Blaski i cienie UC84 – nowelizacji prawa energetycznego

3 godzin temu

Zmiany w prawie energetycznym mają usprawnić przyłączenia do sieci. Szczególnie preferencyjne warunki zaproponowano dla biogazowni rolniczych. Dokument ma jednak elementy, które budzą obawy branży OZE. Przede wszystkim wydaje się, iż może wywrócić dotychczasowy układ rynku.

UC84 to nowelizacja Prawa energetycznego, która ma implementować unijne prawodawstwo do polskich przepisów oraz ułatwić przyłączanie nowych źródeł do sieci.

Biogaz będzie mieć łatwiej

W myśl nowej propozycji przepisów biogazownie rolnicze uzyskają łatwiejsza drogę przyłączania do sieci energetycznej. Preferencyjne traktowanie tych instalacji było postulowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Ułatwienia zostaną wprowadzone poprzez:

  • zapewnienie odpowiednio długiego okresu obowiązywania umów przyłączeniowych dla biogazowni rolniczych, aby możliwe było pozyskanie pozwoleń na budowę,
  • rekompensaty w przypadku wprowadzania ograniczeń w generowanej mocy przez Operatorów Sieci Dystrybucyjnej,
  • wprowadzenie zasady, iż biogazownie rolnicze mogą podlegać ograniczeniu generowanej mocy lub odłączaniu od sieci w ostatniej kolejności i tylko gdy jest to podyktowane wglądami bezpieczeństwa pracy sieci,
  • zagwarantowanie możliwości przyłączenia biogazowni rolniczych do sieci elektroenergetycznej poprzez obowiązek uwzględnienia każdego wniosku o określenie warunków przyłączenia oraz zawarcia umowy z każdym wnioskodawcą zdecydowanym na inwestycję.

Zmiany w energetyce

Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki i Magazynowania Energii (PSFMiE) wskazuje, iż zmiany są potrzebne, ale część zapisów może istotnie wpłynąć na rynek i tempo transformacji energetycznej w Polsce.

Obecnie UC84 jest na etapie prac komisji sejmowych. W ocenie PSFMiE problemem jest jednak fakt, iż nie wiadomo, które uwagi zgłoszone na etapie konsultacji publicznych zostaną wzięte pod uwagę.

Biogazownie w Polsce – rolnicze i komunalne na jednej mapie!

— Nie mieliśmy dotąd żadnych decyzji dotyczących poprawek zgłoszonych przez zainteresowane strony. Nie wiemy też, w jaki sposób Ministerstwo Klimatu i Ministerstwo Energii pogodziły rozbieżności, które pojawiły się podczas ostatnich obrad komisji — wskazuje Jan Sakławski, wiceprezes PSFMiE.

Stowarzyszenie podkreśla, iż na etapie prac legislacyjnych różnice stanowisk między resortami były na tyle wyraźne, iż przewodniczący połączonych komisji, poseł Ryszard Petru, apelował o ich uzgodnienie jeszcze przed głosowaniem.

Ryzyka związane z nowymi przepisami

Nowelizacja ustawy wprowadza m.in. mechanizmy weryfikujące realność inwestycji, takie jak kamienie milowe czyli obowiązek uzyskania pozwolenia na budowę w określonym czasie.

– Intencją projektodawców było oddzielenie projektów rzeczywiście realizowanych od tych o charakterze czysto handlowym. Rozumiemy ten cel, ale zaproponowane terminy są naszym zdaniem zbyt krótkie – ocenia.

Jedna z obaw przedstawicieli sektora OZE dotyczy tego, iż propozycje przepisów mogą nieintencjonalnie doprowadzić do koncentracji rynku w rękach największych graczy.

Czytaj też: Rząd dąży do obniżenia emisyjności transportu. Są środki na pojazdy i infrastrukturę

– Najwięksi gracze rzadko rozwijają projekty od zera. zwykle kupują inwestycje doprowadzone do etapu ready to build – z zabezpieczonym gruntem i pozwoleniem na budowę. jeżeli mniejsi inwestorzy zostaną zmuszeni do sprzedaży projektów, to cenę zacznie dyktować kupujący, czyli duży kapitał – tłumaczy.

W efekcie obecny kształt nowelizacji może zupełnie zmienić strukturę rynku.

– Reprezentujemy również sektor MŚP i to właśnie te firmy są najbardziej narażone na skutki gwałtownych zmian regulacyjnych. Mają znacznie mniejszą zdolność absorpcji nowych obciążeń finansowych – zaznacza Sakławski.

Jak wyjaśnia – w tej chwili model rynku OZE często polega na współpracy małych deweloperów z dużym kapitałem.

– Nie kreśliłbym kasandrycznych scenariuszy, jednak ciężar kształtowania rynku może przesunąć się bardzo mocno w stronę największych grup kapitałowych – zarówno państwowych, jak i zagranicznych – mówi. Jego zdaniem szczególnie istotne może to być w przypadku magazynów energii, które dopiero wchodzą w fazę dynamicznego rozwoju. – Fotowoltaika jest już rynkiem dojrzałym, natomiast magazyny energii dopiero się rozwijają. Istnieje ryzyko, iż zahamujemy ten segment na samym początku jego wzrostu – dodaje.

Dodatkowym problemem mają być nowe wymogi finansowe.

– Podwyższenie zabezpieczeń z 3 do 6 mln zł w bardzo krótkim czasie może oznaczać, iż część inwestorów nie będzie w stanie utrzymać projektów. W praktyce będą musieli je porzucić albo sprzedać większym podmiotom – mówi.

Czytaj też: OZE to dźwignia rozwoju gmin

W ogólnym rozrachunku PSFMiE ocenia, iż kierunek zmian jest dobry, ale problem stanowią szczegóły.

– Kierunkowo zgadzamy się z propozycjami ministerstwa. Uważamy jednak, iż część rozwiązań nie została wystarczająco przemyślana albo ich rzeczywisty cel nie został jasno zakomunikowany rynkowi – podsumowuje Sakławski.

Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa

Źródło: PSFMiE, gov.pl

Idź do oryginalnego materiału