Barack Obama opowiadał o kosmitach. Po burzy w sieci wycofuje się rakiem

14 godzin temu
Były prezydent USA Barack Obama w podcaście stwierdził, iż "kosmici są prawdziwi". Kilkanaście godzin później doprecyzował, iż chodziło mu o statystyczne prawdopodobieństwo istnienia życia we wszechświecie.
Szokujące słowa w podcaście
W rozmowie z podcasterem Brianem Tylerem Cohenem, były prezydent USA, w szybkiej serii pytań na temat życia pozaziemskiego, powiedział o kosmitach. - Istnieją, ale ich nie widziałem. - Nie są przetrzymywani w Strefie 51. Nie ma tam podziemnego kompleksu. No chyba, iż jest jakiś spisek i ukryli to przed prezydentem Stanów Zjednoczonych - dodał. Wypowiedź gwałtownie obiegła media i wywołała falę spekulacji.


REKLAMA


Doprecyzowanie po burzy
Dzień później Barack Obama opublikował wyjaśnienie w mediach społecznościowych. "Statystycznie wszechświat jest tak wielki, iż prawdopodobieństwo istnienia życia jest duże. Ale odległości między układami słonecznymi są tak duże, iż prawdopodobieństwo, iż odwiedzili nas kosmici, jest niewielkie, a podczas mojej prezydentury nie widziałem żadnych dowodów na to, iż istoty pozaziemskie nawiązały z nami kontakt. Naprawdę!" - napisał. Były prezydent zaznaczył więc, iż mówił o wysokim prawdopodobieństwie istnienia życia gdzieś we wszechświecie, a nie o dowodach na wizyty obcych na Ziemi.


Zobacz wideo Barack Obama wybierał osobiście terrorystów do zabicia


Strefa 51 i teoria spiskowa
Strefa 51 to tajna baza lotnicza w Nevadzie, która od lat jest przedmiotem teorii spiskowych. Według jednej z nich rząd USA ma tam przechowywać dowody na istnienie istot pozaziemskich. Odtajnione dokumenty pokazały jednak, iż obiekt był wykorzystywany m.in. do testów samolotów szpiegowskich, takich jak U-2 czy Oxcart. W przeszłości wzmożone testy lotów na dużych wysokościach przyczyniły się do wzrostu zgłoszeń o obserwacjach UFO.


Temat wraca w debacie publicznej
Dyskusja o życiu pozaziemskim od lat powraca w USA, m.in. w kontekście przesłuchań w Kongresie, dotyczących UAP (Unidentified Anomalous Phenomena), dawniej określanych jako UFO. Część Amerykanów uważa, iż rząd ukrywa informacje na ten temat, choć Departament Obrony wielokrotnie wskazywał, iż większość takich obserwacji można wyjaśnić w sposób konwencjonalny - jako samoloty, balony, drony czy zjawiska atmosferyczne.
Czytaj także: Były minister energetyki Ukrainy zatrzymany przy próbie wyjazdu. Chodzi o aferę "Midas"


Źródła:TIME, The Guardian, USA Today
Idź do oryginalnego materiału