Minister spraw zagranicznych Belgii Maxime Prevot poinformował w środę, iż ambasador Rosji został wezwany do belgijskiego MSZ. Powodem jest oświadczenie Rosji wzywające personel dyplomatyczny i obywateli państw trzecich do opuszczenia Kijowa. Prevot zapewnił, iż belgijscy dyplomaci zostaną w Ukrainie.
Belgia jest kolejnym europejskim państwem, które wezwało rosyjskiego ambasadora w związku z apelem do zachodnich placówek dyplomatycznych o ewakuację. We wtorek zrobiły to Polska i Niemcy.
– Oświadczenie Rosji, wzywające personel dyplomatyczny i obywateli zagranicznych do opuszczenia Kijowa przed planowanymi atakami, jest niedopuszczalne – napisał Prevot w sieciach społecznościowych.
– Grożenie ambasadom to nie dyplomacja, to zastraszanie. To rażące naruszenie prawa międzynarodowego i Konwencji Wiedeńskiej – dodał.
Jak podkreślił szef MSZ Belgii, „Belgia nigdzie się nie wybiera”.
– Zostajemy w Kijowie. Stoimy po stronie Ukrainy i nie damy się zastraszyć – zadeklarował.
APW, PAP

7 godzin temu








