Anonimowy autor złożył do Kancelarii Prezydenta wniosek, który wywołał jedną z gorętszych dyskusji o emeryturach od lat. Propozycja jest konkretna: kobiety bez dzieci powinny przechodzić na emeryturę w wieku 65 lat – tak samo jak mężczyźni. Nawrocki już podczas kampanii mówił „nie”. Ministra z koalicji mówi „tak”. A dane ZUS pokazują, iż system bez zmian po prostu nie wytrzyma.
Starsza kobieta czyta wiadomości na telefonie. Grafika poglądowa, generowana automatycznie (Gemini).Co dokładnie zakłada petycja?
Petycja wpłynęła do Kancelarii Prezydenta 7 października 2025 roku i została zarejestrowana w Biuletynie Informacji Publicznej. Jej autor pozostał anonimowy. Kancelaria potwierdziła otrzymanie pisma i skierowanie go do analizy prawnej, jednocześnie zastrzegając, iż nie jest to żaden projekt przygotowywany przez prezydenta ani jego urzędników.
Propozycja jest dwuetapowa:
| Etap 1 | Podniesienie wieku emerytalnego kobiet bezdzietnych do 65 lat (zrównanie z mężczyznami) | Brak przesłanek społecznych i biologicznych uzasadniających wcześniejsze przejście na emeryturę w tej grupie |
| Etap 2 | Stopniowe rozszerzanie reformy na kolejne grupy kobiet | „Oswojenie społeczeństwa z nowymi zasadami” przed szerszą reformą systemu |
Autor petycji cytuje wprost dane demograficzne: kobiety żyją w Polsce średnio o 7,5 roku dłużej niż mężczyźni, a mimo to przechodzą na emeryturę 5 lat wcześniej. W połączeniu z głębokim kryzysem demograficznym – populacja Polski pod koniec 2024 roku wyniosła 37 mln 489 tys., co oznacza spadek o ponad 147 tys. – daje to zdaniem autora układ finansowo nie do utrzymania. W uzasadnieniu pojawia się też argument geopolityczny: zróżnicowany wiek emerytalny kobiet i mężczyzn to rozwiązanie typowe dla państw poradzieckich – Rosji, Białorusi, Mołdawii – a nie Unii Europejskiej.
Ile zarabia na emeryturze kobieta, a ile mężczyzna – różnica po waloryzacji
| Mężczyźni | 4 980 zł |
| Kobiety | ok. 3 420 zł |
| Średnia ogólna | 4 045 zł |
| Różnica na niekorzyść kobiet | ok. 1 560 zł miesięcznie |
Dane z rządowego raportu oceniającego skutki decyzji PiS z 2017 roku są w tej sprawie bezlitosne: kobiety otrzymywały o 1 159,66 zł mniej miesięcznie w 2022 roku, o 1 330,58 zł mniej w 2023 roku i o 1 496,90 zł mniej w 2024 roku. Rok do roku luka rośnie. Powód jest prosty: wcześniejsze przejście na emeryturę oznacza mniejszy zgromadzony kapitał, a dłuższe życie – niższe świadczenie przeliczone na liczbę miesięcy. Paradoks polskiego systemu polega na tym, iż kobiety – pobierające emerytury przez średnio kilkanaście lat dłużej niż mężczyźni – dostają je niższe.
Stanowiska – kto jest za, kto jest przeciw
| Prezydent Karol Nawrocki | Przeciw | W orędziu inauguracyjnym: „Nie dla podwyższenia wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn”. Preferuje dobrowolne zachęty do dłuższej pracy |
| Rząd / premier Tusk | Przeciw (oficjalnie) | Prezes ZUS Derdziuk (kwiecień 2025): „Politycy jasno powiedzieli, rząd ustami pani minister i pana premiera, iż nie będzie zmiany wieku emerytalnego” |
| Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050, ministra funduszy) | Częściowo za – jako swoje własne stanowisko „za”. | „Równość to znaczy równość. Nie ma drugiego takiego kraju w Europie. Rozumiem mężczyzn, którzy mówią: jesteśmy traktowani nierówno” |
| Ministerstwo Rodziny | Przeciw | „Nie można karać kobiet za brak dzieci, skoro państwo ma obowiązek tworzyć warunki sprzyjające rodzicielstwu” |
| Komisja ds. Petycji Sejmu (marzec 2026) | Nie podjęła działań | Resort polityki społecznej nie widział podstaw do zmian przy rozpatrywanym wniosku o zrównanie na poziomie 62 lat |
| Eksperci ekonomiczni | Podzieleni | Za: demograficzna konieczność i sprawiedliwość systemu; Przeciw: „system nie może dzielić kobiet na lepsze i gorsze” |
Dane ZUS, które stoją za całą debatą
| Pracujący emeryci w Polsce (kwiecień 2026) | ponad 860 tys. |
| Wzrost liczby pracujących emerytów w ciągu 9 lat | dwukrotny |
| Wzrost emerytury za każdy dodatkowy rok pracy | 8-10% |
| Wydatki na emerytury i renty w 2026 r. | ok. 500 mld zł (ponad 10% PKB) |
| Wydatki na „trzynastki” i „czternastki” w 2026 r. | ok. 33 mld zł |
| Kobiety żyją dłużej niż mężczyźni (średnio) | 7,5 roku |
| Różnica w wieku emerytalnym kobiet i mężczyzn | 5 lat |
Jak Polska wygląda na tle Europy?
| Polska | 60 lat | 65 lat | 5 lat |
| Austria | 60 lat (docelowo 65 do 2033) | 65 lat | malejąca |
| Niemcy | 67 lat | 67 lat | 0 |
| Francja | 64 lata | 64 lata | 0 |
| Szwecja | 63 lata | 63 lata | 0 |
| Włochy | 67 lat | 67 lat | 0 |
| Czechy | 63 lata (docelowo 65) | 65 lat | 0-2 lata |
| Rosja / Białoruś / Mołdawia | 55-58 lat | 60-63 lata | 5 lat |
Polska i wygaszająca różnicę Austria to jedyne kraje UE, w których wiek emerytalny kobiet i mężczyzn jest wciąż formalnie różny. Austria zaplanowała wyrównanie do 2033 roku. Polska nie ma żadnego harmonogramu. Reforma z 2012 roku, która miała doprowadzić do 67 lat dla obu płci, została cofnięta przez rząd PiS w 2017 roku – i stała się jednym z ważniejszych argumentów wyborczych tamtej kampanii.
Dlaczego petycja jest kontrowersyjna? Argument za i argument przeciw
Krytycy propozycji wskazują na jeden zasadniczy problem: petycja dzieli kobiety na dwie kategorie – te z dziećmi i te bez – i uzależnia przywilej wcześniejszej emerytury od wyboru życiowego, na który nie zawsze miały wpływ. Wśród bezdzietnych kobiet są też te, które nie mogły mieć dzieci ze względów zdrowotnych, te, które ich nie mają z powodu braku partnera, i te, które po prostu nie chciały. Propozycja traktuje je jednakowo.
Gazeta Prawna cytuje ekspertów ekonomicznych: „System emerytalny wymaga reformy, ale nie może ona dzielić kobiet na lepsze i gorsze. Potrzebne są rozwiązania systemowe, nie symboliczne gesty, które budzą społeczne emocje”. Ministerstwo Rodziny dodaje, iż penalizowanie bezdzietności nie rozwiąże kryzysu demograficznego.
Zwolennicy petycji kontrargumentują: wychowanie dzieci – przyszłych płatników składek ZUS – to realny wkład w system, który zasługuje na formalne uznanie. Obecne przepisy nie rozróżniają kobiety z czwórką dzieci od bezdzietnej singielki – obie mogą przejść na emeryturę w wieku 60 lat. To, zdaniem autora petycji, jest niesprawiedliwe wobec mężczyzn i wobec samego systemu.
Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź, jak długo musisz pracować i co możesz zyskać
- Jesteś kobietą bezdzietną poniżej 50. roku życia – petycja dotyczy bezpośrednio Ciebie. Na razie jest to wyłącznie wniosek obywatelski bez mocy prawnej. Nawrocki wyraził sprzeciw, rząd oficjalnie też. Ale debata właśnie się zaczyna i będzie narastać przed wyborami 2027 roku. Warto śledzić.
- Każdy rok dłuższej pracy podnosi emeryturę o 8-10 proc. – to dane ZUS, nie zachęta polityczna. jeżeli możesz i chcesz pracować dłużej, matematyka jest po Twojej stronie. Kobieta, która zamiast przejść na emeryturę w wieku 60 lat zostanie na rynku pracy do 63, może liczyć na świadczenie o ok. 25-30 proc. wyższe.
- Jesteś mężczyzną – propozycja Pełczyńskiej-Nałęcz zakładałaby „drobne obniżenie” Twojego wieku emerytalnego, by spotkać się z kobietami gdzieś pomiędzy 62. a 64. rokiem życia. Żaden projekt ustawy nie istnieje – ale jeżeli reforma wróci, możesz zyskać prawo do emerytury o rok lub dwa wcześniej.
- Masz mniej niż 40 lat – rachunki systemu emerytalnego będziesz utrzymywać przez kolejne 25-30 lat. Rosnące koszty (dziś ponad 500 mld zł rocznie) i kurczące się wpływy ze składek przy malejącej liczbie pracujących to Twój realny problem, nie abstrakcja. Dyskusja o wieku emerytalnym to w gruncie rzeczy dyskusja o tym, kto sfinansuje Twoją emeryturę.

1 godzina temu





