Miarka się przebrała! Maciej Berek złożył zawiadomienie w związku ze „starciem” z Bogdanem Święczkowskim. Ten drugi odpiera zarzuty i przekonuje, iż wszystko się nagrało! Twarzą w twarz w TK Kolejna odsłona konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Maciej Berek zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu naruszenia jego nietykalności osobistej. Prezes TK Bogdan Święczkowski odpiera zarzuty i zapewnia, iż przebieg zdarzenia zarejestrowały kamery. Uporządkujmy fakty. Do ostrego sporu doszło w środę, 14 października, w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Maciej Berek, który złożył ślubowanie sędziowskie w Sejmie, chciał uzyskać dostęp do korytarza prowadzącego do pomieszczeń sędziowskich. Wizyta, która miała umożliwić mu rozpoczęcie urzędowania, zakończyła się poważnymi oskarżeniami pod adresem prezesa TK. Berek: zostałem wypchnięty Maciej Berek przedstawił własną wersję wydarzeń w rozmowie z mediami. Według jego relacji Bogdan Święczkowski miał fizycznie uniemożliwić mu przejście do części budynku przeznaczonej dla sędziów. Berek poinformował, iż złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności osobistej funkcjonariusza publicznego. Zwrócił również uwagę, iż w budynku działa monitoring, dlatego wniósł o jak najszybsze zabezpieczenie nagrania przez prokuraturę. – Ja wchodziłem do korytarza, pan sędzia Święczkowski fizycznie wepchnął się przeze mnie, tak żeby mnie wypchnąć z tego wejścia i powiedział, iż Berek tam nie wejdzie. Taka bezpośrednia konfrontacja. Nie było żadnej szarpaniny — mówił