Bielan bronił PiS. Coś mu jednak nie wyszło

6 dni temu

Polityk PiS Adam Bielan w swoim ostatnim komentarzu na antenie Programu I Polskiego Radia starał się przedstawić działania rządu Donalda Tuska zmierzające do rozliczenia poprzednich rządów jako efekt politycznej słabości Platformy Obywatelskiej. J

ego teza jest prosta: „przyspieszenie rozliczeń” to odpowiedź na porażkę PO w wyborach prezydenckich oraz kryzys koalicyjny, kryzys sondażowy i niskie notowania premiera. Bielan podkreśla, iż Tusk przeprowadził rekonstrukcję rządu, aby poprawić swoją pozycję, a działania wymierzone w PiS mają odwrócić uwagę opinii publicznej od problemów, z którymi boryka się Polska, takich jak rosnące koszty życia czy problemy w służbie zdrowia.

Problem w tym, iż narracja Bielana brzmi jak typowa obrona własnego ugrupowania, której podstawowym celem jest minimalizowanie odpowiedzialności PiS za lata sprawowania władzy. Nie jest zaskoczeniem, iż polityk stara się zdyskredytować rząd Tuska, przedstawiając jego działania jako „igrzyska” odwracające uwagę od realnych problemów. Jednak takie tłumaczenie nie odpowiada na najważniejsze pytania: dlaczego właśnie teraz pojawiają się kontrole i audyty działań PiS oraz jakie decyzje partii władzy mogły doprowadzić do obecnych trudności w służbie zdrowia, edukacji czy gospodarce.

Bielan próbuje zamalować faktyczną odpowiedzialność swojej partii za wiele nierozwiązanych problemów, wskazując winnych „po drugiej stronie”. Takie podejście pokazuje, iż dla PiS narracja polityczna jest ważniejsza niż merytoryczne tłumaczenie własnych decyzji i działań. Zamiast zmierzyć się z krytyką, partia woli obarczać nią opozycję, co w oczach wielu Polaków może być postrzegane jako unikanie odpowiedzialności.

Podsumowując, obrona Bielana i PiS opiera się na strategii odwracania uwagi, a nie na rzetelnej analizie własnych błędów. Krytycy partii mają więc mocny argument: jeżeli rząd chce być traktowany poważnie, nie wystarczy krytykować opozycji – trzeba wykazać gotowość do refleksji nad własnymi działaniami i problemami, które wciąż dotykają obywateli.

Idź do oryginalnego materiału