Wygoda płatności telefonem, zegarkiem czy kartą sprawiła, iż niemal całkowicie zapomnieliśmy o fizycznym pieniądzu. Tymczasem eksperci od bezpieczeństwa oraz bankierzy centralni biją na alarm: w dobie narastającego ryzyka cyberataków, blackoutów i napięć geopolitycznych, banknot w kieszeni przestaje być przeżytkiem, a staje się kluczowym elementem strategii przetrwania. Europa Zachodnia już oficjalnie zmienia narrację, a w Polsce głos w tej sprawie zabrał sam prezes NBP, wskazując na specyficzne położenie naszego kraju. Czy Twoja domowa „poduszka bezpieczeństwa” przetrwa próbę, gdy system nagle powie „odmowa”?

Fot. Warszawa w Pigułce
Jeszcze niedawno całkowita rezygnacja z gotówki wydawała się nieuniknionym krokiem w stronę nowoczesności. Jednak rzeczywistość ostatnich lat brutalnie zweryfikowała to podejście. Instytucje finansowe coraz częściej przypominają, iż cyfrowy zapis na koncie jest zależny od nieprzerwanych dostaw prądu i sprawnego internetu. W sytuacjach nadzwyczajnych fizyczny pieniądz odzyskuje swoją strategiczną rolę – jest jedynym niezawodnym środkiem płatniczym, który działa zawsze, niezależnie od awarii infrastruktury czy zmasowanego ataku hakerskiego na systemy bankowe.
Co to oznacza dla Ciebie? Lekcja z Europy
To, co wydaje się czarnym scenariuszem, dla wielu mieszkańców Europy stało się już faktem. Blackouty w Hiszpanii i Portugalii pokazały, jak gwałtownie znika poczucie bezpieczeństwa, gdy terminale płatnicze przestają reagować.
- Paraliż sieci: Brak prądu to natychmiastowe odcięcie dostępu do Internetu i bankowości mobilnej.
- Tylko gotówka: W sklepach, które działały dzięki zasilaniu awaryjnemu, zakupy mogli zrobić wyłącznie klienci z fizycznymi banknotami. Pozostali odchodzili od kas z pustymi rękami.
- Nowe rekomendacje: Banki centralne w Holandii i Szwecji oficjalnie zalecają obywatelom posiadanie rezerwy gotówki na „czarną godzinę”.
Polska „krajem frontowym”. Ostrzeżenie prezesa NBP
W Polsce, z uwagi na sytuację za naszą wschodnią granicą, świadomość zagrożeń budowana jest na najwyższych szczeblach władzy. Prezes Narodowego Banku Polskiego, Adam Glapiński, postawił sprawę jasno: w przypadku zorganizowanego ataku cybernetycznego, który mógłby objąć bankowość elektroniczną, gotówka pozostaje jedyną formą ratunku dla obywateli.
Podobnego zdania są specjaliści od survivalu i bezpieczeństwa wojskowego. Ppłk Dariusz Paździoch rekomenduje, aby Polacy traktowali fizyczne środki płatnicze jako niezbędne wyposażenie domowych zestawów ewakuacyjnych. Konflikt zbrojny lub kryzys infrastrukturalny mogą w jednej chwili sprawić, iż karta w portfelu stanie się jedynie kawałkiem plastiku.
Jak zbudować domową rezerwę finansową? 4 najważniejsze zasady
Budowanie zapasu gotówki nie polega na chowaniu wszystkich oszczędności w skarpecie, ale na posiadaniu strategicznego bufora, który pozwoli Twojej rodzinie przetrwać pierwszy, najtrudniejszy tydzień kryzysu.
- Zasada „jednego tygodnia”: Eksperci sugerują posiadanie kwoty pozwalającej na pełne zatankowanie auta oraz zrobienie zapasów żywności na 3–5 dni. Dla 4-osobowej rodziny rozsądnym minimum jest 1000–2000 zł.
- Struktura nominałów: Wypłacaj mniejsze kwoty. W razie awarii sprzedawcy będą mieli problem z wydawaniem reszty. Twoja rezerwa powinna składać się głównie z banknotów 10, 20 i 50 zł. Unikaj „dwusetek”.
- Bezpieczne rozproszenie: Nie trzymaj pieniędzy w sypialni czy kuchni – to tam złodzieje zaglądają najpierw. Podziel gotówkę na mniejsze pakiety i ukryj w różnych, nieoczywistych częściach domu.
- Regularna rotacja: Raz na pół roku wpłać zgromadzoną gotówkę we wpłatomacie i wypłać nowe banknoty. Pozwoli to uniknąć problemów z niszczeniem papieru (np. przez wilgoć) i zapewni Ci dostęp do aktualnych środków płatniczych.

1 godzina temu









