Ministerstwo Klimatu przygotowuje zmiany w programie Czyste Powietrze, które dadzą urzędnikom znacznie szersze możliwości weryfikacji wniosków o dotacje. W grę wchodzi dostęp do rejestru PESEL, ewidencji mieszkańców i deklaracji śmieciowych. W skrajnych przypadkach urzędnik będzie mógł przyjść do domu beneficjenta i przeprowadzić wywiad środowiskowy. To odpowiedź na falę oszustw, która dotknęła program – ale jednocześnie krok w głąb prywatności Polaków.

Fot. Warszawa w Pigułce
PESEL, śmieci i liczba osób w domu pod lupą
Założenia projektu nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska, które 11 lutego 2026 pojawiły się w wykazie prac legislacyjnych rządu, przewidują istotne rozszerzenie uprawnień urzędników oceniających wnioski w programie Czyste Powietrze. Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) oraz gminy dostaną narzędzia, które mają ułatwić weryfikację, ile osób faktycznie zamieszkuje pod danym adresem – a to z kolei bezpośrednio przekłada się na wysokość dofinansowania.
Obecnie program Czyste Powietrze oferuje 3 poziomy wsparcia finansowego, uzależnione od sytuacji dochodowej wnioskodawcy. Najbogatsi mogą liczyć na maksymalnie 40% dofinansowania przy rocznym dochodzie do 135 tys. zł. Podwyższony poziom to 70% kosztów kwalifikowanych, jeżeli przeciętny miesięczny dochód na osobę w gospodarstwie nie przekracza 2250 zł (lub 3150 zł w gospodarstwie jednoosobowym). Najwyższy poziom, czyli 100% dofinansowania, przysługuje osobom, których dochód na osobę nie przekracza 1300 zł miesięcznie (1800 zł w gospodarstwie jednoosobowym).
Problem w tym, iż oszuści nauczyli się manipulować liczbą osób w gospodarstwie domowym – im więcej zgłoszonych domowników, tym niższy wskaźnik dochodu na osobę, a przez to wyższe dofinansowanie. Dlatego resort klimatu chce dać urzędnikom możliwość samodzielnej weryfikacji składu gospodarstwa.
Trzy nowe źródła danych dla urzędników
Projektowane przepisy wprowadzają trzy główne narzędzia kontrolne. Po pierwsze, dostęp do rejestru PESEL oraz rejestru mieszkańców prowadzonego przez wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast. To umożliwi sprawdzenie, ile osób jest zameldowanych pod wskazanym adresem – choć oczywiście zameldowanie nie zawsze pokrywa się z faktycznym zamieszkiwaniem.
Drugie narzędzie to bazy danych zawierające informacje z deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Każdy właściciel nieruchomości składa do gminy deklarację, w której podaje liczbę osób ponoszących opłatę za wywóz śmieci. To właśnie te dane mają być teraz udostępniane funkcjonariuszom oceniającym wnioski w Czystym Powietrzu.
Trzeci, najbardziej inwazyjny instrument, to możliwość przeprowadzenia wywiadu środowiskowego przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Wywiad ma być stosowany tylko wtedy, gdy pojawią się wątpliwości co do przedstawionych dokumentów lub rozbieżności w danych, a inne sposoby weryfikacji nie wystarczą.
Wywiad środowiskowy – wizyta jak z pomocy społecznej
Wywiad środowiskowy to narzędzie dobrze znane osobom korzystającym z pomocy społecznej, dodatków mieszkaniowych czy świadczeń rodzinnych. Upoważniony pracownik przychodzi do miejsca zamieszkania i sprawdza warunki życia, liczebność gospodarstwa domowego, sytuację dochodową i majątkową. Podczas takiej wizyty może żądać oświadczeń pod rygorem odpowiedzialności karnej i dokumentów potwierdzających zgłaszane okoliczności.
Wprowadzenie wywiadów środowiskowych do programu Czyste Powietrze oznacza, iż urzędnik będzie mógł zapukać do drzwi beneficjenta i osobiście zweryfikować, czy liczba osób podana we wniosku zgadza się z rzeczywistością. Może to budzić obawy o prywatność – zwłaszcza iż wywiad nie będzie standardową procedurą, ale środkiem stosowanym wybiórczo, gdy urzędnicy wyczują nieprawidłowości.
Ministerstwo Klimatu podkreśla, iż wywiad to ostateczność, swoiste ultima ratio. Najpierw urzędnicy będą korzystać z elektronicznych baz danych. Dopiero gdy dane będą niejednoznaczne lub sprzeczne, na horyzoncie pojawi się możliwość osobistej wizyty.
Miliardy złotych i tysiące oszustów
Dlaczego resort sięga po tak rozbudowany arsenał kontrolny? Bo skala nadużyć w programie Czyste Powietrze okazała się ogromna. Program został zawieszony jesienią 2024 roku właśnie z powodu wykrytych nieprawidłowości. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) wysłał do prokuratury zawiadomienia dotyczące podejrzenia oszustw, wyłudzeń i posługiwania się podrobionymi dokumentami.
Do czerwca 2025 roku wypowiedziano już 1400 umów z beneficjentami, a w kolejnych 652 przypadkach obniżono wysokość dotacji. Kwoty do zwrotu sięgają prawie 41 mln zł. Do prokuratury wpłynęło 470 zawiadomień od osób pokrzywdzonych – często emerytów i rodzin o niskich dochodach, które padły ofiarą nieuczciwych firm.
Mechanizm oszustwa był zwykle prosty: firma oferowała kompleksową wymianę pieca i termomodernizację „za darmo”, bo przecież będzie dotacja. Beneficjent podpisywał pełnomocnictwo, firma wyciągała zaliczkę z funduszu i znikała, nie kończąc prac albo wykonując je wybiórczo. Poszkodowany zostawał z długiem wobec państwa, bo umowa o dofinansowanie wiązała fundusz z właścicielem domu, a nie z wykonawcą.
Inny schemat polegał na manipulowaniu liczbą osób w gospodarstwie domowym. Im więcej zgłoszonych domowników, tym niższy dochód na osobę i wyższe dofinansowanie. Niektórzy wnioskodawcy wpisywali fikcyjnych lokatorów, by zakwalifikować się do podwyższonego lub najwyższego poziomu wsparcia.
Specustawa dla oszukanych w I kwartale 2026
Równolegle z nowelizacją dotyczącą weryfikacji wniosków resort klimatu pracuje nad specustawą, która ma pomóc beneficjentom poszkodowanym przez nieuczciwe firmy. Ministra Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała, iż ustawa ma być gotowa w I kwartale 2026 roku i umożliwi wstrzymanie egzekucji należności wobec ofiar oszustw. W ostateczności długi mogą zostać umorzone, a państwo będzie ścigać nieuczciwych wykonawców zamiast beneficjentów.
To istotny sygnał, iż rząd dostrzega problem, ale też pokazuje skalę zaniedbań. Program wystartował w 2018 roku, a przez lata brakowało skutecznych mechanizmów kontrolnych. Wojewódzkie fundusze nie dysponowały wystarczającą liczbą pracowników, by rzetelnie weryfikować setki tysięcy wniosków.
Program wrócił, ale z zaostrzonym regulaminem
Czyste Powietrze ruszyło ponownie 31 marca 2025 roku, ale z dużymi zmianami. Teraz jeden wniosek to „2 w 1″ – dotyczy zarówno wymiany źródła ciepła, jak i kompleksowej termomodernizacji budynku. Obowiązkowe stały się audyty energetyczne przed rozpoczęciem prac oraz świadectwa charakterystyki energetycznej po ich zakończeniu. Właściciele domów, które zużywają ponad 80 kWh/m² rocznie, muszą przeprowadzić prace termomodernizacyjne, inaczej nie dostaną dotacji.
Dla beneficjentów ubiegających się o podwyższony i najwyższy poziom dofinansowania obowiązkowe jest korzystanie z operatorów programu – czyli firm wskazanych przez wojewódzkie fundusze, które pomagają w składaniu wniosków i rozliczaniu inwestycji. To kolejny element kontroli, który ma zmniejszyć ryzyko nadużyć.
Reformowany program wprowadził także wymóg 3-letniego posiadania nieruchomości przed złożeniem wniosku (z wyjątkiem nabycia w drodze spadku). Ma to zapobiec spekulacyjnym zakupom domów tylko po to, by wyciągnąć dotację i sprzedać nieruchomość.
Balans między kontrolą a prywatnością
Proponowane zmiany budzą mieszane uczucia. Z jednej strony, to racjonalna odpowiedź na falę oszustw – jeżeli państwo rozdaje miliardy złotych podatników, musi mieć narzędzia do weryfikacji, czy pieniądze trafiają do adekwatnych osób. Z drugiej strony, dostęp urzędników do tak wielu rejestrów i możliwość wywiadu środowiskowego to znaczące rozszerzenie uprawnień kontrolnych wobec zwykłych obywateli.
Wywiad środowiskowy, choć ma być stosowany tylko w wątpliwych przypadkach, pozostaje instrumentem inwazyjnym. To nie tylko sprawdzenie dokumentów, ale fizyczna wizyta w domu, rozmowy z domownikami, ocena warunków życia. Dla wielu ludzi może to być nieprzyjemne doświadczenie – zwłaszcza iż programem Czyste Powietrze mieli skorzystać przede wszystkim beneficjenci o najniższych dochodach, często seniorzy.
Projektowane przepisy nie precyzują jeszcze szczegółów, jak będzie wyglądać wywiad środowiskowy w praktyce – czy będzie wymagał wcześniejszego zawiadomienia, kto dokładnie będzie go przeprowadzał, jakie uprawnienia będzie miał urzędnik. Te kwestie powinny zostać doprecyzowane w dalszych pracach legislacyjnych.
Kiedy wejdą nowe zasady?
Rząd planuje przyjąć projekt nowelizacji w II kwartale 2026 roku, czyli gdzieś między kwietniem a czerwcem. Potem następuje procedura legislacyjna w Sejmie i Senacie, a na końcu podpis prezydenta. Realistycznie nowe przepisy mogą zacząć obowiązywać najwcześniej w drugiej połowie 2026 roku.
Do tego czasu program Czyste Powietrze działa na obecnych zasadach – z obowiązkowymi audytami, operatorami dla wyższych poziomów dofinansowania i zaostrzonym nadzorem ze strony funduszy. Według danych NFOŚiGW od września 2018 do stycznia 2026 wpłynęło ponad 1,085 mln wniosków, podpisano 952 tys. umów, a wypłacono niemal 19,5 mld zł. Dzięki programowi zmodernizowano ponad 453 tys. budynków i wymieniono ponad 393 tys. nieefektywnych źródeł ciepła.
Co to oznacza dla wnioskodawców?
Dla uczciwych beneficjentów zmiany nie powinny stanowić problemu. jeżeli liczba osób w gospodarstwie domowym zgadza się z rzeczywistością i dokumenty są prawdziwe, weryfikacja poprzez bazy danych przebiegnie sprawnie i niezauważalnie. Urzędnik nie zadzwoni, nie przyjdzie – po prostu system porówna dane i zatwierdzi wniosek.
Wywiad środowiskowy może zagrozić tym, którzy próbują podać nieprawdę we wniosku. jeżeli ktoś zgłosi 5 osób w gospodarstwie, a zameldowane są tylko 2, dane śmieciowe wskazują na 2, a faktycznie w domu mieszka małżeństwo, urzędnik może zdecydować o osobistej weryfikacji. Wtedy sprawa staje się nieprzyjemna – fałszywe oświadczenie we wniosku o dotację to nie tylko odmowa wsparcia, ale także konsekwencje prawne.
Nowe przepisy to także sygnał dla oszustów, iż państwo zamyka luki w systemie. Weryfikacja poprzez rejestry publiczne, dane śmieciowe i możliwość wywiadu to trzy bariery, które znacznie utrudnią wyłudzenia. Pytanie, czy wystarczy to, by zatrzymać falę nadużyć, czy może nieuczciwi przedsiębiorcy znajdą kolejne kruczki prawne.
Program działa dalej – z nowymi barierkami
Program Czyste Powietrze przez cały czas przyjmuje wnioski, a właściciele domów jednorodzinnych mogą starać się o dofinansowanie na wymianę pieców i termomodernizację. Zasady są jednak znacznie bardziej rygorystyczne niż przed zawieszeniem. Audyt energetyczny, świadectwo po zakończeniu prac, obowiązkowa termomodernizacja dla budynków energochłonnych, operatorzy dla wyższych poziomów dofinansowania – to wszystko ma wyeliminować patologie.
Nowe uprawnienia kontrolne to kolejny krok w tym kierunku. Resort klimatu ma świadomość, iż program jest obserwowany przez całą Polskę – zarówno przez beneficjentów, którzy chcą wymienić piec, jak i przez tych, którzy widzą w nim okazję do nieuczciwego zarobku. Balans między ochroną pieniędzy podatników a prywatnością obywateli to wyzwanie, które rząd będzie musiał rozwiązać w trakcie dalszych prac nad projektem.
Czyste Powietrze to program warty ponad 100 mld zł do 2029 roku, który ma zmodernizować 2 mln polskich domów. jeżeli ma on skutecznie walczyć ze smogiem i wspierać transformację energetyczną, musi być uczciwy – zarówno wobec beneficjentów, jak i wobec podatników. Nowe przepisy to próba osiągnięcia tego celu. Pytanie, czy nie wykraczają za daleko w stronę kontroli, pozostaje otwarte.

2 godzin temu














