„Bez Trybunału Konstytucyjnego rządzi się wygodniej”. O sporze, którego politycy nie chcą zakończyć
Zdjęcie: Uczestnicy manifestacji ph. Światełko dla Trybunału Konstytucyjnego pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie
Jeden Trybunał uznawany przez PiS, drugi przez Koalicję Obywatelską, a oba przekonane o własnej legalności - politolog dr Jacek Sokołowski (UJ) przedstawia taki scenariusz z ironią, ale dostrzega w nim możliwą konsekwencję wieloletniego konfliktu. Przekonuje, iż największą przeszkodą w jego zakończeniu jest brak politycznej woli porozumienia.












