Polskie Elektrownie Jądrowe przekazały firmie Bechtel, generalnemu wykonawcy, teren pod budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Lubiatowie-Kopalinie w gminie Choczewo na Pomorzu.
– To inwestycja, która wzmacnia bezpieczeństwo i suwerenność energetyczną Polski – mówił Miłosz Motyka. Fot. gov.plW uroczystości brał m.in. udział minister energii Miłosz Motyka, prezes PEJ Marek Woszczyk, ambasador USA w Polsce Tom Rose, władze firmy Bechtel. – To inwestycja, która wzmacnia bezpieczeństwo i suwerenność energetyczną Polski, zwiększa naszą niezależność od zewnętrznych uwarunkowań oraz tworzy warunki do zapewnienia stabilnych, przewidywalnych cen energii dla gospodarstw domowych i przedsiębiorców. To fundament silnej i konkurencyjnej gospodarki oraz większego bezpieczeństwa wszystkich Polaków – podkreślał Miłosz Motyka.
Minister energii zaznaczył, iż w budowę elektrowni zaangażowane są setki polskich firm. – Naszym celem jest, aby jak największa część wartości tego projektu pozostała w kraju – wzmacniając potencjał polskich przedsiębiorstw, tworząc wysokiej jakości miejsca pracy – powiedział Motyka.
Bechtel będzie odpowiadał zarówno za wykonanie oraz nadzór nad prowadzonymi na tym etapie pracami, jak i współpracę z podwykonawcami inwestycji, a także za bezpieczeństwo na terenie pod budowę. – Już dziś na terenie inwestycji pracuje ponad 200 osób, a w kolejnych miesiącach liczba ta będzie systematycznie rosnąć – powiedział Marek Woszczyk, prezes zarządu PEH.
Przejęcie koordynacji placu pod budowę zbiega się z wyborem Budimex SA, jednej z największych firm budowlanych w Polsce, do roli głównego wykonawcy prac ziemnych.
opr. tom











