Niedzielne oświadczenie prezydenta Trumpa o "rozejmie energetycznym" między Rosją a Ukrainą odnosiło się jedynie do zaprzestanie ataków na rafinerie przez obie strony. Waszyngton oczekuje, iż Ukraina będzie go przestrzegała - podał portal Axios, powołując się na urzędnika Białego Domu. Kijów chce rozejmu obejmującego też ataki na elektrownie i inne obiekty.