Berlin bez prądu. Czego powinniśmy się nauczyć na niemieckim przykładzie?

2 godzin temu

Czy możemy się czuć bezpieczne w zimowe mroźne wieczory? Jaka jest nasza odporność, w kontekście potężnej awarii w Berlinie? Co powinniśmy finansować: sieci elektroenergetyczne, OZE czy elektrownie?

Blok dziesięciopiętrowy w dużym mieście. Mrówkowiec, gdzie krzyżuje się codzienne życie większości zwykłych ludzi. Jest w nim przynajmniej kilka lub kilkanaście urządzeń medycznych, bardzo ważnych dla osób mających problemy ze zdrowiem.

Żyje się wygodnie i komfortowo do momentu, aż nagle zgaśnie światło na dłużej.

Jak doszło do awarii w Berlinie?

W grudniu 2025 roku przy niskich temperaturach doszło do poważnej awarii linii energetycznych kabli wysokiego napięcia, wyprowadzających energię z elektrowni gazowej Lichterfelde na przedmieściach Berlina. Stolica Niemiec posiada około 35 tysięcy km linii kablowych (umieszczonych w gruncie).

Analiza map wskazuje, iż projektanci i energetycy powierzyli zapewnienie dostaw energii do średniej wielkości dzielnicy miasta filigranowej betonowej konstrukcji mostku nad kanałem Teltow.

Pod warstwą betonu umieszczono na delikatnych wspornikach grube kable wysokiego napięcia, które trzema torami przesyłały energię do innych części miasta. Pomijamy, kto spowodował awarię.

Niestety tylko jedna linia zasilała dzielnicę Steglitz-Zehlendorf, którą zamieszkuje około 28 tysięcy ludzi. To gruby błąd inżynierski niemieckich energetyków. Naprawa awarii była trudna i odbywała się całodobowo przez cztery dni, a media oraz rozgoryczeni mieszkańcy oceniali działania ekip energetyków jako ślamazarne. Minusowa temperatura była mocną przeszkodą w naprawach wielowarstwowych kabli. Położenie nowych linii trzeba było wykonać i połączyć je pieczołowicie, aby nie doszło do ponownej awarii. Wszak wysokie napięcie nie przepuszcza fuszerkom i niedociągnięciom.

To był bardzo skomplikowany proces, wymagający zbudowania namiotów z ogrzewaniem. Przeciwieństwem są naprawy na sieciach napowietrznych (tych ze szpetnymi konstrukcjami słupowymi lub kratowymi), których w Berlinie jest tylko jeden procent.

Tygodnik Spraw Obywatelskich

Od 2020 roku odkrywamy niewygodne prawdy i nagłaśniamy historie, które mają moc zmieniać Polskę.

Przekaż 1,5% i zostań naszym współwydawcą

Jak budować odporne sieci energetyczne

Dotknięta kryzysem dzielnica miała zamknięte szkoły i przedszkola. Placówki medyczne i domy opieki działały dzięki agregatom prądotwórczym, zasilanym benzyną i olejem napędowym. Władze miasta uruchomiły punkty wsparcia, w których mieszkańcy mogli się ogrzać, naładować telefony i otrzymać gorący posiłek. Pomoc oferowały berlińskie baseny, aby się ogrzać, czy wziąć prysznic, a hotele zapewniały noclegi z opcją ubiegania się o zwrot kosztów.

Służby gwałtownie zidentyfikowały niecałe cztery tysiące osób wymagających szczególnej opieki zdrowotnej. W większości przypadków to byli seniorzy. Wojsko udostępniło cysterny z paliwem do obsługi agregatów w najbardziej wrażliwych miejscach, koncentrując się równolegle na utrzymaniu zasilania szpitali i domów opieki.

To bardzo smutne zdarzenie (były osoby które utraciły życie), ale jest katalogowym przykładem, jak budować i weryfikować procedury działania służb miasta, wojska, policji, służb energetycznych. Nie zawiodła zwykła ludzka solidarność, gdzie wielu mieszkańców przenosiło się zwyczajnie do domów swoich przyjaciół i znajomych, już w innych częściach Berlina.

Zapraszamy na staże, praktyki i wolontariat!

Dołącz do nas!

Krajowe podwórko: czy grożą nam blackouty?

Jakie mamy potrzeby finansowe w trójkącie: sieci przesyłowe, OZE i elektrownie?

W kontekście teorii układów dynamicznych i sterowania o stabilności układu (np. w ujęciu Mariana Mazura i jego koncepcji cybernetycznych) decyduje najsłabszy element. Jest to zasada, która determinuje niezawodność, wydajność i stabilność całego systemu.

W raporcie NIK z roku 2024 czytamy: „Co ważne, przyrost długości linii starszych niż 40 lat przewyższał przyrost długości linii młodszych niż 10 lat – ten ostatni w wypadku linii niskiego napięcia (230V) był wręcz ujemny. Starzały się także stacje i rozdzielnie elektroenergetyczne. W 2018 roku liczba stacji i rozdzielni młodszych niż 10 lat stanowiła 21%, a do 2021 roku ich liczba zmalała do 18% wszystkich stacji i rozdzielni. Stacje i rozdzielnie starsze niż 40 lat z kolei stanowiły w 2018 r. 24%, a w roku 2021 już 34% wszystkich stacji i rozdzielni. W okresie od 2018 roku do 2021 roku spadła liczba transformatorów młodszych niż 5 lat. Transformatory starsze niż 40 lat stanowiły w 2021 roku 19% wszystkich transformatorów, a ich odsetek wzrastał od 2018 roku o 2 %”. To jak jeżdżenie wyeksploatowanym samochodem z dawno niewymienianym olejem i rurą wydechową podwiązaną drutem…

Konieczne nakłady na polskie sieci przesyłowe na najbliższe lata według różnych opracowań to koszt około 120 mld zł.

Drugi biegun to duże OZE:

  • Baltic Power (Orlen & Northland Power): szacowane koszty ok. 20,5 mld zł za moc 1.1 GW,
  • Baltica 2 (PGE & Ørsted): szacowany koszt to ok. 30 mld zł przy mocy blisko 1.5 GW,
  • Bałtyk II i III (Polenergia & Equinor): łączny koszt szacowany na ok. 24 mld zł dla mocy 1.4 GW.

Wielkość środków z kieszeni podatnika jest bardzo trudna do oszacowania.

Elektrownie. W raporcie NIK „Zapewnienie mocy wytwórczych w elektroenergetyce konwencjonalnej” z roku 2018 czytamy: „Polska stoi przed koniecznością istotnego zwiększenia nakładów na infrastrukturę energetyczną. W zależności od wybranego wariantu rozwoju sektora elektroenergetycznego, wysokość bieżących inwestycji w moce wytwórcze powinna sięgnąć od 26 do 37 mld zł rocznie, a największe inwestycje w sektorze energetycznym powinny zostać poniesione do roku 2020”.

I tu w ostatnich latach nowe bloki energetyczne węglowe w Opolu i Jaworznie dały nam ok. 3 GW mocy.

Gdy styczeń i luty 2026 roku przypomniał nam prawdziwe polskie zimy, odnotowano historyczny rekord zapotrzebowania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE) na poziomie 29 GW, a w grudniu 2025 roku węgiel przez cały czas dominował w produkcji energii (kamienny 48,18%, brunatny 18,28%).

OZE i panele nie zapewnią nam bezpieczeństwa energetycznego

Podsumowując, czy politycy rzetelnie i przezornie sterują strumieniem pieniądza podatników, aktualnie faworyzując inwestycje morskie? Przekaz w mediach głównego nurtu skoncentrowany jest również na panelach i magazynach energii, które mają szansę sprawdzenia się w przypadku blackoutu na wsi czy w małej miejscowości – ale nie zimą.

Nadal barierą jest wysoka cena oraz koszty konserwacji.

Taki kierunek zasłania konieczność wzmocnienia inwestycji długoterminowych w „ciężkie” elementy systemu (stacje transformatorowe, nowe linie wysokich napięć, systemy pomiarów i automatyki zabezpieczeniowej, nowe bloki w elektrowniach etc.), dające pewność zasilania: szpitalom, kolei i dworcom, piekarniom, oczyszczalniom ścieków, przepompowniom wody, blokom mieszkalnym, zakładom pracy.

W internecie mają ogromne wzięcie fotografie i filmy pokazujące zamarznięty Bałtyk, pracę lodołamaczy i krę na pięknych polskich rzekach To mogą być sole trzeźwiące, działające terapeutycznie na polityków i urzędników wysokiego szczebla. Konkretne dane przynosi Raport OSP na stronie internetowej Polskich Sieci Elektroenergetycznych, pokazujący rozkład mocy z poszczególnych źródeł energii – do zerknięcia najlepiej w mroźną noc.

A niesamowicie kosztowny atom nadmorski, który bezpowrotnie zdewastował piękne tereny leśne i wydmowe Lubiatowa, Kopalina oraz okolic, jest na startowym etapie. Nie będzie poważnie oddziaływał na naszą energetykę przynajmniej przez najbliższą dekadę.

I tu paradoks: głęboko zastanawiająca jest pasywność dużych organizacji ekologicznych…

Źródła:
Lichterfelde – Berlin.de
Informacja o wynikach kontroli Rozwój elektroenergetycznej sieci dystrybucyjnej
Informacja o wynikach kontroli Zapewnienie mocy wytwórczych w elektroenergetyce konwencjonalnej

Idź do oryginalnego materiału