Bambusowe kijki, drewniane deski – tak walczyli o „Wielkanocne Jajo” w Tatrach

3 tygodni temu

Na Polanie Kalatówki w Tatrach w Poniedziałek Wielkanocny znów ożyła historia. Po raz kolejny odbyły się retro zawody narciarskie „O Wielkanocne Jajo”, które przyciągnęły tłumy uczestników i widzów, przypominając czasy, gdy narciarstwo w Tatrach dopiero raczkowało.

Na starcie stanęło blisko 160 osób. Warunek był jeden: wierność tradycji. Drewniane narty, skórzane buty, klasyczne wiązania – często typu kandahar – oraz stylizacje z przełomu XIX i XX wieku. Zamiast nowoczesnych gadżetów – bambusowe kijki lub proste żerdzie. Zamiast sportowej rywalizacji za wszelką cenę – klimat, wspólnota i szacunek dla przeszłości.

Bo tu nie chodziło o wyniki, ale o ducha dawnych czasów. Uczestnicy prezentowali się w góralskich strojach i historycznych kreacjach, a następnie mierzyli się ze slalomem w Suchym Żlebie. Jazda na takim sprzęcie – jak podkreślali – wymaga większej pokory i umiejętności niż współczesne narciarstwo.

Idź do oryginalnego materiału