Badania ścieków pozwolą przewidywać epidemie grypy? Choruje na nią miliard osób rocznie

1 godzina temu
Zdjęcie: badania ścieków


Grypa co roku dotyka około miliarda ludzi na świecie, ale sygnał ostrzegawczy o nadchodzącej fali zakażeń może pojawić się nie w przychodniach, ale w oczyszczalniach ścieków. Japońscy naukowcy wykazali, iż analiza RNA wirusów grypy w ściekach pozwala przewidywać wzrost zachorowań choćby z tygodniowym wyprzedzeniem – szybciej niż tradycyjne raporty medyczne.

RNA wirusa grypy wykrywane w ściekach

Zespół naukowców pod kierownictwem prof. Michio Murakamiego z Uniwersytetu w Osace przez dwa lata pobierał cotygodniowe próbki ścieków z trzech oczyszczalni w regionie. Badano je pod kątem obecności RNA wirusów grypy A i B, a wyniki zestawiono z danymi epidemiologicznymi za ten sam okres – od kwietnia 2023 r. do kwietnia 2025 r. Wyniki opublikowane zostały 12 maja br. w czasopiśmie Water and Environment Journal.

Rezultatem analizy było wypracowanie modelu statystycznego, który pozwala wykorzystywać badania ścieków do przewidywania wzrostu zachorowań w najbliższym okresie. Współczynnik determinacji zmienności danych wyniósł aż 86 proc., co wskazuje na wysoką skuteczność modelu prognostycznego. Naukowcom z Osaki udało się oddzielnie oszacować dynamikę zakażeń grypą A i B, choć owe szczegółowe modele wymagają jeszcze dalszej walidacji. To ważne, ponieważ nie każdy typ wirusa influenza jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego – grypa B zwykle powoduje mniejsze fale zachorowań i nie prowadzi do pandemii. Dalszym krokiem jest próba rozróżnienia trendów rozwojowych dla różnych podtypów grypy A i linii wirusa grypy B.

Warto przeczytać: Czy kolejna pandemia dojrzewa w ściekach? Mikrobiolog ostrzega

Sygnał z oczyszczalni dla szpitali

Japońskie odkrycie wprowadza przełom w monitoringu sezonowych infekcji wirusowych, które co roku zagrażają setkom tysięcy ludzi na świecie. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia co roku na grypę choruje ok. miliard osób, a choćby 290 – 650 tys. przypadków kończy się śmiertelnie. Badania ścieków mogą być sygnałem dla decydentów o potrzebie zwiększenia dostępności łóżek szpitalnych, zmianie alokacji personelu szpitalnego czy wprowadzeniu obostrzeń służących przeciwdziałaniu zakażeniom.

Michio Murakami, główny autor badania, podkreśla, iż od momentu zakończenia badań w połowie 2025 r. nowy model jest nieustannie testowany i wykazuje ciągłą wysoką skuteczność. Co ciekawe, naukowcom udało się wykryć RNA wirusa grypy A w ściekach w okresach bez epidemii. To istotny fakt dla monitorowania aktywności patogenów w społeczeństwie i dowód na to, iż dane epidemiologiczne ze szpitali i stacji sanitarnych nie dają kompletnego obrazu sytuacji.

Może cię zaciekawić: Ścieki ze szpitali a rosnąca oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe

Badania ścieków coraz ważniejszym narzędziem ochrony zdrowia

Jedną z głównych zalet nowej metody jest szybkość prognozowania – wyniki badań ścieków są dostępne już po 1-2 dniach, a zaawansowane modele statystyczne pozwalają natychmiast oszacować skalę zagrożenia. To o wiele efektywniejszy scenariusz niż poleganie wyłącznie na danych klinicznych spływających zwykle z dużym opóźnieniem.

Badania ścieków są o tyle istotne, iż pozwalają wykryć patogeny u osób niewykazujących symptomów oraz u tych z łagodnym przebiegiem infekcji, które leczą się w domu i nie poddają testom. Metoda ta zapewnia pacjentom prywatność i jest znacznie tańsza niż testowanie tysięcy lub milionów obywateli. Wiele państw już korzysta z badań ścieków pod kątem obecności niebezpiecznych wirusów (m.in. COVID-19, RSV, Mpox), a wyniki naukowców z Osaki dowodzą, iż ten monitoring może okazać się kluczowym czynnikiem planowania w ochronie zdrowia publicznego.

Pisząc artykuł, korzystałam z:

Murakami, M., S.Morikawa, K.Yamamoto, et al. 2026. “Early Prediction of Type-Specific Influenza Incidence Using Wastewater-Based Epidemiology.” Water and Environment Journal1–11. https://doi.org/10.1111/wej.70060.

Idź do oryginalnego materiału