Bocheński kandydatem PiS na premiera? "Pan prezes powiedział, iż podjął decyzję"

17 godzin temu
- Nie wierzcie w to, co piszą gazety. Pan prezes Kaczyński powiedział, iż podjął decyzję i ta decyzja na razie nie została nikomu ujawniona - powiedział Tobiasz Bocheński, pytany o to, czy zostanie kandydatem PiS na premiera.
Kogo wytypuje Kaczyński? Lista nazwisk
Jarosław Kaczyński zapowiedział, iż w marcu ogłosi nazwisko kandydata PiS na premiera. - Nie ukrywam, iż już we własnej głowie czy, jak to się też mówi, w sercu, in pectore, wyboru dokonałem. Ale oczywiście chcę go przedstawić jakiemuś dużemu zgromadzeniu partyjnemu, a później też przeprowadzić sprawy związane ze statutem partii - powiedział w wywiadzie dla Radia Maryja. Na liście potencjalnych kandydatów znajdują się europoseł PiS Tobiasz Bocheński, szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki i poseł PiS, były minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Na giełdzie nazwisk pojawiała się również była wiceministerka sportu Anna Krupka.


REKLAMA


Bocheński kandydatem PiS na premiera? "Pan prezes powiedział, iż podjął decyzję"
O kwestię wyboru kandydata na premiera został zapytany Tobiasz Bocheński. - Polacy potrzebują nadziei, potrzebują wizji i potrzebują zobaczyć program dla Polski, który będzie inny niż to, co się sączy z ust polityków, którzy dzisiaj rządzą - powiedział w rozmowie z dziennikarzami. Dodał, iż Prawo i Sprawiedliwość "wyjdzie naprzeciw tym oczekiwaniom i zaprezentuje kandydata, który następnie będzie prowadził bardzo intensywną kampanię wyborczą, prezentującą program i odpowiadającą na najtrudniejsze pytania, które dzisiaj frapują Polaków". Dopytywany, czy to on będzie tym kandydatem, odparł: "Nie wierzcie w to, co piszą gazety. Pan prezes Kaczyński powiedział, iż podjął decyzję i ta decyzja na razie nie została nikomu ujawniona".


Zobacz wideo Konfederacja nawiąże współpracę z PiS-em? Trudne zadanie przed Kaczyńskim


Czytaj także: Zamach terrorystyczny we Lwowie. Były dwa ładunki. Zginęła policjantka, jest wielu rannych.
Źródła: TVN24, Gazeta.pl
Idź do oryginalnego materiału