Przyjechałem do Łęcznej na Wielkanoc. Dziś jest piękna i przyjemna pogoda, kilkanaście stopni na plusie. Idealny okres na spacery. A najlepszym miejscem na spacery jest Podzamcze - moja ulubiona część miasta. Idę sobie, żwawym krokiem i nagle widzę blachy. Roboty realizowane są tam od kilku miesięcy, bo już w lutym je widziałem (LINK), ale to już szczegół. Coś innego mnie zaskakuje. Budują zieloną sieć dla Łęcznej! Tak zieloną, iż wycinają zieleń. Genialne. Leją beton aż miło, przy ujściu Świnki do Wieprza.









Na koniec mały smaczek. „Wdrożenie elementów zielonej sieci dla Miasta Łęczna”. Dobre sobie. UE dofinansowała prawie 8 milionów z ponad jedenastu na „ochronę dziedzictwa naturalnego, bezpieczeństwo i zrównoważony rozwój turystyki obszarów miejskich i ich obszarów funkcjonalnych w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych” (źródło). Gdzie tu ochrona dziedzictwa naturalnego? Nie wiem. Warto dodać, iż miasto przytuliło 175 tysięcy złotych, również z UE, na opracowanie planu adaptacji do zmian klimatu w Łęcznej, a 50 tysięcy poszło na to z budżetu (źródło).

1 tydzień temu














