Radni Rady Miasta Bochnia ponownie nie zgodzili się na proponowane zmiany w tegorocznym budżecie miasta. W czwartek 3 września projekt, już bez 5 mln zł na zakup autobusów, nie uzyskał wymaganej większości. Za jego przyjęciem zagłosowało 7 radnych, 12 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu.
Przypomnijmy, iż podczas sesji 27 sierpnia radni odrzucili wcześniejszy projekt zmian, który zakładał m.in. przekazanie BZUK-owi 6 mln zł – 5 mln zł na autobusy i 1 mln zł na sprzęt. Przed czwartkową sesją z projektu usunięto zapis dotyczący 5 mln zł na zakup autobusów, a jednocześnie dodano 150 tys. zł na remonty mieszkań komunalnych – pisaliśmy o tym TUTAJ.
Spór o milion złotych dla BZUK-u
Podczas sesji nadzwyczajnej najwięcej emocji wzbudziła kwestia 1 mln zł dla Bocheńskich Zakładów Usług Komunalnych. Pieniądze miały zostać przeznaczone na zakup sprzętu potrzebnego do realizacji zadań spółki, m.in. ciągników i kosiarek.
Radni dopytywali m.in. o stan finansów BZUK-u oraz wykorzystanie wcześniej posiadanych środków. Prezes spółki Łukasz Kołcz przyznał, iż nie jest w stanie podać aktualnego stanu konta w sposób precyzyjny.
Wiceprzewodniczący rady Marek Bryg przekonywał natomiast, iż część proponowanego sprzętu można kupić taniej niż zakładało rozpoznanie przedstawione przez spółkę. Urzędnicy odpowiadali, iż ostateczne zakupy będą poprzedzone odpowiednią procedurą przetargową, a potrzeby sprzętowe BZUK-u są większe niż tylko zakup ciągników.
Radni spierali się także o inne zadania
W dyskusji pojawiły się również pytania dotyczące 150 tys. zł na remonty mieszkań komunalnych. Urzędnicy wyjaśnili, iż pieniądze mają zostać przeznaczone m.in. na gruntowny remont jednego z lokali przy ul. Krzyżanowskiej. Jak wskazywano, część mieszkań wymaga poważnych prac z powodu złego stanu technicznego, a w niektórych przypadkach odzyskanie kosztów od byłych najemców jest bardzo trudne.
Radni wrócili też do inwestycji związanych z ulicami Popka i Bujaka oraz budową toalety przy ul. Sądeckiej. Padały pytania o to, kiedy faktycznie rozpoczęto działania w tych sprawach i dlaczego niektóre zadania nie są jeszcze realizowane. Przedstawiciele magistratu tłumaczyli m.in. problemy własnościowe oraz konieczność uzyskania dodatkowych uzgodnień.
Burzliwa dyskusja i wzajemne zarzuty
Sesja miała momentami burzliwy przebieg. Pojawiały się osobiste polemiki, a przewodniczący rady Jan Balicki kilkakrotnie apelował o powrót do meritum i ograniczenie wzajemnych uwag.
W pewnym momencie dyskusja wyraźnie zeszła z kwestii budżetowych na wzajemne zarzuty. Marek Bryg powiedział do burmistrz, iż „poziom waszej hipokryzji i mówienia nieprawdy, okłamywania mieszkańców, sięgnął zenitu”, a Magdalena Łacna zarzucała części radnych, iż zamiast skupiać się na pracy dla mieszkańców, traktują obrady jak okazję do sporów i wzajemnych ataków.
– Przychodzę tutaj i nie wiem co wy zrobicie. Jakby to zależało od tego jak wejdziecie i jaki macie humor. Przy naprawdę bardzo trudnych rzeczach, które poruszamy, macie chichoty. Rozmawiamy o naprawdę bardzo ważnych rzeczach – o dotacjach, o budowie magazynu w razie zagrożenia. Naprawdę Polska jest w trudnej sytuacji, a wy się po prostu bawicie. Mam takie wrażenie, iż przychodzicie tutaj nie po to, żeby robić coś dobrego dla mieszkańców. Przychodzicie po to, żeby pokazać, iż macie władzę, iż umiecie pluć, iż macie zabawę… – stwierdziła Magdalena Łacna, burmistrz Bochni.
Jej wypowiedź przerwał Jan Balicki.
– Muszę zaprotestować. Jak pani już zaczęła mówić o pluciu to jest dość. Pani burmistrz, wypraszam sobie, iż ja tu przychodzę dla zabawy. Pani się pomyliła bardzo. Albo pani będzie zachowywała się w swoich wypowiedziach tak jak należy, albo definitywnie zabiorę pani głos – powiedział Jan Balicki, przewodniczący Rady Miasta Bochnia.
– Pan przewodniczący ma możliwość zabrania mi głosu. Mogę państwa słuchać, mogę się nie odzywać, tylko proszę was pamiętajcie tutaj – możecie przychodzić i mnie nie szanować jako burmistrza, ale jesteście tutaj po to, żeby pracować dla mieszkańców – odparła Magdalena Łacna.
Po zakończeniu debaty projekt zmian w budżecie został poddany pod głosowanie i nie uzyskał większości.
Nie przyjęto także zmian w WPF
W związku z odrzuceniem zmian w budżecie nie została przyjęta również uchwała zmieniająca Wieloletnią Prognozę Finansową miasta na lata 2026-2036. Skarbnik Ewa Dudek wyjaśniała, iż oba dokumenty są ze sobą powiązane i WPF musi odpowiadać zmianom w budżecie.
W tym przypadku nikt nie zagłosował za przyjęciem projektu, 9 radnych było przeciw, 5 wstrzymało się od głosu, a 6 nie oddało głosu.
Po głosowaniach przewodniczący ogłosił przerwę, licząc na możliwość wypracowania rozwiązania pozwalającego przyjąć przynajmniej pozostałe, mniej sporne zmiany. Po wznowieniu obrad taki wniosek jednak nie wpłynął i sesja została zamknięta.
Reaktor B7: „kolejna sesja, kolejne awantury”
Tuż po sesji klub radnych Reaktor B7 opublikował w mediach społecznościowych krytyczny komentarz dotyczący decyzji podjętych przez Radę Miasta. Radni klubu zarzucili większości w radzie, iż odrzucając zmiany w budżecie, nie zgodziła się jednocześnie na przeznaczenie pieniędzy m.in. na sprzęt dla BZUK-u, remonty mieszkań komunalnych, dotacje dla OSP Kolanów, projekt remizy w Chodenicach oraz zadania w szkołach i przedszkolach.
Krytycznie ocenili również sposób prowadzenia dyskusji podczas sesji. Ich zdaniem zamiast rozmowy o potrzebach mieszkańców dochodziło do „awantur i prywatnych wycieczek” pod adresem burmistrzów i radnych, co – w ocenie klubu – nie powinno być sposobem pracy Rady Miasta.

1 godzina temu








