Biometan zwiększy bezpieczeństwo i napędzi gospodarkę

1 godzina temu

Biometan przestaje być tylko elementem zielonej transformacji, a staje się narzędziem bezpieczeństwa państwa. Sabine Dujacquier, prezes Polskiej Grupy Biogazowej, podkreśla w rozmowie z Jolantą Kamińską, iż krajowa produkcja tego odnawialnego gazu może wzmacniać odporność Polski na kryzysy geopolityczne i wahania cen surowców. Stawką jest także gospodarka: do 2040 r. sektor może zatrzymać w kraju choćby 30 mld zł, jeżeli rozwój inwestycji wesprą szybsze procedury i polityka local content.

Jaką realną rolę biometan może odegrać w budowaniu suwerenności energetycznej Polski – czy jesteśmy w stanie traktować go jako istotną alternatywę dla importowanego gazu, czy raczej jako jego uzupełnienie?

Biometan posiada potencjał, by stać się fundamentem polskiej suwerenności energetycznej, przekształcając sektor rolno-spożywczy w stabilne źródło energii, które w dużej mierze uniezależnia nas od wahań na rynkach światowych. w tej chwili dostępny potencjał inwestycyjny wynosi 3,2 mld m3 rocznie, co stanowi 15% importu w 2025 r. Biorąc pod uwagę możliwe rozszerzenie listy wykorzystywanych substratów oraz postęp technologiczny, w przyszłości możliwe będzie osiągnięcie 5, a choćby 8 mld m3 produkcji biometanu rocznie. W perspektywie najbliższej dekady biometan należy postrzegać zatem raczej jako najważniejsze uzupełnienie miksu energetycznego, niż całkowitą alternatywę dla gazu z importu, zwiększające jednak swoją rolę w ciągu kolejnych lat.

Jako źródło sterowalne i dyspozycyjne, biometan może pełnić rolę niezbędnego stabilizatora dla systemu opartego na energii wiatru i słońca. Jego rola w suwerenności energetycznej nie polega więc na prostej wymianie surowca, ale na budowaniu hybrydowego, zdecentralizowanego systemu, w którym rodzima produkcja gazu odnawialnego staje się gwarantem bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Już wojna rosyjsko-ukraińska pokazała, jak kruche są łańcuchy dostaw paliw opartych na imporcie. Dziś Europa mierzy się z konsekwencjami wojny USA-Iran. Czy pani zdaniem Polska widzi rolę biometanu jako elementu budującego odporność na kryzysy geopolityczne?

Uważam, iż Polska w końcu zaczęła postrzegać biometan nie tylko przez pryzmat ekologii, ale jako twarde narzędzie bezpieczeństwa państwa. Kryzysy, których jesteśmy świadkami – od wojny w Ukrainie po obecne napięcia na linii USA-Iran – brutalnie obnażyły ryzyko związane z poleganiem na globalnych łańcuchach dostaw. W tym kontekście biometan jawi się jako „paliwo odporności”, ponieważ jego produkcja odbywa się tutaj, z wykorzystaniem własnych zasobów rolniczych. To sprawia, iż stajemy się mniej podatni na szantaż cenowy czy fizyczne przerwanie dostaw surowców z drugiego końca świata, co w dobie destabilizacji szlaków handlowych jest wartością nie do przecenienia. Należy także podkreślić rolę pofermentu – masy zawierającej wysoki poziom wartości odżywczych, mogący uzupełniać, a czasem zastępować wykorzystanie coraz droższych, importowanych nawozów sztucznych.

30 mld zł – tyle do 2030 r. może wygenerować w Polsce biometan w całym łańcuchu wartości wg szacunków ekspertów

Kluczowe jest to, iż biometan pozwala na decentralizację bezpieczeństwa. Zamiast polegać wyłącznie na wielkich, centralnych magistralach gazowych, które w sytuacjach kryzysowych mogą stać się celem ataku lub awarii, budujemy sieć lokalnych „wysp energetycznych”. Takie podejście sprawia, iż polski system staje się znacznie trudniejszy do sparaliżowania. Przyspieszenie prac nad systemami wsparcia i inwestycje w biometanownie, które obserwujemy w 2026 r. to wyraźny sygnał, iż wyciągnęliśmy lekcję z historii: prawdziwa suwerenność rodzi się tam, gdzie państwo potrafi samodzielnie zaspokoić swoje podstawowe potrzeby energetyczne, niezależnie od tego, co dzieje się w innych regionach.

Biometan to także szansa na budowę ważnej gałęzi gospodarki – w perspektywie 2025-2040 to dla polski choćby 30 mld zł. Czy to pani zdaniem realna do wartość?

Liczba 30 mld zł, wskazana w raporcie Forum Energii z marca 2026 r., nie jest jedynie optymistyczną prognozą, ale realnym wymiarem kapitału, który może zasilić krwiobieg polskiej gospodarki, zamiast wypływać z niej na zakup surowców kopalnych. Kwota ta reprezentuje wartość unikniętego importu oraz stymulacji wewnętrznego rynku, gdzie środki finansowe dotychczas transferowane do zagranicznych dostawców gazu, trafiają do krajowych przedsiębiorców, rolników oraz samorządów.

Cały artykuł przeczytasz w magazynie Rynek Biogazu i Biometanu:

Tekst: Jolanta Kamińska
Zdjęcie: Polska Grupa Biogazowa

Idź do oryginalnego materiału