Blokerskie PTSD. O książce „Szawarwa” Filipa Kalinowskiego [Debiuty i po-debiuty]

5 godzin temu

Kalinowski zapomniał, jak istotna bywa w książce spajająca sceny atrakcyjna fabuła. W tym przypadku prowizoryczne zszywanie całości z emocji, błyskotliwych (nie można zaprzeczyć) obserwacji, luźnych scenek, cytatów i wyliczeń tytułów piosenek nie wystarczy.

Idź do oryginalnego materiału