Biały Dom interweniuje w sprawie cen paliw. Trump: Muszą obniżyć ceny

1 godzina temu

"Sprzedawcy benzyny muszą obniżyć ceny, natychmiast!" - wezwał za pośrednictwem mediów społecznościowych Donald Trump. Amerykański prezydent stwierdził, iż odpowiedzialność za utrzymywanie się wysokich cen paliwa w USA ponoszą dystrybutorzy i władze stanowe, a także zapowiedział, iż jeżeli ceny nie spadną, to sprzedawców czekają "duże problemy".

Molly Riley / The White House
Donald Trump wezwał obniżenia cen paliw, wskazał choćby konkretną stawkę

Donald Trump wezwał sprzedawców i władze stanowe do obniżenia cen paliw. We wpisie opublikowanym za pośrednictwem mediów społecznościowych prezydent USA stwierdził, iż po spadku cen baryłki ropy pojawiło się wiele przestrzeni do obniżenia cen na stacjach.

ZOBACZ: Co z zawieszeniem broni po ataku USA? Waszyngton komentuje

"Sprzedawcy benzyny muszą obniżyć ceny, natychmiast! Są za wysokie, biorąc pod uwagę, iż ropa jest teraz w cenie 68 dolarów za baryłkę i przez cały czas spada. Sprzedawcy muszą gwałtownie zareagować na to oświadczenie i zrobić to, co wiedzą, iż jest słuszne - obniżyć ceny dla naszych wspaniałych Amerykanów" - przekazał Trump.

Donald Trump interweniuje w sprawie paliw. Wskazał sprzedawcom ceny

Biały Dom jest w trakcie negocjacji trwałego porozumienia pokojowego z Iranem po tym, jak w połowie czerwca podpisano 60-dniowe memorandum. Dokument uregulował sytuację w Cieśninie Ormuz, co poskutkowało spadkiem cen paliw. Na tej podstawie m.in. władze w Polsce zdecydowały o stopniowym wygaszaniu programu Ceny Paliw Niżej od lipca.

ZOBACZ: Rząd wygasza program CPN. Co z cenami paliw? Minister zdradził, o ile wzrosną

Według Trumpa mimo postępów w rozmowach z Iranem ceny paliw w USA nie spadły w sposób, który odzwierciedlałby dyplomatyczne osiągnięcia Białego Domu. Ponadto prezydent USA zwrócił uwagę, iż mechanizmy szacowania cen wykorzystywane przez hurtowników są "całkowicie nielegalne". "Jeśli sprzedawcy tego nie zrobią, czekają ich duże problemy!" - przekazał Trump.

Prezydent USA zdecydował się choćby na zasugerowanie sprzedawcom ceny, w jakiej Amerykanie mają kupować benzynę. Donald Trump chce, by poziomem startowym była stawka 2,50 dol. za galon (3,785 l). Dla porównania - we wtorek ceny paliw w Stanach wyniosły 3,86 dol. za galon.

ZOBACZ: USA przeprowadziły naloty na Iran. Strony grożą kolejnymi uderzeniami

Prezydent USA obwinił Kalifornię o wysokie ceny na stacjach paliw

Odpowiedzialnością za niewystarczające w swojej ocenie spadki cen paliw Donald Trump obarczył także władze stanowe, przede wszystkim Kalifornię. Według Białego Domu lokalne podatki paliwowe są tam tak wysokie, iż osiągnęły poziom wyższy niż cena samego surowca.

"Stany Zjednoczone nie będą tego tolerować, podobnie jak mieszkańcy Kalifornii, którzy są oszukiwani przez te absurdalne podatki i przez własny rząd" - przekazał prezydent USA.

ZOBACZ: USA zawieszają sankcje naftowe na Iran. Padł dokładny okres

Według opublikowanego w połowie czerwca sondażu NPR/PBS News/Marist administrację Donalda Trumpa popiera 36 proc. Amerykanów, co jest rekordowo niskim wynikiem, o 3 pp. niższym niż najgorsze notowania Joe Bidena. Spadek popularności odnotowano po ataku na Iran, który poskutkował wzrostem cen paliw.

Na początku listopada w USA przeprowadzone zostaną wybory połówkowe, w których wyłoniona zostanie wybiorą nowa Izba Reprezentantów i 33 ze 100 senatorów. Donald Trump otwarcie przyznawał, iż przegrana w wyborach uzupełniających może doprowadzić do uruchomienia procedury jego impeachmentu.

Idź do oryginalnego materiału