Proboszcz jednej z największych katolickich parafii w Homlu, ks. Aleksander Kononowicz, został powołany na zgrupowanie wojskowe, a następnie po kilku dniach niespodziewanie zwolniony i wrócił do parafii – poinformowali wierni katolicy na Białorusi. Duchowny jest jedynym księdzem posługującym w tej wspólnocie.
Ksiądz Kononowicz, proboszcz parafii Narodzenia Matki Bożej w Homlu został skierowany do jednostki wojskowej w Osipowiczach. Według informacji przekazywanych przez wiernych prawdopodobnie trafił do brygady artyleryjskiej.
Powołanie katolickiego duchownego na zgrupowanie wojskowe jest na Białorusi sytuacją wyjątkową. W ostatnich dniach mieszkańcy obwodu homelskiego byli masowo wzywani na ćwiczenia mające sprawdzić gotowość mobilizacyjną jednostek wojskowych. Zgrupowanie zaplanowano na 60 dni.
Ksiądz Kononowicz przebywał jednak w wojsku zaledwie kilka dni. Jak poinformowali wierni, został niespodziewanie zwolniony i 17 września powrócił do Homla.
Według przypuszczeń parafian w jego sprawie mógł interweniować biskup piński. Nie ma jednak oficjalnych informacji potwierdzających przyczynę zwolnienia duchownego ze zgrupowania.
Ksiądz Kononowicz jest jedynym kapłanem posługującym w dużej homelskiej parafii. Wierni zwracają uwagę na szczególnie dotkliwy niedobór księży na Białorusi, który sprawia, iż dłuższa nieobecność duchownego mogłaby poważnie ograniczyć działalność duszpasterską wspólnoty.
APW, KAI

5 godzin temu












