Całoroczną stację ratunkową chcą wybudować w Wiśle goprowcy. Naczelnik Grupy Beskidzkiej GOPR Marcin Szczurek powiedział, iż potrzebne jest około 3,2 mln zł, które ratownicy starają się pozyskać. Mają już działkę, projekt i pozwolenie na budowę.
– Nadzieja umiera ostatnia. Ciągle szukamy tych pieniędzy. Liczyliśmy, iż uda się […] pozyskać fundusze z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, ale niestety nie stało się tak. […] Nie składamy broni. Rozmawiamy tym razem w MSWiA, bo – przypominam – jeszcze dwa lata temu i później resort finansował inwestycje w GOPR. Mamy nadzieję, iż gdzieś te pieniądze uda się znaleźć. […] Szukamy też sponsorów. […] Chodzimy, rozmawiamy, próbujemy lobbować przez znanych ludzi – powiedział Szczurek.
Naczelnik podkreślił, iż budowa całorocznej stacji z podstawowym wyposażeniem to koszt około 3,2 mln zł. Goprowcy – jako stowarzyszenie – taką kwotą nie dysponują. Mają natomiast cały niezbędny sprzęt ratowniczy, który tam by stacjonował. Mają działkę, którą na początku 2024 roku przekazał im w wieczyste użytkowanie wiślański samorząd, a także projekt i pozwolenie na budowę.
Naczelnik beskidzkich goprowców podkreślił, iż budowa stacji jest palącą potrzebą. Wynika z sukcesywnego wzrostu liczby wypadków w górach, szczególnie na trasach rowerowych. Już w 2021 roku skłoniło to ratowników do utworzenia w Wiśle weekendowej stacji. GOPR korzysta z gościnności strażaków OSP w Wiśle Jaworniku.
W nowej goprówce wiślańskiej stacjonowałby jeden zespół, czyli co najmniej dwóch ratowników.
Grupa Beskidzka jest największą spośród działających w ramach GOPR. Zasięgiem obejmuje teren Beskidu Śląskiego, Żywieckiego i Małego oraz zachodnią część Beskidu Makowskiego.
GOPR w razie wypadku można wezwać pod bezpłatnym numerem telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300.
APW, PAP

5 godzin temu













