństwo bez blankietu in blanco

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki jasno rozdzielił dwie kwestie, które w polskiej debacie zbyt często przedstawia się jako sprzeczne. Rosja jest realnym zagrożeniem, ale ten fakt nie zwalnia władz Rzeczypospolitej z obowiązku pilnowania interesu własnych obywateli. Pomoc Ukrainie ma służyć także bezpieczeństwu Polski, a nie zamieniać się w zobowiązanie bez warunków i bez rachunku skutków.

Jak podały WP Wiadomości, Bogucki stwierdził, iż wobec Ukrainy Polska powinna prowadzić "politykę transakcyjną". Wskazał, iż skoro nasz kraj jest dawcą bezpieczeństwa humanitarnego i militarnego, ma obowiązek wymagać wzajemności w interesie polskich obywateli. To podejście nie jest odwróceniem się od państwa walczącego z rosyjską agresją. Jest powrotem do elementarnej odpowiedzialności państwowej.

Pomoc musi mieć polityczny cel

Polska ponosi ciężary wynikające z wojny za wschodnią granicą i wspiera obronę Ukrainy, ponieważ zwycięstwo rosyjskiego imperializmu pogorszyłoby nasze położenie strategiczne. Na tym właśnie polega realizm: dostrzegać zagrożenie ze strony Moskwy i równocześnie nie udawać, iż między Warszawą a Kijowem nie ma trudnych spraw. Sojusz interesów nie wymaga milczenia. Wymaga jasnego określenia warunków współpracy.

Wzajemność powinna być zasadą, według której polski rząd ocenia każdą decyzję dotyczącą pomocy, handlu, praw obywateli i relacji dwustronnych. Państwo nie jest organizacją dobroczynną. Dysponuje pieniędzmi podatników, zasobami wojska i kapitałem politycznym, dlatego musi umieć wykazać, jaki konkretny cel narodowy realizuje. Polacy mają prawo wiedzieć, czego w zamian oczekuje Warszawa i czy te oczekiwania są respektowane.

Pamięć narodowa jest częścią racji stanu

Źródło informuje też, iż Bogucki ocenił absencję trzech czołowych polityków podczas uroczystości związanych z 82. rocznicą Powstania Warszawskiego. Chodziło o Donalda Tuska, Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Włodzimierza Czarzastego. Odnotowana nieobecność dotyka sprawy szerszej niż kalendarz najważniejszych osób w państwie. Rocznica powstańczego zrywu jest sprawdzianem ciągłości państwa i szacunku wobec pokolenia, które zapłaciło najwyższą cenę za wolność stolicy.

Polityka zagraniczna i pamięć historyczna wyrastają z tego samego obowiązku: państwo ma reprezentować naród, chronić jego bezpieczeństwo i dochowywać wierności jego doświadczeniu. o ile władza traktuje pamięć jako dekorację, łatwiej także cudze oczekiwania postawić ponad własną racją stanu. Dlatego obecność na najważniejszych uroczystościach nie jest pustym gestem. Buduje hierarchię wartości państwa.

Realizm zamiast fałszywego wyboru

Polska nie musi wybierać między sprzeciwem wobec Rosji a twardą rozmową z władzami Ukrainy. Taki wybór jest fałszywy i wygodny wyłącznie dla tych, którzy chcieliby zwolnić polskie władze z rozliczania kosztów oraz rezultatów ich decyzji. Można wspierać obronę Ukrainy i stanowczo domagać się poszanowania polskich interesów. Trzeba robić jedno i drugie.

Stawką jest wiarygodność Rzeczypospolitej. Kraj, który rozdaje własne zasoby bez formułowania oczekiwań, nie buduje pozycji, ale przyzwyczaja partnerów do swojej ustępliwości. Słowa Boguckiego wskazują adekwatny kierunek: pomoc ma wzmacniać bezpieczeństwo Polski, a partnerstwo musi opierać się na wzajemności. W polityce państwowej dobre intencje nigdy nie zastąpią bilansu narodowego interesu.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału