🔴BOCHNIA. Inicjatorka referendum w Bochni dostarczyła do komisarza wyborczego podpisy. Teraz będą liczone i sprawdzane

bochniazbliska.pl 2 godzin temu

Po godzinie 13.00 do biura tarnowskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego wpłynął wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Magdaleny Łacnej Burmistrz Bochni. Do wniosku zostały dołączone listy z podpisami osób wspierających tę inicjatywę. Na razie nie wiadomo ile ich jest.

Teraz mamy 30 dni na zweryfikowanie tych podpisów. Będą one sprawdzane w naszym biurze – mówi w rozmowie z Portalem Bochnia Brzesko z Bliska Przemysław Szpik, komisarz wyborczy w Tarnowie.

Na zweryfikowanie list z podpisami komisarz ma 30 dni. jeżeli będzie ich wystarczająca liczba i nie będzie żadnych nieprawidłowości zostanie ogłoszony termin referendum w Bochni – w przeciwnym razie wniosek o referendum zostanie odrzucony.

Zgłoszenie o referendum wpłynęło do tarnowskiego biura wyborczego 22 grudnia ub. roku. Inicjatorzy referendum mieli 60 dni na zebranie podpisów. Potrzebne było 2206 podpisów wspierających pomysł.

Sama inicjatywa, którą firmowała Joanna Solak, rodziła się w bólach. Inicjatorzy referendum zaliczyli też kilka wpadek, które niewątpliwie wpłynęły na odbiór akcji: nie zabezpieczono podanej do publicznej wiadomości domeny (wykorzystał to lokalny „showman”), z 6-osobowego komitetu referendalnego wycofała się jedna osoba (nie zaburzyło to akcji, bowiem wymagane było 5-osób), na listach do zbierania podpisów wydrukowano błędnie nazwisko jednej z osób tworzących grupę inicjatywną referendum (to ta osoba, która się wycofała).

O akcji inicjatorka referendum mówiła podczas ZAPYTAM WPROST, które nagrywaliśmy na początku lutego.

Wtedy też wspomniała o incydencie, podczas którego miała być zaatakowana przez urzędnika bocheńskiego magistratu, który chciał – jak twierdzi Joanna Solak – wyrwać jej listy z zebranymi podpisami. ZOBACZ

Sprawa związana jest z zawiadomieniem, jakie do UM w Bochni zgłosiła dyrektor przedszkola na os. św. Jana w Bochni. Chodziło o to, iż jedna z pracownic tej placówki przekonywała, iż oddając podpis została wprowadzona w błąd przez Joannę Solak, co do intencji akcji. Inicjatorka przekonuje, iż to kłamstwo. Sprawą, po zawiadomieniu magistratu, zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Bochni.

Kilka dni temu inicjatorka referendum napisała list do mieszkańców. Został on przesłany także do liderów partii politycznych: Tuska, Kaczyńskiego, Mentzena i Brauna. ZOBACZ

Joanna Solak wyjaśnia w nim, dlaczego zdecydowała się na organizację referendum.

„Nie jestem politykiem, nie stoją za mną partie, pieniądze ani wpływy. Jestem zwykłą obywatelką Bochni, przedsiębiorcą, która powiedziała „dość”. I za to stałam się celem ataków. Mówię NIE, układowi rodzinno-biznesowemu: Macoń-Kokoszka-Nowak-Łacna. Od miesięcy obserwuję jak w naszym mieście działa układ ludzi, który – niezależnie od kolorów politycznych – potrafi ułożyć się ponad podziałami. Układ rodzinno-biznesowo-polityczny, który oplótł Bochnię niczym ośmiornica i traktuje ją jak prywatny folwark. To moja ocena oparta na faktach, które każdy może zobaczyć, jeżeli tylko chce patrzeć”.

Idź do oryginalnego materiału