Bandytów należy traktować jak bandytów …

myslpolska.info 1 godzina temu

Jeśli ktoś postanowiłby spalić Pałac Łazienkowski, zdewastować pomnik Fryderyka Chopina, okraść sklepy na Marszałkowskiej i bazarek na Kole, powyrywać ławki na Placu Zamkowym i podpalić kosze na Mokotowie to byłby bandziorem. Nie ma znaczenia jaką ma orientacje polityczną, kolor skóry i jaką wyznaje religie. choćby gdyby jego poglądy polityczne pokrywałyby się z moimi – byłoby to bez znaczenia. Bandzior jest bandziorem.

Byłby takim samym bandziorem jak ten, który demolował ulicę Paryża w maju 1968 roku i takim samym, który demolował ulice Kijowa na przełomie 2013/2024 roku. W Paryżu obserwujemy dokładnie te same siły, które były wielbione przez odrealnionych idealistów wychwalających „kolorowe rewolucje” w świecie arabskim. Zupełną fantasmagorią są opowieści o tym, iż barbarzyńca demolujący samochód kieruje się imperatywem moralnym lub, iż posiada jakąś świadomość klasową. Anarchizm ukryty pod płaszczykiem antysystemowości dalej jest nieakceptowalny dla cywilizowanych narodów. Realne życie to nie film Alana Moore’a „V jak Vendetta”.

To prawda, iż wśród haseł wznoszonych przez demonstrantów są również te słuszne. I co z tego? Wśród haseł wznoszonych na ukraińskim Majdanie, czy podczas „spontanicznych demonstracji” w Libii czy Syrii również takie były i dokładnie wiemy jak się to skończyło dla licznych narodów. Jakie miało to skutki dla życia milionów ludzi i układu geopolitycznego na naszym globie. Jak wyszła na tym Polska. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje słowa.

Oczywiście, iż wśród demonstrantów znajdują sie prowokatorzy. Nie rozumiem skąd to zdziwienie. Dziwne gdyby ich nie było. o ile organizatorzy nie potrafią sobie z tym poradzić, to nie powinni brać się za organizacje tego rodzaju protestów. Miasta Europy nie są dżunglą, by skocznie hasać po zaparkowanych samochodach. Stolice Europy, to nie gra komputerowa, gdzie życie zależy od zdobycia torebki z najnowszej kolekcji Louisa Vuitton i wypasionego iPhona. Bandziora, złodzieja, podpalacza należałoby oddać w ręce odpowiednich służb i odpowiednio ich traktować.

Żadnym usprawiedliwieniem nie jest to, iż przodkowie znacznej części protestujących byli źle taktowani w państwach kolonialnych jak i w Europie. Mój pradziadek Antoni Szafarczyk jako 9-letnie dziecko roznosił mleko w Pałacu Donnersmarcków w Siemianowicach (chociaż w latach 1919-1920 nie należał on do tej rodziny). Jako osoba niepełnoletnia rozpoczął ciężką pracę w kopalni węgla kamiennego. Ale z tego powodu ani ja, ani mój syn nie demolujemy klatek schodowych i pobliskich kapliczek w mieście. Skończmy z tym usprawiedliwianiem przeszłości kolonialnej bandyterką. Stworzyła się kolejna religia cierpiętnictwa i roszczeniowości.

To co dzieje się w wielu europejskich państwach – Francji, Belgii, Hiszpanii, Portugalii przyniesie taki sam skutek jak antyrosyjskie zrywy insurekcyjne na ziemiach polskich. Spowodują większy zamordyzm, większą opresyjność i wzmocnienie nieakceptowalnego dla nas kierunku politycznego Unii Europejskiej.

Łukasz Jastrzębski

Idź do oryginalnego materiału