„Barber wjechał”. Niespodziewana wizyta Donalda Tuska [FILM]

2 dni temu
Zdjęcie: PRemier odwiedził barbera


fot. screen X / @donaldtusk

Barber z Warszawy musiał być w ciężkim szoku, iż Donald Tusk przyjął jego zaproszenie na strzyżenie w salonie – tym bardziej, iż była to kompletna niespodzianka. Premier pojawił się dziś w warszawskim salonie golibrody Enzo Barbers, aby porozmawiać z właścicielem o realiach funkcjonowania małego biznesu w Polsce, ZUS-ie oraz składce zdrowotnej. Przy okazji szef rządu miał okazję odświeżyć nieco swoją fryzurę.

Na koncie premiera w serwisie X pojawił się wpis za nagraniem, w którym Donald Tusk wyjaśnił, iż pewien golibroda z Warszawy zaprosił go na strzyżenie do swojego salonu. Szef rządu postanowił zrobić mu niespodziankę i pojawić się tam bez zapowiedzi.

„Napisał do mnie na Instagramie pan Mateusz, który razem ze wspólnikiem prowadzi barber shop w Warszawie i napisał, iż chciałby porozmawiać o polityce i jak się żyje drobnym przedsiębiorcom w Polsce. I skończył ten wpis takimi słowami: pewnie i tak pan tej wiadomości nie przeczyta, ale w razie czego serdecznie zapraszam serdecznie do salonu. Będziemy mogli szczerze porozmawiać” – wyjaśnił w nagraniu premier Tusk. „No to zrobimy mu niespodziankę, co? Jedziemy!” – dodał.

Tusk odpowiedział na zaproszenie właściciela salonu barberskiego w warszawie. Rozmawiali m.in. o składce zdrowotnej

Po pojawieniu się w salonie Tusk został serdecznie przywitany przez właściciela, który przedstawił swój zespół i zaproponował szefowi rządu strzyżenie. Jak wynika z nagrania – premier początkowo opierał się, ale ostatecznie usiadł na fryzjerskim fotelu.

Właściciel salonu w zarejestrowanej przez kamerę rozmowie z premierem narzekał przede wszystkim na składkę zdrowotną oraz ZUS, który – jak zwrócił uwagę – stanowi szczególne obciążenie dla drobnych przedsiębiorców. Tusk wyjaśnił, iż rząd „dostał weto” na składkę zdrowotną, ale „chyba spróbują drugi raz”.

Na koniec rozmowa zeszła na marcowe spotkania barażowe reprezentacji Polski przed mistrzostwami świata w USA oraz Formułę 1, której ogromnym fanem – jak zwrócił uwagę sam premier – jest jego wnuk.

Jak Donald Tusk podsumował swoją fryzurę? „Widać, iż Barber wjechał” – skwitował wizytę, po czym pożegnał się z właścicielem salonu.

Barber wjechał! pic.twitter.com/47vKVDZW58

— Donald Tusk (@donaldtusk) November 27, 2025

Źródło: X

Idź do oryginalnego materiału