Rada Miasta Bochnia zobowiązała przewodniczącego Jana Balickiego do skierowania do prokuratury kolejnego zawiadomienia w sprawie odbioru odpadów. Radni chcą, żeby zajęły się nim organy spoza Bochni. Wniosek wiceprzewodniczącego Marka Rudnika przyjęto na czwartkowej sesji (29 października), po tym jak Jan Balicki pokazał nagranie i dane GPS śmieciarki. Jego zdaniem świadczą one o łamaniu prawa i umowy. Urząd miasta zapowiada sprawdzenie tych materiałów.
Co pisaliśmy wcześniej
W czerwcu przewodniczący Jan Balicki przedstawił radnym anonimowe pismo. Jego autor zarzucał wykonawcy, firmie PUK Tamax, m.in. mieszanie frakcji odpadów, odbiór poza godzinami z umowy i przeładunki w niedozwolonych miejscach. Podważał też, czy firma ma wymaganą bazę, a miastu zarzucał, iż nie nalicza kar umownych. Rada przegłosowała skierowanie sprawy do prokuratury: 16 radnych było za, jeden wstrzymał się od głosu.
Śledztwa nie wszczęto. Postanowienie o odmowie, zatwierdzone przez Prokuraturę Rejonową w Bochni, opierało się m.in. na stanowisku urzędu miasta i WIOŚ, które nie potwierdziły nieprawidłowości. Zażalenie Balickiego sąd 5 października pozostawił bez rozpoznania, uznając, iż nie był uprawniony do jego złożenia. Klub Reaktor B7 zarzucił wtedy przewodniczącemu, iż nie poinformował rady o tym kroku.
Film i dane GPS
W czwartek 29 października podczas sesji Rady Miasta Bochnia w „wolnych wnioskach” przewodniczący Jan Balicki odpowiadał na pytania radnych o losy sprawy. Przekonywał m.in., iż nie widział szans na zwołanie czwartej sesji w ciągu dwóch tygodni ani na zgodę burmistrz Magdaleny Łacnej na wprowadzenie do obrad uchwały, która dawałaby mu uprawnienia do złożenia zażalenia.
źródło: screen bochnia.sesja.plNastępnie pokazał radnym nagranie dotyczące zdarzenia z 31 sierpnia. Według niego widać na nim, jak z altany śmietnikowej na Osiedlu Niepodległości do jednej śmieciarki trafia zawartość kontenerów na różne frakcje. Przedstawił też zapisy GPS pojazdu, które według niego wskazują na łamanie przepisów. Jan Balicki oszacował, iż za jeden przypadek kara mogłaby wynieść od 3 do 7 tys. zł. Zwrócił też uwagę, iż miasto ma dostęp do tych samych danych.
– To, iż nie występujecie z karami, to jest wasza porażka, niedopełnienie obowiązków – mówił Jan Balicki do zastępcy burmistrza Wojciecha Woźniczki. Dodał, iż miasto może żądać raportów potwierdzających miejsce złożenia odpadów, a bez nich nie płacić wykonawcy. Skarżył się też, iż WIOŚ nie odpowiedział na jego pisma z września.
Urząd: sprawdzimy materiały
Zastępca burmistrza Wojciech Woźniczka zapowiedział, iż urząd poprosi o przekazanie materiałów i sprawdzi je. Zaznaczył, iż miasto zgłasza problemy wykonawcy, a ten zwykle reaguje w ciągu doby. Zwrócił uwagę, iż dziennie realizowane są setki odbiorów, a zgłoszeń jest tygodniowo kilka. Odrzucił sugestie, iż urząd chroni wykonawcę.
– Naprawdę staramy się, żeby jak najlepiej to robić – zapewniał Wojciech Woźniczka. Przypomniał też, iż „żyjemy w kraju, w którym winny jest ten, który ma wyrok”.
Spór o komunikację
Radna Luiza Sawicka-Hofstede zarzuciła Janowi Balickiemu, iż nie skonsultował z radnymi zażalenia. Podkreśliła, iż radni poparliby je tak jak wcześniejszy wniosek do prokuratury. – Nam chodzi tylko o tę komunikację – mówiła.
Radna Jolanta Michałowska zwróciła uwagę, iż to gmina jest w tej sprawie ewentualnie pokrzywdzona i pytała, co burmistrz zamierza zrobić z pokazanymi materiałami. Wcześniej złożyła wniosek o kopie faktur i raportów Tamaxu za okres od maja do września oraz zestawienia ważenia odpadów. Z kolei radny Bogdan Kosturkiewicz poprosił o informację, ile kar naliczono wykonawcy.
Przewodniczący Jan Balicki odpowiadał, iż nie miał obowiązku zapraszać radnych na briefing dla mediów, a o konieczności uchwały nie wiedział.
Nowe zawiadomienie – bez wskazywania winnych
Wiceprzewodniczący rady Marek Rudnik argumentował, iż poprzednie postanowienie dotyczyło okresu od 1 marca do 3 lipca 2026 r., a nowe materiały odnoszą się do późniejszego czasu. Zaproponował też wniosek o wyłączenie bocheńskiej policji i prokuratury. – To nie my ferujemy tutaj wyroki w tym zakresie. My informujemy prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa – podkreślił Marek Rudnik.
Z kolei wiceprzewodniczący rady Marek Bryg chciał dopisać podejrzenie niedopełnienia obowiązków przez burmistrza (art. 231 k.k.), bo miasto, jego zdaniem, nie nalicza kar i nie pilnuje umowy. Prawniczka urzędu uznała to za przedwczesne, a część radnych przestrzegała przed wskazywaniem konkretnych osób. W treści wniosku, którą przed głosowaniem odczytał Jan Balicki, mowa była o „możliwości popełnienia przestępstwa w zakresie gospodarowania odpadami” i wyłączeniu bocheńskich organów.
Niezależnie od wyniku głosowania Jan Balicki zgłosił wniosek, by Komisja Rewizyjna zajęła się gospodarką odpadami, w tym segregacją i zasadnością wypłacania wykonawcy wynagrodzenia za usługę.
Rada przyjęła wniosek jednogłośnie. Zagłosowało za nim 14 radnych (7 nie brało udziału w głosowaniu – sesja trwała od 9:00, było już przed godz. 18:00).

1 godzina temu







![Nowe przedszkole w Ostrołęce nabiera kształtów [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/collage_94.jpg)

![Centrum Inicjatyw Młodzieżowych w Ostrołęce rośnie [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/839029618_1680427286775810_9141705081606180098_n-0-0.jpg)

