- My będziemy, nie waham się użyć tego słowa, morską potęgą (...) Potencjalny napastnik zastanowi się wiele razy zanim podejmie wrogie działania, mając na uwadze to, iż dysponujemy takimi możliwościami jak "ORP Wicher" - mówił Donald Tusk tuż przed uroczystością nadania imienia i chrztu nowej fregaty Marynarki Wojennej. Premier przekonywał, iż polski przemysł stoczniowy to powód do dumy.
"Będziemy morską potęgą". Tusk o historycznym momencie dla Polski

- Wszyscy długo czekaliśmy na ten moment. Pamiętam jeszcze rok 2013, 2014, kiedy rodził się te projekty, jeszcze wtedy bardziej w naszej wyobraźni, później na papierze. Projekty typu "Miecznik", "Kormoran". Musiało minąć wiele, wiele lat, żeby doczekać tego momentu - mówił premier Donald Tusk.
Szef rządu wskazywał, iż polski przemysł stoczniowy zapewnia tysiące miejsc pracy, a w jego ramach podejmuje się wielkie, wielomiliardowe inwestycje. Stwierdził też, iż choćby Brytyjczycy "z zazdrością patrzyli na to, jak wygląda polska wersja fregaty".
Donald Tusk: Będziemy morską potęgą
Tusk przekonywał, iż uzasadnieniem wydatków poniesionych na modernizację polskiej marynarki wojennej jest przede wszystkim bezpieczeństwo na Morzu Bałtyckim. - My będziemy, nie waham się użyć tego słowa, morską potęgą (...) kilka jest tego typu jednostek, jakimi my będziemy dysponowali - mówił.
- Potencjalny napastnik zastanowi się wiele razy zanim podejmie wrogie działania, mając na uwadze to, iż dysponujemy takimi możliwościami jak "ORP Wicher" czy kolejne okręty, które są w budowie - stwierdził premier, wskazując m.in. na łodzie podwodne z programu "Orka".
ZOBACZ: Poszukiwania surfera w Zatoce Gdańskiej. W akcji śmigłowiec Marynarki Wojennej
Szef rządu przekonywał, jak ważne jest zabezpieczenie Bałtyku i rozmieszczonej w nim infrastruktury podwodnej. Ocenił też, iż podejmowane projekty stanowią zacieśnienie więzi współpracy militarnej z państwami skandynawskimi i bałtyckimi.
"ORP Wicher" niedługo na wodach Bałtyku
Właściwe wodowanie "ORP Wicher" odbędzie się 13 sierpnia, w czwartek – dzień po ceremonii chrztu – i zamknie tę wieloetapową operację. Jak wskazują władze PGZ Stoczni Wojennej, transport okrętu oraz jego kontrolowane opuszczenie na wodę z wykorzystaniem barki półzanurzalnej to jedna z najbardziej wymagających operacji inżynieryjnych realizowanych w polskim przemyśle okrętowym.
Program "Miecznik" jest w tej chwili największym programem modernizacyjnym polskiej Marynarki Wojennej. Jego celem jest zbudowanie trzech nowoczesnych fregat wielozadaniowych, które staną się podstawową siłą bojową polskiej floty, zastępując przestarzałe okręty typu Oliver Hazard Perry.
ZOBACZ: Pilna akcja wojskowego śmigłowca na Bałtyku. Lądował na promie, zabrał dziecko
ORP "Wicher" to pierwszy z Mieczników, obok ORP "Burza" oraz ORP "Huragan", który zostanie zwodowany. Budowę ostatniej fregaty rozpoczęto w kwietniu. Zakończenie całego programu przewidziano do końca 2031 roku.
Mieczniki to nowoczesne fregaty wielozadaniowe, których konstrukcja oparta jest o brytyjski projekt Arrowhead 140, dostosowany do wymagań wskazanych przez polskie wojsko. W projekt zaangażowani są - poza powołanym w tym celu pod auspicjami PGZ koncernem PGZ Miecznik - partnerzy zagraniczni, w tym przede wszystkim brytyjski Babcock, będący właścicielem projektu okrętu.


1 godzina temu











