BOCHNIA. Burmistrz do radnych: umiecie tylko pluć. Radny: burmistrz pokazała swoje prawdziwe oblicze, nie to z FB i Tik-Toka

bochniazbliska.pl 1 godzina temu
Fot. Archiwum UM w Bochni

Było krótko, ale bardzo burzliwie. Padły zarzuty o kłamstwo, manipulacje, a także… udawanie ofiary. Bardzo burzliwy przebieg miała dzisiejsza nadzwyczajna Sesja Rady Miasta w Bochni. Zwołano ją na prośbę burmistrz Magdaleny Łacnej. Chodziło o przyjęcie koniecznych zmian w budżecie, które w pierwotnie zaproponowanej formie radni odrzucili podczas ostatniej sesji. Dziś jednak także nie doszło to porozumienia.

W skorygowanym przez burmistrz projekcie uchwały, która trafiła na dzisiejszą nadzwyczajną sesję nie było spornych 5 mln zł proponowanych na zakup nowych autobusów. Wprowadzono jednak nowe zapisy. To między innymi 150 tys. zł na remonty gminnego zasobu mieszkaniowego. Pojawiła się też zmiana nazwy zadania dotyczącego ul. Popka. Zamiast dotychczasowej dokumentacji „projektowo-kosztorysową remontu przepustów w ul. Popka” wpisano zadanie obejmujące wykonanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej przebudowy i rozbudowy dwóch przepustów wraz z odcinkiem drogi gminnej. Na to zadanie przeznaczono 50 tys. zł.

Nowy projekt uchwały został negatywnie oceniony przez Komisję Rozwoju Gospodarczego, Budżetu i Finansów. I to już nie najlepiej prognozowało.

Dyskusja w sprawie lokali socjalnych

Radni dyskusję zaczęli od nowego zapisu. Dopytywali, co kryje się pod 150 tys. zł na remonty gminnego zasobu mieszkaniowego oraz dlaczego urząd nie egzekwuje od najemców kosztów naprawy dewastowanych przez nich lokali socjalnych.

Okazało się, iż te 150 tys. zł jest potrzebne na generalny remont jednego z lokali w budynku przy ulicy Krzyżanowickiej (dawna harcówka), który przez ostatnie lata stał pusty i w którym istnieje problem z wilgocią. Urzędnicy tłumaczyli, iż egzekwowanie kosztów napraw mimo wyroków sądowych jest bardzo trudne, a wręcz niemożliwe.

Kto odpowiada za stan sprzętu w BZUK?

Dużo więcej pytań dotyczyło tematu dokapitalizowania 1 mln zł BZUK, który planuje zakup nowych ciągników.

Dlaczego prezes nie chce kupić małych ciągników, tylko duże dopytywał Marek Bryg Wiceprzewodniczący Rady Miasta w Bochni, powołując się na rozeznanie, z którego wynika, iż na rynku dostępne są mniejsze pojazdy komunalne za około 240 tys. zł.

Burmistrz Magdalena Łacna tłumaczyła, iż prezes zdecydował się na zakup konkretnego sprzętu po rozmowach z pracownikami spółki. Zapewniała, iż sytuacja sprzętowa BZUK jest fatalna, podobnie jak warsztat samochodowy spółki.

To pan Sroka (red.- Krzysztof Sroka były radny PiS) i były prezes doprowadzili do sytuacji w jakiej jest sprzęt BZUK – podkreślała Łacna. Zwróciła też uwagę, iż do tej pory spółka zlecała koszenie na zewnątrz.

Pani jest w błędzie. Nie wszystko było zlecane na zewnątrz. Dziewięciu pracowników BZUK pracowało przy wykaszaniu. Nie przeinaczajmy faktów – apelował Jan Balicki Przewodniczący Rady Miasta w Bochni odnosząc się do słów burmistrz.

Radni pytali też obecnego na sesji Łukasza Kołcza prezesa BZUK, jaki jest stan konta spółki. Ile zostało z 2 mln zł, które pozostawił Sławomir Kołodziej były szef spółki. Na to pytanie nie dostali jednak odpowiedzi. Prezes tłumaczył się, iż nie ma takiej wiedzy.

Krzysztof Sroka był zwykłym pracownikiem spółki, zatrudnionym na 1/2 etatu. To humorystyczne stwierdzenie, iż miał wpływ na zarządzanie spółką – odniósł się do słów burmistrz – radny Bogdan Kosturkiewicz.

Był koordynatorem, kierownikiem, a de facto zastępcą prezesa – broniła swoich słów mocno wzburzona burmistrz Łacna.

Radny Maciej Gawęda, który włączył się do dyskusji dopytywał, o co chodzi w tej ostrej wymianie zdań.

5 mln zł z zakupu autobusów zostało ściągnięte – nawiązał do naniesionych przez burmistrz poprawek do projektu uchwały. Są w tej nowej uchwale ważne dla mieszkańców inwestycje. W tej chwili to bicie piany, nie wiem o co – pytał.

Burmistrz Magdalena Łacna z FB i Tik-Toka

Pani burmistrz pokazała swoje prawdziwe ja – rozpoczął swoje wystąpienie radny Rafał Sroka. – Nie to z Fb, czy Tik-Toka. Niech pani sprawdzi, na jakim stanowisku pracował Krzysztof Sroka, a nie wrzuca insynuacje. Rządzi pani miastem od 2,5 roku opierając się na spychologii. A to nie najlepszy motyw na kierowanie samorządem. Trudne sprawy i porażki zrzuca pani zawsze na kogoś innego – tak się nie da – podkreślał radny Sroka.

Nie wiem o czym pan mówi – broniła się burmistrz. Kiedy mówię, iż były radny kierował i koordynował – to mówię – tłumaczyła zdenerwowana.

Burzliwa dyskusję proponował przerwać radny Bogdan Kosturkiewicz, który złożył wniosek o jej zakończenie. Propozycje poparło 19 radnych. Głos zabrali tylko, ci którzy zgłosili się do odpowiedzi przed złożeniem wniosku.

Wśród nich była radna Katarzyna Korta po raz kolejny podniosła temat 2 mln zł pozostawionych na koncie spółki przez byłego prezesa. Pytała też nawiązując do słów burmistrz Łacnej: jakie konsekwencje poniosą radni za swoje zachowanie?

Umiecie tylko pluć…

Burmistrz tłumaczyła, iż wydawało się jej, iż po spotkaniach, które odbyła z radnymi przekonała ich do przyjęcia dzisiejszej autopoprawki.

Wy się jednak tylko bawicie, podśmiechujecie, umiecie tylko pluć – mówiła do radnych.

Dość tego! przerwał burmistrz – Jan Balicki przewodniczący Rady Miasta w Bochni. – Wypraszam sobie tego typu insynuacje. Albo będzie się pani zachowywała, albo odbiorę pani głos do końca sesji – zagroził przewodniczący. – Jesteśmy tu po to, by pracować dla miasta – mówił.

Po raz kolejny burmistrz gra ofiarę – włączyła się do dyskusji radna Katarzyna Korta-Wójcik.

Ja nie jestem ofiarą – odpowiedziała na ten zarzut Łacna.

Radni odnieśli się także do słów burmistrz, która przekonywała, iż odpowiada na wszystkie pytania, a także wszystkie wątpliwości są im wyjaśniane.

Być może nie dostała pani swojego zarządzenia w tej sprawie – odniósł się do tego przewodniczący Jan Balicki.

Przewodniczący zwrócił uwagę, iż burmistrz nie wyciągnęła wniosków z dyskusji podczas ostatniej sesji RM w Bochni.

„Zróbcie w końcu konkretny program, a nie kolejne miraże”

Zrezygnowała pani tylko z autobusów – propozycji z kosmosu – podkreślał przewodniczący.

Mówił też , iż to jest dyskwalifikujące, iż prezes BZUK nie wie ile ma środków na koncie spółki oraz, iż część sprzętu spółki działała za poprzedniego prezesa, a teraz już nie działa. Zwrócił uwagę, iż przez cały czas nie ma pomysłu na 20 pracowników BZUK, który zajmowali się odbiorem odpadów.

Przewodniczący Balicki zwrócił też uwagę na przedstawione propozycje na poprawę sytuacji BZUK. To naprawa mostów także wiszących, podnoszenie ich tonażu, wywóz elektrośmieci, usługi dla ościennych gmin.

Zróbcie w końcu konkretny program, a nie kolejne miraże – podkreślał.

Dyskusję zakończyło głosowanie, podczas którego radni nie przyjęli zaproponowanej uchwały zmieniającej uchwałę budżetową. Kolejny projekt przygotowany przez burmistrz przepadł.

Około godziny 10.30 przewodniczący ogłosił przerwę licząc na przygotowanie nowego projektu uchwały z pominięciem spornych kwestii. Do godziny 11.00 żaden nowy projekt jednak nie dotarł.

Idź do oryginalnego materiału