B.Ratter: TO WŁAŚNIE ONI - KSIĘŻA Z "FASZYSTOWSKICH UGRUPOWAŃ"
B.Ratter: TO WŁAŚNIE ONI - KSIĘŻA Z "FASZYSTOWSKICH UGRUPOWAŃ"
data:01 marca 2026 Redaktor: Redakcja
Gdy uznany za „niemieckiego kolaboranta” biskup kielecki Czesław Kaczmarek stanął 14 września 1953 roku przed sądem, miał za sobą dwa lata i osiem miesięcy pobytu w więzieniu. Izolowany od świata, głodzony, poddawany psychicznemu terrorowi, traktowany środkami farmakologicznymi wywołującymi otępienie i zmiany osobowości, był strzępem człowieka.

Przeszedł -jak obliczyli historycy - 223 przesłuchania, trwające po kilkadziesiąt godzin, podczas których przekonywano go, iż duchowni i wierni nie chcą już znać ordynariusza, „niemieckiego kolaboranta”, iż nikt na niego w diecezji nie czeka, iż nie ma dla niego innej drogi niż przyznanie się do „winy”.
Przed pokazowym procesem biskup Kaczmarek został poddany intensywnej kuracji medycznej dla zatarcia śladów nieludzkiego traktowania. Razem z nim na ławie oskarżonych zasiedli księża: Jan Danilewicz – były skarbnik kurii kieleckiej, Józef Dąbrowski – były kapelan biskupa Kaczmarka i Władysław Widłak – były prokurator seminarium duchownego w Kielcach, oraz zakonnica Waleria Niklewska – wszyscy „winni działalności szpiegowskiej” na rzecz imperialnych ośrodków. Władzom zależało na nadaniu sprawie jak największego rozgłosu – artykuł Anny Zechenter, IPN Kraków, opublikowany w Naszym Dzienniku w 2013 roku.
Prześladowania Kościoła rozpoczęły się już w Polsce Lubelskiej. Księża ginęli od kul MO i UB, jak rozstrzelany w lesie pod Rzeszowem w grudniu 1944 roku ks. Michał Pilipiec, który w kazaniach występował przeciwko sowieckiej przemocy, czy skrytobójczo zamordowany w 1945 roku ks. Stanisław Zieliński – obrońca kraśnickich parafian przed czerwonym terrorem. W 1946 roku zginął ks. Michał Rapacz – zawleczony z plebanii w Płokach na sznurze do lasu pod Trzebinią i tam zamordowany za otwarte głoszenie niezgody na komunizm.
Władze nadały rozgłos pokazowemu procesowi ks. Władysława Gurgacza, skazanego w 1949 roku w Krakowie na śmierć i rozstrzelanego za roztoczenie opieki duszpasterskiej nad oddziałem partyzanckim Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców w Nowosądeckiem. „Herszta w sutannie” – jak pisała prasa – fotografowano w celach propagandowych z plikami dolarów i z pistoletem wis na kolanach.
„Pokazówkę” urządzono w Nowym Sączu ks. Józefowi Dryi, aresztowanemu w 1951 roku za kazanie, w którym przestrzegał: „Nie idźcie za gwiazdą ze Wschodu”. Zaciekły atak na Kościół rozpoczął się pod koniec lat 40., gdy władze komunistyczne rozprawiły się ze zbrojnym podziemiem niepodległościowym i z PSL opozycją polityczną.
Do 1955 roku w więzieniach znalazły się setki duchownych. Funkcjonariusze UB torturowali ich, dręczyli psychicznie, przesłuchiwali bez końca, przedłużali im tymczasowe areszty. Równolegle do prześladowań prowadzono politykę rozsadzania Kościoła od wewnątrz przez zorganizowany na przełomie lat 40. i 50. ruch „księży patriotów”, popierający – wbrew Prymasowi Kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu – władzę „ludową”, a także za pośrednictwem Stowarzyszenia PAX, katolickiej organizacji świeckich, która otrzymała prawo wydawania własnej prasy.
Zamiast niszczyć Kościół brutalnymi metodami na wzór sowiecki, co mogło wzmocnić w polskim społeczeństwie antykomunistyczne nastroje, władze podjęły przemyślaną akcję skompromitowania go w oczach wiernych. Biskup „kolaborant” Biskup kielecki był osobą nadającą się znakomicie – z punktu widzenia komunistów – do obnażenia przed wiernymi „prawdziwego” oblicza Kościoła.
Zarzuty wobec księży z protokołów sądowych: „popieranie faszystowskich ugrupowań”, „współdziałanie z niemiecką władzą okupacyjną”, „nawoływanie wiernych do uległości i współpracy z okupantem”, „usiłowania obalenia przemocą władzy robotniczo-chłopskiej i ludowo-demokratycznego ustroju Polski”, „prowadzenie akcji przeciwko odbudowie kraju i planowej gospodarce”, „organizowania i kierowania akcją wywiadowczą na terenie Polski w interesie imperializmu amerykańskiego i Watykanu”, „przyjmowanie od zagranicznych ośrodków dywersyjnych i szpiegowskich pieniędzy w walucie obcej”. (artykuł Anny Zechenter, IPN Kraków, opublikowany w Naszym Dzienniku w 2013 roku).
Odium czerwonej zarazy pozostało w duszach potomków funkcjonariuszy UB. Zamiast fotografowania w celach propagandowych, posługują się mediami społecznościowymi i AI, do polityki rozsadzania Kościoła i kompromitowania w oczach wiernych. Używają tych samych, sowieckich sloganów, „faszyzm” , „antysemityzm” , „współdziałanie z Putinem i jego agentami”. Stasują je również wobec Polaków, nie zgadzających się na odebranie nam suwerenności i wolności, zastąpienie polskiej tożsamości obcą.
Marszalek Czarzasty wraz z panią Żukowską chce wypaść lepiej niż szef bezpieki Stanisław Radkiewicz, i zadośćuczynić za „ciężką pracę” funkcjonariuszom Urzędu Bezpieczeństwa, mordującym tysiące Polaków. Pokój ich „pracy” przy wymuszaniu zeznań w ubeckiej katowni na Mokotowie, nazywany był przez nich „celą cudów”. Nieźle pracowali.
Zmienił się kierunek komunistycznych dyrektyw. W 1952 roku Sejm przyjął Konstytucję. Dokument był wzorowany na konstytucji radzieckiej, a poprawki nanosił sam Józef Stalin. Zmieniono w niej nazwę Polski na Polską Rzeczpospolitą Ludową.
Obecnie rząd Donalda Tuska, a szczególnie szef wymiaru sprawiedliwości, również łamie polską Konstytucję. Poprawki do niej „nanosi” niemiecka Komisarz unijnego Kominternu. Teraz nazwę Polska chcą zamienić na region federacji europejskiej. Donald Tusk „nie idzie za gwiazdą ze Wschodu”, ona świeci teraz z Zachodu. Ale cel ten sam.
„Według Centralnego Urzędu Statystycznego do stycznia 1947 roku z terenu Polski zdemontowane wyposażenie 1119 zakładów przemysłowych wywieziono 211 500 wagonami poza naszą wschodnią granicę a z ziem należących do Polski przed 1939 r – 27 400 wagonów ze zdobycznym towarem. Wywożono nie tylko wyposażenie kopalń, hut, walcowni, również surowce, żelazo, metale kolorowe i gotowe produkty, blachy, druty itp., nie tylko koleją ale statkiem, samochodem również wyposażenie szpitali, bibliotek, muzeów, młynów, tartaków, cukrowni, elektrowni, majątków, mieszkań, artykuły AGD, instrumenty muzyczne, tramwaje, wagony, tory i urządzenia kolejowe. Polska stała się pierwszą ofiarą podbudowanego ideologicznie sowieckiego imperializmu (Bogdan Musiał , Wojna Stalina).
W 2026 roku Polska staje się ofiarą podbudowanego ideologicznie niemieckiego imperializmu. Wozy jadą na Zachód.
B.Ratter









![Za przewlekłość sądu między 2000 zł a 20 000 zł. W praktyce 3000 zł - 4000 zł [Skarga]](https://g.infor.pl/p/_files/38661000/paragraf-38661468.jpg)



