- Oficer powiedział prawdę, w przeciwieństwie do wielu polityków, którzy zapewniają, iż jesteśmy bezpieczni - stwierdził Michał Dworczyk w programie "Graffiti". Były wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej odniósł się do głośnej wypowiedzi generała Michała Marciniaka i reakcji MON na nią. - Gdyby doszło do ataku, to trzeba się liczyć, iż będą ofiary, to jest po prostu nieuniknione - dodał Dworczyk.
"Będą ofiary". Były wiceszef MON o ewentualnym ataku na miasta

Wiceszef Agencji Uzbrojenia generał Michał Marciniak powiedział na antenie Polsat News, iż żadne polskie miasto nie jest chronione przez systemy antyrakietowe. Jego słowa odbiły się szerokim echem. Zareagował na nie m.in. minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. - On jest moim pełnomocnikiem do wdrażania tego systemu. Chciałby mieć wszystko na stanie. Ja też chciałbym jeszcze więcej - mówił.
Do słów generała odniósł się także Michał Dworczyk. - Oficer powiedział prawdę, w przeciwieństwie do wielu polityków, którzy okłamują Polaków, twierdząc, iż jesteśmy silni, zwarci i gotowi. Budowa zdolności obrony polskiego nieba trwa lata, a choćby dekady. Dobrze, iż ona postępuje. Dobrze, iż obecny rząd też kontynuuje te prace, które zostały rozpoczęte w latach 2015-2023. Ale mówienie o tym, iż jesteśmy bezpieczni albo w krótkim terminie będziemy bezpieczni jest nieprawdą - ocenił były wiceszef MON w programie "Graffiti".
Michał Dworczyk o bezpieczeństwie polskich miast
Polityk Rozwoju Plus wypowiedział się na temat ewentualnego ataku wrogich sił powietrznych na polskie miasta. Były wiceszef MON uważa, iż w takiej sytuacji nie da się uniknąć ofiar. Za przykład posłużył mu Izrael.
ZOBACZ: 23-latek planował zamach. Dworczyk apeluje do "największych partii"
- Gdyby doszło do ataku, to trzeba się liczyć, iż będą ofiary, to jest po prostu nieuniknione, dlatego iż żaden kraj na świecie, choćby Izrael, który jest stosunkowo małym krajem i bardzo dobrze przygotowanym, nie jest w stanie przechwycić 100 proc. środków napadu powietrznego, czyli dronów, rakiet, które są wystrzeliwane w jego kierunku. I w przypadku Polski jest tak samo - powiedział.
Michał Dworczyk wskazał, co należy jego zdaniem robić, aby przygotować Polskę na potencjalny atak: - Po pierwsze, trzeba mówić obywatelom prawdę. Po drugie, trzeba budować - i to jest akurat prostsze, niż zestrzeliwanie każdego środka napadu powietrznego - system wczesnego rozpoznawania i wczesnego informowania obywateli.
ZOBACZ: Czy polskie miasta są chronione? Zapytali szefa MON o głośne słowa. "Rozumiem generała"
Prowadzący Paweł Balinowski zauważył, iż choćby jak luzie dostaną alert RCB, to nie wiedzą co mają zrobić. - Nie wiedzą, gdzie mają się schować. I to też jest kamyk do waszego ogrodu. Wy również powinniście dbać o to, jako rząd Prawa i Sprawiedliwości, kilka lat temu, by schrony budować, by zapewnić miejsca schronienia, a my cały czas nie wiemy, co mamy robić - argumentował dziennikarz.
- To jest kwestia zaniedbań od ostatnich kilku dekad. Polacy po pierwsze nie wiedzą co mają robić, po drugie państwo polskie nie ma wystarczających możliwości rozpoznawania właśnie nadlatujących środków napadu powietrznego, dronów dalekiego zasięgu czy rakiet. Po trzecie nie mamy zdolności ich unieszkodliwiania. To co trzeba zrobić, to przede wszystkim zbudować jak najszybciej system radarów i sensorów akustycznych, czyli środków, które pozwolą nam widzieć wszystko, co leci w kierunku Polski - mówił były wiceszef MON.


1 godzina temu





![Groźny wypadek w naszym regionie. 12-latek jechał rowerem, trzymając się hulajnogi. Wylądował śmigłowiec LPR [ZDJĘCIA]](https://static2.halorzeszow.pl/data/articles/xga-16x9-grozny-wypadek-w-naszym-regionie-12-latek-jechal-rowerem-trzymajac-sie-hulajnogi-wyladowal-smiglo-1787311697.jpg)




